sobota, 25 maja 2013

Kira oraz Abigeil Odchodzą!

Kira i Abieil odchodzą ponieważ pisałam do  nich wielokrotnie prośby o napisanie historii, a one miały to  najwyraźniej gdzieś, więc ponoszą konsekwencje.

czwartek, 23 maja 2013

Od Anabell- CD Alice


Od Anabell- CD Alice 
Leżałam oszołomiona na ziemi i patrzyłam na rozgadaną Alice.
- O hej! - odparłam z nie pewnym uśmiechem
- Cześć! Czemu jesteś smutna?!
- Em...a tak jakoś...-wyszczerzyłam sie 
- Czyli?
- A nie ważne, więc tak się tu witacie?
CD Alice?

środa, 22 maja 2013

Od Alice


Szłam korytarzem... I zobaczyłam Anabell! 
-Anabell! Anabell! Anabell!- Zaczęłam na nią biec.
-Czekaj! Stój!-Widziałam tylko przerażoną minę Anabell...
Biegłam dalej, a gdy znalazłam się idealnie nie blisko... "nie, nie zatrzymałam się" skoczyłam na nią powalając ją na ziemie.
-Cześć! Co ty taka smutna?
CD Anabell (Muhahaha! Przyzwyczaj się do tego! x D)

wtorek, 21 maja 2013

Od Anabell - początki są trudne...

Dziś był mój pierwszy dzień w szkole, wydaje mi się że ludzie mnie nie polubili.
Pierwszą osobą którą poznałam była Evanlyn, siedziała obok siostry Angel wydaje mi się, że oby dwie miały mnie gdzieś i chciały mnie spławić więc odeszłam dalej...
Spotkałam Rose, nie odzywała się tylko patrzyła na mnie jak by chciała mnie zabić...
-Hej...- powiedziałam lekko uśmiechnięta, chciałam załagodzić sytuację ale widziałam, że nic z tego i poszłam dalej...
Potem widziałam Kiiyuko i Alice robiły coś razem i widziałam, że wolały by aby nikt im nie przeszkadzał, szłam dalej coraz bardziej nie pewna korytarzem, po chwili zobaczyłam smutną dziewczynę siedzącą na ławce, Hypatie.
Podeszłam do niej i z uśmiechem się przywitałam lecz ona popatrzyła na mnie i odeszła.
Usiadłam zrezygnowana na ławce, wyciągnęłam nogi i nagle Abigeil się o nie przewróciła, zerwałam się i zaczęłam ją przepraszać ona wstała ochrzaniła  mnie i dała mi w twarz po czym odeszła.
Stałam i miałam ochotę jej oddać lecz stwierdziłam, że to nic nie da...w szkole czuje się inna i samotna zaczynam zastanawiać się czy nie odejść pomimo, że jestem tu dopiero 1 dzień...

Kolejna nowa uczennica...

http://wallpapersus.com/wp-content/uploads/2011/12/wings-wall-skirts-holes-artwork-anime-girls.jpg

niedziela, 19 maja 2013

Od Ari'ego - CD Evanlyn

-Już niczego nie tykam. ^^
-To fajnie.
-Teraz nie zaczniesz mi ubliżać?
-Czemu mam to robić?
-A nie wiem, przyzwyczajenia.
CD Evenlyn (Kurde ja już nie tykam żadnych zdjęć! :/ Heh...)



sobota, 18 maja 2013

Od Evanlyn-CD historii Ari'ego


Spojrzałam na niego krzywo.Podeszłam do niego niebezpiecznie blisko i powiedziałam:
-Jeszcze raz dotkniesz mój telefon to zginiesz-uśmiechnęłam się.Poszłam do mojego pokoju i schowałam telefon do szuflady biórka.Gdy wróciłam do pokoju zauważyłam Ari'ego patrzącego na moja i Angel różne zdjęcia.
-Co tam paczysz?-spytałam.
-Paczysz?
-Oj tam oj tam,patrzysz-odgarnęłam włosy z oczu.
CD Ari

piątek, 17 maja 2013

Od Ari'ego - CD Evanlyn

Usiadłem na kanapie a na półce obok zobaczyłem telefon chyba Evenlyn... Gdy na chwilę poszła do kuchni pogrzebałem w nim...
(Evenlyn weszła)
-Co ty robisz?!
-Robiłaś sobie sweet focie z Angel? Zacząłem się śmiać.
-Zostaw to!
A że jestem od nie wyższy wystarczy że podniosłem rękę do góry i nadal grzebałem w telefonie... Evenlyn zaczęła na mnie skakać. Ja zacząłem uciekać skakałem po meblach nadal gapiąc się w mały ekranik... Evenlyn biegała za mną.
-Oddawaj!
-Nigdy! Zacząłem się śmiać.
W końcu stanąłem a Evenlyn skoczyłam mi na twarz i w końcu wyrwała telefon...
-Kurde dziewczyno ty zdziczałaś!-Wyszczerzyłem się.
CD Evenlyn... (Tylko weź mnie nie morduj... )

Od Carli- CD Willa

Szliśmy w stronę lasu, panowała ''dziwna'' cisza
CD Will (Tak po jednym zdaniu będziemy pisać xD. )

Od Willa-CD historii Carli


Uśmiechnąłem się mimowolnie i ją przytuliłem.
-No to teraz chyba możemy wracać-powiedziałem.Carla przytaknęła i poszliśmy przed siebie,z powrotem do lasu.
CD Carla

Od Evanlyn-CD historii Ari'ego


-Oh,cześć wejdź-uśmiechnęłam się.
-A gdzie twoja siostrunia?-zaśmiał się.
-A gdzieś polazła-machnęłam ręką.-A co taki ciekawy?
-A tak tylko...-uśmiechnął się.Przewróciłam oczami i poszłam w stronę kanapy a Ari podreptał za mną.
CD Ari

Od Carli- CD Willa

- Tak zadowolona...- uśmiechnęłam się
CD Will

Od Ari'ego

Wczoraj w szkole natknąłem się na Evenlyn gadaliśmy itd. jakoś się z nią bardziej zaprzyjaźniłem. Jakoś mnie do niej ciągnęło bo tylko ona ma równo pod sufitem i nie najeżdża na mnie albo mnie nie bije ani nie wyżywa się na mnie... Muszę stwierdzić że ją lubię. ^^
Dziś podszedłem do niej:
-Cześć! Uśmiechnąłem się.
CD Evenlyn

Od Willa-CD historii Carli


Gapiłem się na nią jak zachipnotyzowany.
-E...-zacząłem.Ona się tylko uśmiechnęła i powiedziała.
CD Carla

czwartek, 16 maja 2013

Od Carli- CD Willa

Po chwili uśmiechnęłam się, podeszłam do Willa i pocałowałam go...
CD Will

Od Willa-CD historii Carli


-Eh...No dobra słuchaj...ty mi się podobasz-wydukałem.-Ja się chyba w tobie zakochałem.Zadowolona?
Carla miała dziwny wyraz twarzy a ja czułem że oblałem się rumieńcem
CD Carla

wtorek, 14 maja 2013

Od Carli - CD Willa

- Ekhem....jak to nie powiesz?
Wybacz ale jestem zbyt ciekawska, przez co ciekawość mnie mnie zje i będę ''zjedzona''....
z tego powodu prosiłabym abyś jednak dokończył...chyba, że to coś strasznego?
CD Will (Krócej nie mogłeś? xD)

poniedziałek, 13 maja 2013

Od Willa-CD historii Carli


-Słuchaj dziwnie się czuje ci to mówiąc...-Oblałem się rumieńcem.
-Hę?
-Dobra nie ważne...
CD Carla

niedziela, 12 maja 2013

Od Kazuyuki

Dziś po szkole poszedłem do domu i zacząłem komponować nową piosenkę.
Spędziłem nad tym całą noc, obudziłem się rano wiedziałem, że mam jeszcze dużo czasu aby wybrać się do szkoły. Stwierdziłem ,  że nie chce mi się iść więc zostałem w domu. Cały dzień spędziłem siedząc przed komputerem, co by tu dalej opowiadać jadłem jabłka (jak to ja) no i siedziałem sobie w ciemnościach...
----Następny dzień---
Wstałem i poszedłem do szkoły, z daleka zobaczyłem Kiiyuko zamykającą szafkę lecz coś z niej wypadło.
Podszedłem i podniosłem to,  była mała szara książka z napisem ''Death Nothe'' .
Chciałem jej ją oddać ale ciekawość wygrała i zabrałem ją do domu aby trochę poczytać...
CDN

niedziela, 5 maja 2013

Od Arogotou



Dziś po dłuższej chorobie wróciłem do szkoły, byłem zdziwiony że nikt nie podzielił się ze mną wieściami że doszedł nowy uczeń i nowa uczennica.
Alice i.... Kazu... Kazi... Kazayu... Eee... Kazik! Tak doszedł tzw. Kazik....
Gdy dzisiaj do niego podszedłem i powiedziałem "Kazik" popatrzył się na mnie jak na debila....
-Masz problemy z wypowiedzeniem mojego imienia?
-Tak, kto był takim debilem i cię tak mianował? "Ari ale ty jesteś durniem"-pomyślałem. Znów popatrzył się na mnie jak na jakiegoś chorego...
-Coś Ci się dzieje?
-A co ma się dziać?
-Zachowujesz się jak psychiczny...
-Eeee.... Ok, ja ci mówię Kazik ty możesz mówić mi psychiczny.
-Naprawdę jesteś dziwny...
-Nie pierwszy mi to mówisz...
Potem poszedłem do Alice, ona jest tak samo rąbnięta jak ja....

Od Carli- CD Willa

- Hm...?
- Bo...
- No co bo?
CD Will

Od Willa-CD historii Carli


Wstałem i wyprostowałem się.
-No to chyba czas do domu-powiedziałem kładąc ręke na ramieniu Carli.
-Zostańmy tu jeszcze chwilę-poprosiła.
-Spoko-powiedziałem.Zobaczyłem niedaleko mały mostek na jeziorem.
-Ej choć tam zobaczyć-powiedziałem do niej.Poszliśmy na mostek.Noc była piękna gwiazdy świeciły jasno,przy kwiatach lśniła poświata.
-Ładnie tu-powiedziała Carla.
-Tak-zacząłem-Słuchaj...Carla...
CD Carla

Od Kiiyuko- CD Kazauyuki

- Kto?
- Człowiek!
- Eh...
- Mam prośbę, nie rzucaj we mnie ogryzkiem od jabłka...?
- To ty we mnie rzucałaś?
- Nie, ja ci tylko je odrzucałam- uśmiechnęłam się
- No...
- No co? Jest takie coś jak kosz na śmieci?
- No tak.
- No więc, właśnie.- powiedziałam po czym poszłam do domu.

Od Yukio- CD Evanyn

- Hm....dobra tylko gdzie jest Angel?
Szukałem jej pół godziny ale nie mogłem jej znaleźć...dobra mam  dość!
Poszedłem do Evanlyn oddać jej książkę...
- Czego?!
-Ja oddać książkę chciałem...
- To już?
- Nie,  nie wiem gdzie jest Angel...
Ale mniejsza dzięki- wcisnąłem jej książkę w ręce i odszedłem

Od Carli- CD Willa

- No dobra...- wzięłam lilię i wysypałam proszek na głowę Willa
Oj!
-Co?!
-Yyy....ty jesteś teraz na poważnie chomikiem....
- Jak to?!
- No tak to....
- Eee....
- Nie no żarcik...znów  jesteś człowiekiem...chyba...- roześmiałam się
CD Will

Od Evanlyn-CD historii Yukio


-No więc tak:Znajdź Angel i pokaż jej tą książke i powiec:Ja już wiem możesz powiedzieć.
-Myślisz że zadziała?-spytał.
-Nie wiem,może-uśmiechnęłam się.-Ale jeśli zadziała to zastanawiaj się jak mi podziękujesz-powiedziałam i wywaliłam go z domu.
-Nareszcie-mruknęłam do siebie.
CD Yukio

Od Willa-CD historii Carli


-Dobra teraz tylko trzeba zobaczyć jak się jej używa,będziesz chomikiem doświatczalnym-powiedziałem.
-Co?!Czemu ja?-spytała.
-Bo ja nie chcę-wyszczerzyłam się.Spiorunowała mnie wzrokiem i uklękła obok mnie.
-No dobra,dawaj-powiedziała.Zerwałem lilię i posypałem głowę Carli pyłem z kwiata.
-Działa?-spytała z zamkniętymi oczami.
-Sama zobacz-uśmiechnąłem się.Carla otworzyła oczy i się uśmiechnęła.
-Zadziałało!-krzyknęła radośnie i mnie przytuliła.
-Dobra...Teraz ja nie chcę być już kotem...
CD Carla

Od Yukio- CD Evanlyn

- O co?
- Chcesz wiedzieć?
- Taak...
CD Evanlyn?

Od Evanlyn-CD historii Yukio


Nagle wpadłam na pomysł.
-Poczekaj tu chwilę!-krzyknęłam i podeszłam do półki z książkami.Zaczęłam szukać i jest!Znalazłam.
-Czy wyglądała tak?-spytałam pokazując mu ją.
-Tak.
-No to wiem o co chodzi-powiedziałam i puściłam mu oko.
CD Yukio

Od Carli- CD Willa

- Ale..jak...ty...ją znalazłaś?!
- Eeee...tak jakoś...
-No ....
- Dobra...eee czy ten kwiat wygląda tak...? - wskazałam ręką fioletową lilię...
- Tak, na obrazku tak wygląda, no nie mów że ją nie chcą co znalazłaś... ?
- Tak..- wyszczerzyłam się
Dobra co to teraz?
CD Will

Od Yukio- CD Evanlyn

-Więc chodzi mi....o to, że ... miała jakąś książkę...i ona znalazła się ...mniejsza o to, czy wiesz o jaką książkę chodziło?
- Nie mam pojęcia....
- Bardzo jej na niej zależało...w ogóle znalazła ją w mojej torbie...
- Nie ogarniam....
- Mówiła coś, o rodzinie...i była przy tym jakaś dziwna jak nie ona, zachowywała się jak dzika...
CD Evanlyn?

Od Willa-CD historii Carli


Szliśmy przez parę minut w ciszy.
-Wiesz w ogóle jak wygląda ten kwiat?-spytała w końcu Carla.
-No jest fioletowy i jest lilią-podsumowałem.
-Aha-zaczęła-A wiesz gdzie go znaleźć?
-No tu piszę że jest w małej sadzawce,ale żadnej nie...
-Takiej jak ta?-spytała wskazując sadzawke.
-Ta...-powiedziałem i podeszłem do wody.
CD Carla

Od Evanlyn-CD historii Yukio


Spojrzałam na niego i powiedziałam:
-Mam pomysł.Zamkne cię z nią w klatce!
Yukio spojrzałem na mnie jak na idtiokę.
-Masz coś jeszcze?-spytał powoli.
-Hmm...No dobra pomogę ci choć-powiedziałam i usiadłam na kanapie-Dobra zacznijmy od tego czego ty odmnie chcesz żebym z nią pogadała,żebym ci w czymś pomogła?Słucham.
CD Yukio

Od Yukio - CD Evanlyn

- Jasne! Może jeszcze mam cię gonić?!
Eh..te kobiety....jakim cudem ja jeszcze w ogóle żyje...? - gadałem sam do siebie, po czym poszedłem za Evanlyn.
Szedłem za nią cały czas, aż dotarłem pod jej dom, weszła i zamknęła drzwi.
Wszedłem przez okno...
- Em...to raczysz mi odpowiedzieć?!
- Jak tu wszedłeś?!
- Przez okno?
- Mówiłam idź z nią gadaj!
- Eh...gdyby to było takie proste, tak się składa że się na mnie ''obraziła'' nie wiem za co...ale...
Dobra to pomożesz?
CD Evanlyn? 

Od Evanlyn-CD historii Yukio


-Nigdy więcej mnie do niej nie porównuj!A nawet jeśli strzeliła focha to dobrze!Nie rozumiem jak ona przy tobie wytrzymuje!-krzyknęłam!
-Ale..!
-A tak w ogóle to czemu do niej nie pójdziesz i się nie spytasz co!?-krzyknęłami poszłam.
CD Yukio

Od Yukio- CD Evanlyn

- No tak...- mamrotałem sam do siebie...
Dobra czekaj! - powiedziałem podirytowany
- Co?!
- Ja na prawdę rozumiem, że jesteś o nią zazdrosna ale nie możesz pomóc?
- Zazdrosna?! Haha!
- Skoro nie jesteś to czemu się tak zachowujesz?
-...
- Mniejsza, to pomożesz mi, czy strzelisz focha jak twoja siostra?
CD Evanlyn?

Od Evanlyn-CD historii Yukio


-Jeszcze raz,czego ty ode mnie chcesz?-spytałam.
-Nooo...Wiesz coś o Angel-odpowiedział.
Moja twarz z łagodnej zmieniła się we wściekłą.
-Wiedziałam!Zawsze tak jest!!Co rusz ktoś do mnie podejdzie to pyta o Angel!Jak ja was wszystkich...OH!!-krzyknęłam i poszłam przed siebie.
CD Yukio

Od Kazuyuki

Dziś był mój pierwszy dzień w szkole, o ile w ogóle można ten zamek nazwać szkołą... 
Uczniowie...em....zbyt dużo to ja o nich nie wiem, ale czuje, że raczej wielu przyjaciół tam nie znajdę...
Will i Ethan....tacy szczęśliwi ludzie, zbyt szczęśliwi jak dla mnie...
Yukio, nawet udało mi się z nim pogadać, jest spk, ale ma jakieś swoje ''odchyłki''.
Okumaro...eee....jest jakiś dziwny, nie rozumiem go, ale...
Po rozmowie, z uczniami poszedłem na lekcje.
Oczywiście, jak to każdy nauczyciel P.Brygida musiała robić ''aferę'' bo nowy uczeń przyszedł.
Po lekcji poszedłem  do ogrodu, usiadłem na ławce i zacząłem bezmyślnie gapić się na drzewo.
Nie wiem czemu, ale uwielbiam jeść jabłka, stwierdziłem że jakieś sobie wezmę, przyciągnąłem więc pierwsze lepsze jabłko siłą lewitacji.  
Po zjedzeniu jabłka ogryzek wyrzuciłem za siebie, po czym dostałem nim w łeb.
Wziąłem go więc i ponownie rzuciłem za siebie, nagle znów nim oberwałem
-Nosz...co to, latający ogryzek?! - mówiłem sam do siebie, podirytowany
- Tak. - Usłyszałem odpowiedź
- Em....gadający i latający ogryzek?
- Nie, Kiiyuko....
CD Kiiyuko?

sobota, 4 maja 2013

Od Yukio- CD Angel

Zdążyłem dosłownie na sekundę odwrócić się i nagle Angel już nie było.
Nie wiem czemu, ale miałem ciekawość o co jej chodziło...?
Stwierdziłem, że muszę pogadać z Evanlyn bo ona z nią przebywa...
Podszedłem do niej na korytarzu i zacząłem zadawać pytania
CD Evanlyn?

Od Angel- CD Yukio

Leżąc na ziemi błagałam w myślach aby nie był to Yukio ale zobaczyłam latające po korytarzu rysunki...
Podniosłam się z ziemi i chciałam odejść bez słowa ale on stanął mi na drodze, nie chciałam się odzywać starałam się go ominąć.
- Czekaj...
- Hm...?
-Wczoraj....?
- Nie mam ochoty o tym gadać....!- powiedziałam i odepchnęłam go po czym poszłam dalej...
- Z nią raczej nie porozmawiam ....
CD Yukio?????

Od Yukio

Jest jesienny wieczór, oglądam wiadomości zajadając się owsianymi płatkami kupionymi za marne grosze w supermarkecie. Usłyszałem,  z faktów (wiadomości) , że w okolicach twojego miasta grasuje morderca.
Na ten fakt nie reagowałem dramatycznie, w końcu było wiele takich przypadków a mnie nic się nie stało, wszystkich złapali, więc myśle sobie, iż jego też złapią, nie przeżyłem nigdy spotkania ze śmiercią ani z większymi krzywdami, można powiedzieć, że jestem szczęściarzem. Nie doznałem pobicia, różnych typu złamań, czy choćby krzywdy psychicznej.
   Ubrałem się w ciepłą niebieską bluzę, którą dostałem rok temu na gwiazdkę, ściągnąłem obuwie zmienne i zakładam wyjściowe buty . Wyszedlem z domu jak gdyby nigdy nic. Poszedłem  na spacer, aby odpocząć fizycznie i psychicznie od mojego domu pełnego problemów. Wkurzający rodzice, ręczące młodsze rodzeństwo, , mam na karku zaledwie 18 lat, a życie jest dla mnie udręką, użalając się nad sobą, przemierzam w stronę, której nawet nie kojarzę. Ochłodzone dłonie, wsadziłem do kieszenie, aby doszczętnie nie zamarzły. ~Nikogo nie w okół nie ma, nie dziwiąc się, jest późna godzina... (23.00)~
Obserwuje liście, które błąkają się po ziemi poprzez podmuch wiatru, spoglądam na huśtające się drzewa, wichura rozwaliła moją fryzurę, grzywka zasłoniła mi twarz, pierwszy raz czuję się wolny. Nie boję się  iść.
Bezinteresownym spojrzeniem rozglądam się się dookoła.
    Na końcu ulicy dostrzegłem ostatni blok na skrzyżowaniu, idę spokojnie chodnikiem, kiedy nagle ktoś chwyta mnie za ramię i z siłą przyciąga do ściany bloku, szorstka jej powłoka poharatała mi plecy sprawiając lekki ból, postać przede mną przyciskała mnie do muru, napierając swoim ciałem, moja głowa znalazła się miedzy rękoma towarzysza, nie dając mi wyjść. Jednak byłem zbyt zdziwiony i nie ragowałem, chciałem zobaczyć twarz osoby, lecz jest zbyt ciemno by tak się stało. Osobnik miał na sobie kaptur, co sprawiło problem poznania. Zapach danego przybysza jednak był ci znany, lecz nadal nie zdajesz sobie sprawy kto to może być.
Po chwili wyszedł księżyc i ujrzałem twarz Angel...
- Oddaj...- szepnęła wściekła
- Angel?!
- Oddaj!
-Ale co? - czułem jak coraz mocniej przyciska mnie do ściany
- Książkę!
- Jaką książkę do cholery?!
Po chwili puściła mnie i wyrwała mi torbę, zaczęła w niej grzebać po chwili wyjęła z niej jakąś książke
- Tą książkę...
- Skąd ją masz?
- Skąd ty ją masz?!
- Nie wiem...
Angel nie odpowiedziała, spojrzała na mnie po czym po woli oddaliła się i zniknęła we mgle.
. Stałem tam gdy nagle zaczął padać śnieg...nadal patrząc na powolne spadanie śniegu..
 Nie wiem czemu ale zacząłem  uśmiechać się sam do siebie.
    Po krótkim namyśle, wziąłem torbę z ziemi i poszedłem dalej.
---następnego dnia
Szedłem zaspany przez korytarz i nagle poczułem uderzenie, zobaczyłem Angel
CD Angel?

Od Carli-CD Willa

- No dobra to chodź...
- Em...Carla!
- Co znowu?!
- Idziesz w złym kierunku..- zaczął się śmiać
- Eee...faktycznie, dobra dupa! Nie ogarniam mapek, trzymaj. - wcisnęłam mu mapkę
- No na reszcie!- powiedział zadowolony patrząc na mapę.
- Tylko w dół nie wpadnij!- zaczęłam się śmiać
- Nie martw się...
- Poprzednio też tak mówiłeś- znów się roześmiałam
- Dobra, dobra...ty lepiej idź w dobrym kierunku- mamrotał, po czym poszedł przed siebie.
CD Will

Od Alice

Wczoraj był mój pierwszy dzień w szkole... Troszkę się stresowałam ale myślałam że nie ma po co. Gdy zaczęły się lekcje każdy albo gadał albo spał... Prawie z resztą nikogo nie było, "każdy sobie tą szkołę olewa"- myślałam.
Potem na przerwie starałam się kogoś poznać ale nikt nie był towarzyski. "No cóż coś tu nie halo... Ale smutasy..."
Zaczęłam biegać do wszystkich po kolei i w kilka sekund opowiadać kim jestem, gdy każdy zaczął się na mnie dziwnie patrzeć miałam poczucie że mimo wszystko jestem debilką. "Ale teraz przynajmniej każdy mnie zna"
Na kolejnej lekcji usiadłam z tyłu i miałam dziwne wrażenie że każdy się na mnie patrzy, a tak rzeczywiście było.
------ Na drugi dzień...
Zaprzyjaźniłam się z Kiiyuko, gdy szłyśmy przez korytarz Ki zapytała się mnie czy jestem wampirem od urodzenia...
-Więc co do tego czy wampirem jestem od urodzenia to...
CDN...

Od Willa-CD historii Carli


-Em...Myślałam że ty wiesz?-wyszczerzyłem się.
-ŻE CO!?-ryknęła.
-Dobra,dobrze-uspokoiłem ją.-Wziąłem ze sobą książke spokojnie.
Ona posłała mi jeszcze zabójcze spojrzenie i wzięła książke.Zaczęła czytać i pokiwała głową.
-Ah tak-zaczęła szeptać do siebie.-Rozumiem.
-I co?Co tam piszę?-spytałem.
-Nie mam pojęcia-wyszczerzyła się i podała mi książkę.-Ale wiem że musimy pójść po tą lilię.Więc za mną!
Spojrzałem na nią z ukosa i poszedłem w jej ślady.
CD Carla

piątek, 3 maja 2013

Od Yukio- CD Angel

Miałem już wyjść gdy nagle zobaczyłem Angel która biegła w moim kierunku krzycząc:
- Jeszcze jeden rysunek!
Nie spostrzegłem się, a ona znów na mnie wpadła...
- Em...ile jeszcze razy?
- Co?!
- Wpadniesz na mnie?
- Nie wiem...- starała się podnieść gdy nagle do pokoju weszła Evanlyn...
Angel szybko zerwała się
Ja leżałem na ziemi myśląc kiedy ta ''komedia się skończy'' ?!
Angel podeszła do  mnie nie zadowolona
- No to won!
- Dobrze...
- Ale nie drzwiami!
- A czym, oknem?!
- Mhm.....
- Yyy....jak?!
-Nie wiem ale won!
Wyskoczyłem przez okno i poszedłem dalej

Od Angel- CD Yukio

- Jakie rysunki?
- Pomieszały się....
- A tak! -Wyrwałam mu je z ręki
-A możesz ze mnie zejść?
- Ah..no tak! - zeskoczyłam i oddałam mu jego rysunki
CD Yukio?

Od Yukio- CD Angel

Patrzyłem na nią, ona wyrwała mi swoje rzeczy, które z resztą chciałem jej uprzejmie podać i poszła.
- Eh te kobiety.....- mamrotałem zbierając swoje rysunki.
Po lekcjach wróciłem do domu, miałem zamiar namalować coś nowego lecz zamiast moich rysunków znalazłem rysunki Angel
- Nosz kurrr....! Pomieszały się! - wstałem i stwierdziłem, że nie stety muszę udać się do Angel.
Gdy doszedłem pod jej dom, zapukałem do drzwi, otworzyła mi Evanlyn...
- Yyy Yukio, ty tutaj?!
-Ta...ja do Angel....
- Aha...jest na górze, wchodź
- Wolał bym nie wchodzić....
- Właź!
- Eh....
Poszedłem na górę i zobaczyłem czarne drzwi z napisem ''wrota piekieł''
- Ah...to pewnie pokój Angel ...- pomyślałem i lekko uchyliłem drzwi
Nagle rzuciła się na mnie Angel
- Spokojnie! - krzyknąłem
- Eh...! To ty! Jak tu wszedłeś?!
- Evanlyn mnie wpuściła....
- Czego chcesz?
- Oddać Ci rysunki....
CD Angel

Od Angel - CD Yukio

Zobaczyłam rysunki, były nad wyraz ładne i dopracowane.
Usiadłam i podniosłam kilka z nich po czym  wpatrywałam się w nie.
- Ekhem....! - mruknął Yukio
-A tak...! Mógłbyś uważać jak chodzisz?! - wstałam oddając m rysunki
- Ja?! Wybacz, ale to ty na mnie wpadłaś....- mówił zbierając rysunki
-Nie no pewnie! A z resztą...
CD Yukio

Od Yukio

Dziś całą noc siedziałem i rysowałem, nad ranem zasnąłem.
Obudziłem się o 8:00 myśląc, że zaspałem ale zajęcia mamy od 9:00 odetchnąłem.
Naszykowałem się do szkoły i wyszedłem z domu.
Jak to ja szedłem spokojnie przez korytarz gdy nagle ktoś na mnie wpadł, zobaczyłem Angel.
CD Angel?

Od Carli- CD Okumaro

-Chodź za mną....
- No doba
Poszliśmy do ogrodu, usiadłam pod drzewem i zaczęłam przyglądać się pewnemu kwiatowi.
- Co to jest? - zapytał siadając koło mnie
- Strelicja. Mój ulubiony kwiat
-Mhm...
-No to opisuj!
- Co?
- No strelicje, jako prace domową.
- A, no tak!
Siedzieliśmy w ciszy 15min
-Ok skończyłam!
-Ja też...
-No dobra to...ja muszę iść, narka! Może jutro się zobaczymy?
- A tak....

Od Okumaro- CD Carli

-Jak to?!
- Tak to, też się spóźniłem...
- Ta...masz pracę z przyrody?
-Eee jaką?
-No o tych kwiatkach.
- A! Nie mam...
- Ja też. - wyszczerzyła się
Mam pomysł
CD Carla?

Od Carli- CD Okumaro

-Właściwie to moja wina...ty tylko wychodziłeś a ja jak zawsze zaspałam...
-Bywa...
- Właściwie to już nie mam po co iść na lekcje i tak jestem spóźniona...
-Heh...nie ty jedna....
CD Okumaro?

Od Okumaro- CD Carli

Stanąłem nad nią i wyciągnąłem rękę aby jej pomóc
- Nie, poradzę sobie...- mamrotała
- Aaa, spk sorki że na ciebie wpadłem ale...
- Tak, tak wiem! Moja wina....- gadała podnosząc się
- Nie, znaczy...eee....
CD Carla?

Od Carli

Dziś rano jak zawsze zaspałam.
Więc jak to ja biegłam szybko do szkoły, wpadając po kolei na ludzi.
Gdy byłam prawie pod klasom myślałam zadowolona, że na reszcie się nie przewróciłam i nage BUM!
Leżałam na podłodze...
- A jednak! - wrzasnęłam, po czym zobaczyłam Okumaro który chciał pomóc mi wstać.
CD Okumaro?

sobota, 27 kwietnia 2013

Od Hypatii-CD historii Ethana


-Noo...?
-Noo...
-No co?
-Noo...
-Powiesz?
-Tak...
-A więc?
-A więc...
Cd Ethan (x D Zacząłeś "noo" a więc skończ xD A, i gadaj! O co ci chodziło z tą miną? o.O)

piątek, 26 kwietnia 2013

Od Carli-CD historii Willa


Od Carli- CD Willa
-Wybacz ale na mnie to nie działa...
- Nosz...!
- Dobrze, więc przestań zadawać pytania i powiedz czy to ten wodospad?
- O co ci chodzi?!
- Eh...o to! - odsłoniłam ręką zarośla i ukazał się piękny wodospad.
- Yyy chyba ...w ogóle jak go znalazłaś?!
- A tak jakoś...! - wyszczerzyłam sie 
- Aha...- patrzył na mnie podejrzliwie.
- Dobrze to jak już tam dojdziemy to co mamy robić?
CD Will?

Od Willa-CD historii Carli


-A skąd ty to wiesz?-spytałem.
-Mam dobre poczucie czasu-mrugnęła do mnie i poszła dalej.
-A o co ci chodziło o tym że mamy coraz mniej czasu?-spytałem
-A nic,nic...
-No powiedz!Proszę-zrobiłem mine jak pobity szczeniak
CD Carla

Od Ethana-CD historii Hypatii


Zamyśliłem się.
-Chyba tak-uśmiechnąłem się.
-Mhm...To się ciesze-wyszczerzyła się.
-Taa...-zacząłem-No więc...
-No więc co?
-Noo...
CD Hypatia(nic,nic :D)

czwartek, 25 kwietnia 2013

Od Carli - CD Willa

-Mhm...tylko jak ja cię wyciągnę?
- Normalnie.
-Taaa.....dobra no to mnie podsadź.
Wygrzebałam się z dołu i upadłam na ziemię. Leżałam twarzą w trawie...
- Em...nie zapomniałaś o kimś?!
Wstałam i otrzepałam się z ziemi, po czym podeszłam do dołu
-Zastanówmy się...nie nie zapomniałam. - wyszczerzyłam się
- Miło, to wyciągi mnie...
- Dobrze, ale jak?
-Podaj mi linę?
- Dobrze. Lino! Gdzie jesteś?! ...Oj nie ma! - roześmiałam się
-No to lianę
- A skąd ja ci liane wynajdę?!
- Z drzewa?
- A no tak!
Rzuciłam mu linę i po chwili się wygrzebał.
- No na reszcie ! - zaczęłam się śmiać
- Tak! Dobra to chodź!
- A ile jeszcze drogi?
- Yyy jakieś 30 min.
- Aha...
CD Will

Od Hypatii-CD historii Ethana

Znów zapadła cisza a, ja tylko myślałam co to miało być za pytanie...
-A, teraz tak powiem ci wprost...
-Nooo...?
-Czy ty zawsze będziesz robił z siebie debila?
Roześmiałam się.
Cd Ethan (Co to miała być za mina? )

Od Ethana-CD historii Hypatii

-A gdzie Ari?-spytała.Spojrzałem do góry i zobaczyłem Ari'ego,który leciał już do domu.
-Poleciał-mrugnąłem-Teraz ja cię odprowadzę bo nie chcę znów łazić za jakimiś stworkami.
Hypatia zaśmiała się cicho i ruszyła przed siebie.Zapadła niezręczna cisza.
-No więc...-zacząłem-Jak tam na cmentarzu?
Ona spojrzała na mnie jak na debila.
-SERIO?-pomyślałem-Na prawdę na cmentarzu?
-Em...Dobrze...-odpowiedziała
CD Hypatia(o.o)

Od Willa-CD historii Carli



Zastanowiłem się chwilę i odpowiedziałem.
-Nie jesteś gruba nie?-spytałem i od razu tego pożałowałem.Carla się wściekła i dostałem z pięści w twarz.
-Uznajmy że nie-powiedzialem dotykając bolące miejsce.Ona tylko spiorunowała mnie wzrokiem.
-Dobra plan jest taki.Ja podsadze cię do góry a ty mnie wciągniesz-uśmiechnąłem się.
CD Carla

Od Hypatii-CD historii Ethana


-Na serio, nie jestem dzieckiem lasu. Ostatni raz przebywam w lesie,już nigdy mnie tu nie zobaczysz!
-No mam nadzieje.
-Zatkaj uszy.
-Czemu?
-Bo idę marudzić.
-A, to ok.
Za nim zaczęłam, wyszliśmy z lasu.
-Haha!
Cd Ethan (A może... )

środa, 24 kwietnia 2013

Od Carli - CD Willa

-Dobra, dobra nie gorączkuj się tak...
-Łatwo Ci powiedzieć, mamy coraz mniej czasu!
- Jakiego czasu? W ogóle do czego?
- Carla, ty idiotko! - pomyślałam i ugryzłam się w język
A nie...nie...nie ważne. - wyszczerzyłam się
-Ta....
-A teraz ''Miszczu'' wymyśl jak z tond wyjść?!
CD Will 

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

Od Willa-CD historii Carli


Złapałem ją gdy spadała.
-Co to ma być!?-wrzasnęła.
-Duł.
Spojrzała na mnie jak na idiotę.
-Co ty nie powiesz...?-powiedziała.
-Chciałem krzyknąłć żebyś uwarzała ale nie słuchałaś-wzruszyłem ramionami.
-CZEGO MIAŁAM SŁUCHAĆ!?-wrzasnęła.Posłałem jej szyderczy uśmiech.Jej oczy zabłysnęły jakby chciała mnie zabić.
-Dopiero zacząłeś prowadzić a już jesteśmy w jakimś dole...-powiedziała spokojnie-Następnym razem...TO JA PROWADZĘ!!
CD Carla

Od Ethana-CD hisotrii Hypatii


Zeskoczyłem z drzewa i pomogłem zejść Hypatii.
-A ty chociaż wiesz gdzie jesteśmy?-spytałem.Arigotou ostworzył usta jakby chciał coś powiedzieć ale nagle zamilkł.
-Wiedziałem-mruknąłem.
-Ale spokojnie zmienię się w ptaka i was pokieruje-powiedział i zmienił się.Zaczeliśmy iść za ptakiem-Arogotou. Czasami traciłem go z oczy ale zaraz odnalazłem.
-Daleko jeszcze?!-krzyknęła Hypatia.On tylko zaćwierkał.
-Uznajmy to za nie-powiedziałem.Hypatia się uśmiechnęła.
CD Hypatia(Nikt ci nie kazał! :D)

niedziela, 21 kwietnia 2013

CDN Angel

Tajemnicze stworzenie wyłoniło się z ciemności...wyglądało jak mały demonek...ale było odrażające...
W łapach trzymało zakrwawiony nuż, a obok niego stała mała związane dziecko.
- Pomóż jej....
- Jak?!
-Pomóż....
- No ale jak?!
-Pomóż....powiedziało stworzenie i zniknęło.
Na ścianie zobaczyłam wyryty napis ''do następnej pełni...''
CDN

Od Angel

Dziś w nocy nie mogłam zasnąć.

Drzewo lekko uderzało swoimi gałęziami w okno, pozostawiając na ścianie tajemnicze cienie.

Wiatr dmuchał głośno i zrywał delikatne liście drzew, w oddali słychać było jak by...miałczenie trochę podobne do płaczu, szlochu...

Wstałam więc po woli z łóżka, założyłam kurtkę i wyszłam na boso na dwór.

Było ciemno, wszyscy pewnie spali, szłam drogą przez ogród w stronę źródła płaczu.

Wyszłam tylnym wyjściem ogrodu i znalazłam się na cmentarzu.

Było tam bardzo mglisto, latały czarne skrzeczące kruki, zimny wiatr dmuchał w korony drzew, a ja szłam dalej.

Czułam się trochę jak by zahipnotyzowana idąc w stronę źródła płaczu.

Słyszałam moje kroki, rozglądałam się uważnie, patrząc na nagrobki.

Gdy z daleka w ciemności ujrzałam stary grobowiec.

Bezmyślnie weszłam do niego, szłam ocierając twarz z pajęczyn, gdy nagle spadłam z zaczynających się schodów...

Znalazłam się w ciemnym pomieszczeniu, gdy podniosłam się i otrzepałam z kurzu zapaliły się pochodnie, sama nie mam pojęcia jak.

Paliły się ciepłym, złocistym ogniem, a ja szłam dalej ciemnym wąskim korytarzem.

Po jakimś droga się skończyła, na końcu była stara zardzewiała dźwignia, pociągnęłam ją po woli w dół i ściana zaczęła się odsuwać.

Przecisnęłam się przez drzwi, znalazłam się ponownie w ciemnym pokoju lecz nie było tam nawet pochodni.

Z daleka usłyszałam delikatne gwizdanie i nudzenie jakiś piosenek.

Gdy spojrzałam się przed siebie ujrzałam parę błyszczących oczu patrzących się wprost na mnie.

Stanęłam oniemiała, nie wiedziałam co robić, usłyszałam zachrypnięty  głos

- Chodź do mnie! Chodź...nie obawiaj się mnie....nie zrobię ci krzywdy!- zachichotało dziwne stworzenie.

- Kim jesteś? - Zapytałam zaciekawiona  i zarówno przerażona? 

- Ja? Jestem....Lorenz....

- Lorenz? Czyli?

- Czyli Loenz. - znów zaczął chichotać

CDN....

Od Hypatii-CD historii Ethana

-Dobra Ethan! Udało się! I nawet jesteśmy przy wyjściu z lasu... Podniosłam głowę i zobaczyłam że Ethana nie ma ze mną...
-Kurr... Wiedziałam że tak będzie. -.-
Znów weszłam w las i zobaczyłam Ethana siedzącego na drzewie machając patykiem przed głową dziwnego stworzonka. ()
Nie zdążyłam nic powiedzieć a to coś zaczęło biec w moją stronę. Wskoczyłam wręcz, na drzewo i patrzyłam z przerażeniem na to... to coś!
-Ethan! Nazwiemy to Misiek!
-Zawsze nazywasz stworzenia które chcą cię zamordować?
-To pierwszy raz. 
-Ok...
A więc Misiek usiadł i się na nas gapił nagle zaczął gadać...
-Przestraszyłem was?
-WTF?!
Misiek zmienił się w Arigotou... 
-Mam cię zamordować?!
-Nie no, wybacz nie miałem co robić a widziałem was "zgubionych" w lesie. :3
-Nie żyjesz!
(Ethan)- Nie no Hypatia niech sobie jeszcze pożyje.
Cd Ethan (Huehue nie będę cie ratować przed stworzonkami )

Od Carli-CD historii Willa


Znów szliśmy w ciszy, ja szłam pierwsza ale Will chciał mnie wyprzedzić...
- Jesteś pewna, że idziemy w dobrym kierunku?
- Wątpisz w to? 
- Nie...ale wydaje mi się, że już tu byliśmy...
- No to w takim razie proszę idź pierwszy!
- Dobra. - wyszczerzył się
Przeszliśmy do słownie 3 m i nagle Will zniknął bez śladu.
-Nosz kurrrr... wiedziałam! - zdążyłam wrzasnąć i wpadłam w jakiś duł
CD Will

sobota, 20 kwietnia 2013

Od Ethana-CD historii Hypatii


-Hmm...Więc co zamierzasz zrobić?-spytała.
-Zobaczysz jak krzyknę to biegnij prze siebie-mrugnąłem do niej-HEJ! Ty dziwoloągu tu jestem!-krzyknąłem i poleciałem w prawo.Bestia zaczęła biec za mną o dziwo była bardzo...szybka.
-Brawo Ethan-powiedziałem do siebie.
CD Hypatia(Pff...:D)

Od Willa-CD historii Carli


-Jeny,co cię ugryzło?-spytałem.
-Mnie!?Nic!-odpowiedziała.
-Na pewno?
-Tak,a teraz już chodź!-krzyknęła i poszła przed siebie.
-Jak ja nie rozumiem kobiet-powiedziałem cicho.
-Co ty tam gadasz?
-Nic,nic!Już idę-powiedziałem i pobiegłem za Carlą.
CD Carla(Jak nie wiem co pisać to nie piszę :D)

piątek, 19 kwietnia 2013

Od Ari'ego CD Rocki


-A, mogę być i twoim wybawcą bo wiesz tak mądrej i pięknej dziewczyny to ze świecą szukać. Ale już pójdę, a więc pa!
Postawiłem Rocki (xd) i nie odwracając się poszedłem w stronę klasy.
CD Rocki (będzie krótko bo nie wiem co pisać i mogę być twoim "wybawcą" do momentu kiedy mi się nie znudzi :3)

Od Hypatii-CD historii Ethana


-Ja mam wiedzieć?
-Hmm... Tak?
-Wybacz, nie wiem co to jest...
-To będziemy siedzieć w krzakach?
-Nie, możesz wyjść ale potem nie będę cię niosła jak coś ci się stanie.
Cd Ethan (Ok, tylko jakoś muszę znależć odpowiedni moment jak zaczniesz mnie za bardzo irytować. :3)

czwartek, 18 kwietnia 2013

Od Carli - CD Willa

- No....nie...- mówiłam cały czas spięta i nie pewna
- Na pewno?
- Mhm....
-Dobra mniejsza..., chodźmy już!
-Ok.
Szliśmy w ciszy...
-Em...jesteś taka jakaś wystraszona....
- Ja?! Nie...znów ci się coś wydaje- mówiłam przyspieszając tempo
-No nie jestem pewny....
- To gdzie teraz?! - starałam się zmienić temat
- Nie wiem, ale czemu zmieniasz temat?
- Nie ważne! - krzyknęłam poddenerwowana
- Co ty taka nerwowa?
- Nie jestem nerwowa! - znów krzyknęłam
- No o co ci chodzi?! Czy ja coś zrobiłem?!
- Nie...przepraszam ostatnio nie wiem co się ze mną dzieje....,a z resztą nie twoja sprawa, więc nie zadawaj już pytań tylko chodź!
CD Will ( Bo się ''obrażę '' xD )

Od Rocki - CD Arigatou

Stałam sobie na korytarzu i nagle usłyszałam czyjeś głosy.   
Miałam je w głowie, męczyły mnie zaczęłam biegać po korytarzu i wpadałam na wszystkich.
Wpadłam na Rose która patrzyła na mnie jak na jakąś debilkę, ale ja na prawdę słyszałam głosy!
Potem wpadłam na Kire, ona zaczęła uciekać. Szamotałam się dalej i ponownie na kogoś wpadłam, zobaczyłam zdezorjentowaną Angel.
-Yyyy, co to jest?!
- Głosy! - krzyczałam
Angel odepchnęła mnie z całej ''pety'' i wpadłam na ramiona Arigatou.
Leżałam w jego ramionach wpatrzona w niego, a z oddali dochodził głośny chichot Angel.
- Mój wybawco...-powiedziałam wpatrzona w niego
CD Arigatou ?

Od Arigatou


Dziś nie mogłem skupić się na lekcjach, Rei miał zły humor i cały czas szeptał mi różne rzeczy w kocu na lekcji matmy nie wytrzymałem zerwałem się z ławki i zacząłem krzyczeć "Przestań" itp. Byłem już rozdrażniony P. Brygida zaprowadziła mnie pod pokój dyrektorki gdy odeszła wyszedłem na łąkę, nie będę chyba siedzieć u dyrektorki? Tak czy siak nudziłem się, jednak zaraz przede mną pojawił się Rei... Gdy ten demonek ma zły humor wyżywa się na mnie i chce mojego "cierpienia" a więc mam przerąbane. Rei szepcząc latał mi przed oczami co było irytujące, czułem się osaczony i pod denerwowany... Gdy usłyszałem dzwonek zacząłem biec do szkoły dzięki czemu może uwolnię się od niego... Wbiegłem na korytarz wpadając na kilka osób zamknąłem się w łazience, i czekałem na dzwonek na lekcje... Jednak po co się chować skoro Rei zawsze wie gdzie jestem? Po dzwonku wyszedłem z łazienki i poszedłem w stronę klasy a demon się ode mnie odczepił znalazł sobie nowy cel wyładowania emocji... Rocki
CD Rocki (zostańmy przy temacie Rei'a, ok? )

Od Ethana-CD historii Hypatii


-Co ty już jakieś...
-UWAŻAJ!-krzyknęła Hypatia,rzuciła się na mnie i wlecieliśmy do krzaków.
-Co to?!...
-Ciii-uciszyła mnie.Spojrzałem w to samo miejsce co ona.Nic tam nie widziałem.Nagle zauważyłem jakiś kształt wyglądał jak wilk albo wilkołak?Ale nie żadne z nich.
-Co to jest?-szepnąłem.
CD Hypatia(To co kto pierwszy? xD)

Od Willa-CD historii Carli


-Więc?-spytałem.
-Nie nic-odpowiedziała spięta.
-Carla? Na pewno nie chcesz mi czegoś powiedzieć?-spytałem troskliwie.
CD Carla(Nie! :D)

Od Hypatii-CD historii Ethana


(Ja)-Czekaj cicho...
-Co?
-Co to za dźwięk?
-Jaki?
-No ten... Jak by warczenie?
-Nie słyszę...
-To się wsłuchaj!
-I tak nie słyszę.
-Nie ważne mów. 
CD Ethan (Znajdę tylko kałuże to cię utopie! xD)

wtorek, 16 kwietnia 2013

Od Carli - CD Willa

- Nie...nie...- powiedziałam zamyślona
-Mhm...- patrzył na mnie podejrzliwie
- No co?!
- Nic, nic.
-Mhm...
- Bo wiesz ostatnio się jakoś dziwnie zachowujesz...
- Ja?!
- Tak.
- Eee..tam wydaje ci się...- powiedziałam zamyślona
-No nie wiem...?
-  Ale mgła...! Tak jej tu dużo....- starałam się zmienić temat
- Taa....faktycznie
CD Will (weź jakoś dłużej xD )

Od Willa-CD historii Carli


-Ale co te stworzenia zjedzą nas?-zaśmiałem się.
-Hehe...Nie...-odpowiedziała z fałszywym uśmieszkiem.
-Czy ja o czymś nie wiem?-spytałem podejrzliwie.
CD Carla

Od Carli - CD Willa

- No niby tak ale jest już ciemno...
- No i co z tego?
- No te stworzenie...a nie ważne....
-Eh....
CD Will

Od Willa-CD historii Carli


Spojrzałem na nią.Zdjąłem bluzę i nałożyłem jej na ramiona.
-Teraz powinno być lepiej-uśmiechnąłem się do niej.Ona odwdzięczyła się uśmiechem i otuliła się bluzą.Po paru minutach odezwała się znowu.
-Słuchaj powinniśmy tam dojść za godzinę-powiedziała z namysłem.
-Hmm...Spoko-odpowiedziałem.
CD Carla

Od Carli - CD Willa

- Czy ci zimno?
- Mi?
- Taaak...?
- A tak...strasznie tu zimno....
CD Will

Od Willa-CD hisotri Carli


Wstaliśmy z łóżka i poszliśmy w stronę drzwi.Gdy wyszliśmy deszcz już nie padał.Poszliśmy w stronę lasu smętnych dusz.Gdy weszliśmy do niego już nie widziałem słońca koronki drzew zasłaniały niebo,prawie wcale nie było go widać.Carla szła pierwsza,ponieważ wiedziała gdzie mamy iść a ja...nie.Zrobiło się strasznie zimno widziałem jak Carla cała dygocze.
-Zimno ci?-spytałem.
-Co?
CD Carla(:P)

Od Carli - CD Willa

- Po pierwsze wodospad jest kilka godzin drogi z tond, a idzie się do niego przez las smętnych dusz, można się zgubić.
Po drugie Lili pilnują dziwne stworzenia, które dają ci zadania do wykonania i zadają różne zagadki.
Po trzecie...a nie  trzeciego nie ma! -  wyszczerzyłam się
- Myślałem, że będzie gorzej!- powiedział zadowolony
- Żebyś się nie przeliczył....- mamrotałam pod nosem
- Wszystko słyszę!
-To dobrze. Dobra chodź!
- No idę, idę....
CD Will (Wiem^^. Ale zmieniam zdanie ;3 )

Od Willa-CD historii Carli


-Kobieto ja tego nie przeczytam!-krzyknąłem.
-To masz pecha-powiedziała i położyła się na leżaku.
-Zaraz wracam-westchnąłem.Poszedłem do swojego pokoju i zacząłem grzebać w biórku. W końcu znalazłem...Lupę!
Gdy się odwracałem spotkałem się oko w oko z Carlą. Stała dziwnie blisko ale szybko się odsunęła.
-No więc co tam masz?-spytała w końcu.
-Co..?A!Tak mam lupę może mi się uda przeczytać-powiedziałem szybko.Usiadłem na łóżku i zacząłem badać plamę.
-Widzisz coś?-spytała Carla siadając obok mnie.
-Hmm...Tak.Piszę tu że mamy iść do...Liliowego Wodospadu?-spojrzałem na nią-wiesz gdzie to jest?
Carla zamyśliła się trochę ale zaraz powiedziała z zapałem:
-Tak byłam tam.
-No więc musimy tam znaleźć,Lilię?To będzie proste!-powiedziałem zamykając książkę.
-Wiesz...To może być trudniejsze niż myślisz-odpowiedziała.
-Dlaczego?
CD Carla(Oj mówiłaś że nie będziesz...:c)

Od Carli - CD Willa

- Em...tak....
- No co?
- Yyyy widzę ....widzę...
- Co widzisz?! - zaczął się śmiać
- To tajemnica narodowa!- wyszczerzyłam się
- Eh..no co?
- Uwaga to będzie dla ciebie szok! - roześmiałam się
- Mów!
- Wielką plamę! - zaczęłam się śmać
Sam to czytaj! Ja idem....eee...nie mam gdzie iść! Więc i tak to czytaj! - wyszczerzyłam się i rzuciłam w niego książką.
CD Will ( Ja się nie denerwuje..obmyślam plan jak cię uśmiercić ;3 )

Od Willa-CD historii Carli


-Oj dobra,dobra nie krzycz już-uśmiechnąłem się-a więc tak musisz kogoś kto...No że tak powiem jest facetem.
-Ale czemu musi być facet?-spytała.
-Przeczytałbym-powiedziałem powoli-gdyby ktoś nie zachlapał książki!
Carla uśmiechnęła się do mnie uroczo.
-No dobra daj to zobaczę co tam piszę-powiedziała i wzięła mi z rąk książkę.
CD Carla(ooo...Nie denerwuj się! xD)

Od Yukio- CD Ki

- No ale po co ci ona?!
- Nie ważne...muszę iść...
- Czekaj! - złapałem ją za rękę.
- Co?
- Powiedz po co ci ta róża?
- Nie.
- To idę z tobą.
- Nie.
- Tak!
- Eh....to chodź ale jesteś wkurzający....
- Nie wkurzający! Ciekawski jeśli masz już mnie wyzywać.
- Tak, tak....
CD Kiiyuko

Od Kiiyuko - CD Yukio

Zobaczyłam Yukio ...
- To ty?! Przepraszam...- powiedziałam zakłopotana i chciałam pomóc mu wstać.
- Poradzę sobie! - otrzepał się i wstał
-Co ty tu robisz?
- Co ja tu robię?! Wybacz ale na razie to ty się na mnie rzuciłaś...
- Wiem. Przecież przeprosiłam...
- Ta...to co tu robisz?
- No przyszłam poszukać czarnej róży....
CD Yukio

Od Yukio

Dziś w nocy nie mogłem zasnąć, wstałem więc i postanowiłem wyjść na spacer.
Wybrałem się na cmentarz, szedłem między nagrobkami dookoła latały czarne kruki.
Było bardzo cicho nagle z oddali ujrzałem czyjś cień.
Poszedłem więc cicho za nim, postać szła przed siebie po jakimś czasie skręciła.
Szedłem za nią i trafiłem do różanego ogrodu, cień zniknął za krzakami.
Zakradłem się do krzaków i nagle ktoś na mnie skoczył.
Leżałem na ziemi, a dziwna postać stała nade mną po chwili wyszedł księżyc który oświetlił twarz Kiiyuko.
CD Kiiyuko ?

niedziela, 14 kwietnia 2013

Od Carli - CD Willa

- Nie nie wiem! - roześmiałam się
- Naprawdę?
- Tak.
-Dobra więc mów!
CD Will (Grrrr.... ty mi tu nie wyskakuj z książkami, twój pomysł iż ją znalazłeś to teraz sam pisz co tam jest xD)

Od Willa-CD historii Carli

-Tylko jest mały problemik...-powiedziałem powoli.
-No co znowu?-westchnęła.
-No bo wiesz....
CD Carla(uuu...)

Od Carli - CD Willa

- Czekaj znam!
- Kogo?!
- Rose...ale ona nie będzie chciała nam pomóc ....
- Można spróbować?
- Tak, ale ty prosisz
CD Will ( xD )

Od Willa-CD historii Carli

-Super!-powiedziała i usiadła na leżaku.
-Ale to się odczytać da-odpowiedziałem próbując.
-No to słucham-powiedziała.
-Znasz może jakiegoś jeszcze wilkołaka?-spytałem.
-No ciebie-zaśmiała się.
-No to mamy problem-powiedziałem lekko uśmiechnięty.
CD Carla(Ty kazałaś! hahxD)

Od Carli - CD Willa

Will otworzył drzwi, a ja na niego skoczyłam. Szybo podniosłam się i znów zaczęłam biegać i krzyczeć.
- Myślałem, że jest już dobrze....
- Huehue! Jest wspaniale! - krzyczałam śmiejąc się
Wybiegłam na zewnątrz i wpadłam do basenu.Gdy się wynurzyłam ''głupawka'' minęła.
- Yyy co ja tu robię ?!
- Stoisz sobie w basenie? - roześmiał się
- To wiem! Ale czemu?!
- Bo tu wpadłaś....
-Sama?!
- Taaak....
Wyszłam i otrzepałam się.
- Eh..od pory gdy wyrusł mi ogon mam jakieś głupawki ....Dobra czytaj to!
- Ale zamoczyłaś to i wszystko się rozmazało....
CD Will (Nikt ci nie karze :3 )

Od Willa-CD historii Carli

Stanąłem.Jak znormalnieje to wróci-pomyślałem i poszedłem z książką do domu.Gdy wróciłem cały czas bawiłem się ogonem.Hehe..."bawiłem"chciałem go urwać.Nagle ktoś zapukał do drzwi.
CD Carla(Nie będe się za tobą uganiał xD)

Od Carli - CD Willa

-Dobra napisane jest....ty mnie słuchasz?!
- Nie!- roześmiałam się
- No to zaczni...
-Yyyy nie!- zaczęłam biegać i się śmiać
- Coś jest nie tak....?
- Tak! Mam głupawkę!
- Głupawkę?
- Tak! Od żelków! - krzyknęłam i wybiegłam z biblioteki
- Czekaj!- pobiegł za mną
- Nie! - Śmiałam się i biegałam jak opętana
CD Will (Osz ty! Jeszcze zobaczymy )

Od Ethana-CD historii Hypatii

-Albo powiec że jestem obok martwej dziewczyny-odpowiedziałem z uśmieszkiem.
-Słucham...?
Spojrzałem na nią.Jej mina była niezastąpiona.Dzięki wiatru jej włosy "fruwały"wyglądała...ładnie.
-Albo wiesz?
-Nie nie wiem-odpowiedziała.
CD Hypatia(Uważaj kto kogo utopi :D)

Od Hypatii-CD historii Ethana

-Jak jesteś taki mądry to ty prowadź.
-Ok, zobaczysz że zaraz będziemy na miejscu.
-Zobaczymy... Powiedziałam pod nosem.
Szliśmy tak przez jakąś dobrą godzinę...
-Nie sądzisz że kręcimy się w kółko?
-Nie!
-Ok, ok... Czekaj zadzwonień do po pomoc i wiesz jak nas znajdą?
-Jak?
-Bo powiem że jesteśmy koło drzewa w lesie i nas znajdą.- Roześmiałam się.
Cd Ethan (A weź idź się utop! xD)

Od Willa-CD historii Carli

-Zarąbiście na pewno nie chcesz iść do toalety albo może pod prysznic!?-spytałem.
-Właśnie!-krzyknęła i wybiegła.Wróciła po pięciu minutach.
-Gdzie ty byłaś?-spytałem.
-Aaa...Nieważne-odpowiedziała uśmiechnięta-No dobra czytaj!
-Ok a więc...
CD Carla(Buhahaha!!)

sobota, 13 kwietnia 2013

Od Carli - CD Willa

- No dobra więc....
- Czekaj! - przerwałam mu
- Co?
- Mam ochotę na lody! - roześmiałam się
- Teraz?!
- Tak zaraz wracam! - krzyknęłam i wybiegłam z biblioteki
- Ale...ale....
Po 5min wróciłam
- Jestem! - wyszczerzyłam się
- Na reszcie....
- Czekaj!
- No co znów?!
- Żelki...- uśmiechnęłam się i wybiegłam
- Nosz kurrr!
- Już jestem! I mam żelki!
- Wspaniale !
- Dobra możesz czytać....- wyszczerzyłam się jedząc żelki
CD Will ( Huehue już się boję >_< )

Od Willa-CD historii Carli

-Ale ci się to nie spodoba...-wyszczerzyłem się.
-Oj przestań czytaj!-krzyknęła.
-Jesteś pewno bo wiesz...
-Czytaj!-wszasnęła.
CD Carla(Będe zły...Buhaha!)

Od Ethana-CD historii Hypatii

-Jak ja uwielbiam kobiety-zamruczałem pod nosem.
-Co!?
-Nic,nic.
Szliśmy w tą stronę,która "wielomożna pani"chciała przez godzine.
-I?
-Co i?No nie zgubiłam się!-kyrzyknęła.
-Jesteś pewna?-spytałem z uśmieszkiem.Hypatia spiorunowała mnie wzorkiem.
CD Hypatia(Uważaj bo po te dzieci pójde i cię zjedzą!)

Od Carli - CD Willa

- Dobra masz coś?
- Yyy chyba tak....
- Ja mam dość nie chce mi się! - usiadłam  na pobliskiej kanapie marudząc.
- Jesteśmy tu dopiero  4 min.....
- Wiem. - wyszczerzyłam się
- Eh....chyba coś znalazłem!
- Yey! To otwórz i przeczytaj...? - roześmiałam się
 CD Will (No to proszę bardzo...nie mogę się doczekać :# ) 

Od Hypatii-CD historii Ethana

Wybacz ale sam sobie z gwiazd czytaj. Idę tędy..
-Jak się zgubisz?
-To będę zgubiona.- Uśmiechnęłam się.
CD Ethan (To się naucz! xD ok weż mi to rozwiń tylko proszę bez dzieci i mgły!)

Od Willa-CD historii Carli

-Dobra...Może....W szkolnej bibliotece coś będzie!?-spytałem.Carla tylko wzróuszyła ramionami.Wziąłem peleryne niewidke i okryłem nią Mele,która przed chwilą wróciła.
-Więc choć-powiedziałem i pociągnąłem za ręke Carle.Gdy doszliśmy do miasta weszliśmy do domu Carli by odstawić Mele.Później poszliśmy do szkolnej biblioteki.Gdy weszliśmy zaczeliśmy szukać jakichś książek.
CD Carla(Ja ci dam zemste!!)

Od Angel - CD Ari'ego

- Huh! Bądź tu człowieku miły! - krzyknęłam zamykając książkę
- No właśnie bądź.....
- Taaa....dobrze to ty sobie leż, czy co tam robisz a ja tym czasem cię opuszczę.
- A lekcje?
- A lekcje?! Pomyślmy....nie wiem. Nie ma sprawa. Więc żegnam! - wyszczerzyłam się i poszłam głośno zatrzaskując za sobą drzwi.

Od Arigotou CD Angel


Usiadłem w kącie i zacząłem się kołysać, w końcu mi się przysnęło.
Obudziło mnie pukanie... Wstałem nie patrząc kto to otworzyłem i padłem na kanapę.
(Angel)-Cześć, przyszłam z lekcjami...-Mówiła patrząc się w książkę .
-Eheee....
-Słuchasz mnie?
-Yyy... Nie?
Angel wkurzyła się i zasunęła mi w twarz...
-Ej! Nie bij!
-Obudziłeś się, teraz mnie słuchaj...
-Yyyy... Nie?
Angel wstała i podniosła na mnie rękę. Złapałem ją za rękę...
-Jeszcze raz mnie uderzysz to wiec że nie trzymam się stereotypu że nie mogę cię uderzyć. A, więc jak ty dasz mi w twarz to ci oddam.
CD Angel (Weż nie bij i owszem ADHD atakuje!)

Od Ethana-CD historii Hypatii

-Nosz...Umiesz czytać czy coś tam z gwiazd?-spytałem.
-Nie-wyszczerzyła się.
-Jesteś bardzo przydatna,wiesz?-powiedziałem.
CD Hypatiia(Spoko tylko fajnie by było gdybym umiał!)

Od Carli - CD Willa

- Mhmmm.....tylko, że ja.......
- Co?
- Jej już nie ma....- mamrotałam pod nosem
- Jak to nie ma?!
- No tak to Mela ją zjadła.....- wyszczerzyłam się
- Wspaniale!
- Wiem...- roześmiałam się
CD Will ? (Huehuehue zemsta jest taka piękna! ^^  )

Od Angel - CD Ari'ego

-Yyyy coś nie tak?! - leżałam na podłodze
- Tak, tak! Żelki!
- Jakie żelki?!
- Żelkowe, takie czerwone!
- Aha....- wstałam z ziemi i patrzyłam na Arigotu jak na opętane dziecko.
- No co?! Masz żelki?! Masz?! Masz?!
- Nie! Zachowujesz się jak jakieś małe dziecko! Ogar!
- Ale...ale...żelki.....
- Co ty do cholery masz z tymi żelkami?! Dobra oarni się i jak będziesz normalny to przyjdź do mnie, vo ja tu dłużej nie wytrzymam.....- powiedziałam to i wyszłam.
CD Ari ? ? ?  (Haha ADHD xD )

Od Arigotou



Dziś obudziłem się popatrzyłem na plan lekcji... i, doszedłem do wniosku że zrobię sobie wagary.
Wróciłem do łóżka i wstałem o 12:05... Chciałem zjeść śniadanie, ale po zobaczeniu do lodówki odechciało mi się. Otworzyłem szafkę i wyciągnąłem żelki... Usiadłem przed telewizorem i zacząłem je jeść w końcu miałem dziwny przypływ energii, zacząłem krzyczeć i skakać po meblach wybiegłem na dwór w piżamie krzycząc po jakimś czasie "głupawki" wróciłem do domu pod denerwowany usiadłem w kącie i znów chciałem żelek jednak skończyły się! Siedziałem więc tak kołysząc się aż do przyjścia Angel z lekcjami, weszła... A, ja na nią wskoczyłem i zacząłem krzyczeć o żelkach, gadałem tak szybko że Angel była przerażona...
Cd Angel (dawaj żelki!)

Od Hypatii CD historii Ethana.



-Jak to nie wiesz gdzie jesteśmy?!
-Wybacz, ale nie jestem chodzącym kompasem...-Uśmiechnął się.
-Ooo.., Naprawdę? Nie wiedziałam.
- -,-
-Dobra nie fochaj się i zamień się w kompas. To bardzo potrzebne teraz. xd
-Bardzo śmieszne.
-To nie miało byś śmieszne- Wyszczerzyłam się.
CD Ethan ( No wiesz, ja tam nie wiem co było na celu nasłania na mnie dzieci i weź idź się w kompas zamień! xd



Od Willa-CD historii Carli

Oto mój wspaniały wygląd -.-
-Że słucham!?!-krzyknąłem i podbiegłem do sadzawki.W oddali słyszałem śmiech Carli.
-Teraz to ty wyglądasz słodko!-krzyczała.
-Czemu mam ogon....O super jeszcze teraz uszy!-wrzasnąłem-Dobra Carla powiec skąd TY masz ten ogon!
-Nie wiem...
-To może pójdziem po tę książke?-spytałem
CD Carla(O ty....)

piątek, 12 kwietnia 2013

Od Carli- CD Willa

- Yyyy nu wiem....
- Co?!
- Nu wiem!
- Jakie ''nu'' ?!
- Nu wiem! Zaczęłam gadać..dziwnie ! - roześmiałam się.
- Mhm...a jaki to język? - uśmiechnął się
- Pomyślmy....mraśny?! - wybuchnęłam śmiechem
- Taaa.....
- Dobrze to co robimy ?
- Nie wiem......
- Dum.., dum.., dum...?
- Co? - zaczął się śmieć
- Nic nic....ostatnio mam jakiś ''nie ogar''...
- Zauważyłem. - wyszczerzył się
- Też coś zauważyłam! - wybuchnęłam śmiechem
- Co?!
- OGON! Hahaha! - nie mogłam opanować śmiechu
- Jaki ''OGON'' ?!
- Ogonowaty! Już mam odpowiedź na twe wspaniałe pytanie....Tak zaraziłeś się!
CD Will (Taaa....to jeszcze zobaczymy ^^ )

Od Willa-CD historii Carli

-Hah pamiętaj że ja wampirem jestem a nie człowiekiem!-powiedziałem uśmiechnięty-A po za tym wyglądasz w tym tak...słodko!!-wybuchnąłem śmiechem.Carla spiorunowała mnie wzrokiem wyglądała jakby się miała zaraz na mnie rzucić.
-A i jeszcze coś...-powiedziałem.
-No co!?
-Ja się tym nie zaraże no,nie?-spytałem.
CD Carla(No co!?Nudno było! xd)

Od Carli - CD Willa

 Moj wspaniały wyglad :
http://images.wikia.com/hotwheelsrp/images/7/7f/Anime_Girl-Cat_021571_.jpg
-Yyy co to jest?!
- No właśnie się pytam?! - roześmiał się
- Wiesz dla mnie to zabawne nie jest! - patrzyłam z przerażeniem na mój ''nowy ogon''.
- Nie chcę cię martwić ale.....- zaczął się jeszcze bardziej śmiać
- Mów! Co znowu?!  Może kocie uszy mi wyrosły ?! - roześmiałam się
- Mhm.....
- Jak to mhm?! To był sarkazm!
- Wiem. Ale to nie jest już sarkazm....
Pobiegłam nad małe jeziorko znajdujące się na polanie i w odbiciu zobaczyłam siebie....tylko z ogonem i kocimi uszami.....
- Aaaa! Co to kur*a jest?! Żarty sobie ze mnie robisz?!
- Nie. - znów się roześmiał pod nosem
-Ale..., ale..,ale ! Ja wyglądam jak...jak nawet nie wiem co!
- Nie jest tak źle.....- powstrzymywał się od śmiechu
- Nie jest źle?! Jest tragicznie!
-Hoh! Jaka złość....
- Ciekawe jak ty byś zamienił się w coś....coś ....eee....coś dziwnego!
- Taaa...tylko woje ''futro'' na ogonie i uszach zmienia kolor......
- Co?! To jaki ma teraz kolor?!
- No...brązowo kremowe....
- No tak! Czytałam o tych przemianach, zawsze najpierw ma się kolor rudy, a po jakimś czasie dostaje się barwę na stałe.....
- No to od czego to jest?
- Tego nie przeczytałam...- wyszczerzyłam się
-Mhm....a te uszy i ogon to tak na stałe ?
- Nie....z tego co wyczytałam na początku będę miała ''napady'' nie będę panować kiedy wyrośnie mi ogon i uszy, ale po jakimś czasie opanuję to......
- To co ci to daje?
- Znaczy jak by to tu ująć? Będę jak by wilkołakiem?
- To mnie zjesz? - roześmiał się
- Jak mnie będziesz denerwować to nie ręczę za siebie....- uśmiechnęłam się
CD Will (Ej! Co ty mi tu z ogonem wyskakujesz?! xD )

Od Willa-CD historii Carli

-Sama chciałaś-powiedziałem uśmiechając się.
-Eh no dobra choćmy już-powiedział i wstała.Nagle wybuchłem śmiechem.
-O co ci chodzi?-spytała.
-Spójrz na swój tył-powiedziałem śmiejąc się.Carla podeszła do mnie i dała mi z liścia-Hah ale naprawde zobacz!
Carla spojrzała za siebie i zbladła.
-Jaa...mam...
-OGON!-wrzasnąłem śmiejąc się.Wyrósł jej rudy ogon z białym końcem.
-Hahah!!!Skąd ty go masz!?-spytałem
CD Carla

Od Carli-CD historii Willa

- No ważne mów...!
- Nie.....
- Hm....
- Będziemy tak stać w tym deszczu
CD Will

czwartek, 11 kwietnia 2013

Od Willa-CD historii Carli

-Czy ty na pewno chcesz mnie jeszcze słuchać?-westchnąłem.
-Szczerze?-spytała.Przytaknąłem.
-Nie-wyszczerzyła się.
-No dobra...Ale powiec mi jaki orzeł!?!-spytałem.
-A...Już nie ważne...-powiedziała
CD Carla

środa, 10 kwietnia 2013

Od Carli - CD Willa

- A no tak!
- Heh! Widzisz gdyby nie ja....
- Wiem , wiem ...- przerwałam mu.
- To dobrze - wyszczerzył się
- Tak, ale gdzie my pójdziemy?
- Ymmm...nie wiem...
-Mam dość! Znów mam pecha! Mówiłam ci że tak będzie!
- Taaa....
- Dupa z tym! Nigdzie nie idę. Zostaję tutaj!
- Tutaj?
- Tak! - uśmiechnęłam się, po czym położyłam się na trawie.
Nad nami latał czarny orzeł. Nie wiem czemu ale wpatrzyłam się w niego...zupełnie nie słuchałam Willa, orzeł jak by mnie zahipnotyzował. Czułam tylko zimne, spływające mi po twarzy krople deszczu.
Zimny podmuch wiatru, gładził mnie po twarzy. Nagle usłyszałam wrzask Willa, to było jak jakieś odcknięcie...
-Ty mnie w ogóle słuchasz?!
- Ja?! Ja?! Jak ale co?!
- Dzięki!
-Ale ten orzeł....
- Orzeł?! Jaki orzeł nie było tu żadnego orła....
- Jak nie było?! Latał mi przed oczami....!
- Dobrze się czujesz?
- Taak.....dobra mniejsza o to...to co tam mówiłeś ?
CD Will

Od Willa-CD historii Carli

Szliśmy w stronę najbliższego drzewa gdy stanąłem jak wryty.
-O co chodzi?-spytała Carla.
-A to nie tak że drzewa ściągają pioruny?-spytałem.
CD Carla(Nosz nie wiem co pisać!)

Od Ethana-CD historii Hypatii

-Hypatia...?
-Tak?
-Słuchaj jak te bachory cię porwały to ja biegłem na ślepo,a ty próbowałaś się uwolnić więc nie widziałaś gdzie cię prowadziły,nie?-spytałem.
-No...Nie.
-No więc ja nie wiem gdzie jesteśmy-odpowiedziałem uśmiechnięty.
CD Hypatia(Tak pewnie to ja ich nasłałem żeby cię potem heroicznie uratować!! xD)

Od Hyptii-CD historii Ethana

Gdy Ethan dobiegł, dzieci rozbiegły się z krzykiem.
-Widzisz? Boją się ciebie.
-I tak ma być. - Uśmiechnął sie pomagając mi wstać.
-Kurr... Dziś mam taki porąbany dzień a resztę tego dziwnego dnia spędziłam użerając się z dziwnymi mnożącymi się dziećmi...
CD Ethan (Wybacz że tak krótko ale nie miałam weny co do "mnożących się dzieci". xD O nie jak to nie dasz dojść mi do domu?! To ty napuściłeś na mnie te dzieci! xDD)

wtorek, 9 kwietnia 2013

Od Carli- CD Willa

- Ehhh....- westchnęłam
- No co?! - wyszczerzył się
- Nie zupełnie nic....zupełnie nic...- mamrotałam pod nosem.
Weszliśmy na łąkę przyznam było tam bardzo ładnie.
Will puścił Mele, a ona zaczęła biegać.
- Jest zbyt ładnie...- odparłam podejrzliwie
- Zbyt ładnie?! No wiem, że jest ładnie a to źle?
- Nie...ale....
- Ale?
- Ale Rose mówiła...
- No co? Będziemy tak gadać urywkami?! - roześmiał się
- Mi to nie przeszkadza -uśmiechnęłam się.
- Miło, ale teraz mów.
- Więc mówiła, że....
- No nie! Błagam powiesz mi ile można gadać ?
-Oj wiele, wiele czasu...- uśmiechnęłam się
Ale powiedz mi który dziś jest?
- Piątek....trzynastego......, a co? Chyba nie wierzysz w przesądy?
- Nie. Ale Rose mówiła że w piatek trzynastego, do puki Mela nie urośnie będę mieć pecha....
- No ale przecież jest ładnie....
- Na razie....- zdążyłam się odezwać i zagrzmiało, po czym nadeszły czarne chmury burzowe.
- No nie! Ty ze mnie żartujesz?! - roześmiał się Will
- Wybacz mi! Ale nie....- roześmiałam się po czym zaczął padać deszcz.
- Hmmm....zawsze  jak gdzieś jestem z tobą to zawsze się coś dzieje.....
- Nie musisz dziękować! - wyszczerzyłam się
- Wiem. - uśmiechną się.
- Dobra nie wiem jak ty ale ja idę się schronić pod drzewem, bo nie mam zamiaru wracać w taką ulewę.
CD Will ( Dobrze....zabije bez boleśnie ^^ )

Od Abigeil - CD Rose

Stała na de mną...
- No widzę, że mordka ci się zamknęła? Czyżbym cię zgasiła?
-No....
- No ta ja życzę miłego dzionka. - uśmiechnęła się i poszła 

Od Rose - CD Abigeil

- S*ierdalaj! Nie będę zniżać się do poziomu niedorozwojów i bić się z tobą!
- Tchórzysz? 
- Pfff...ja nie!
- No to dawaj!
- Ciebie chyba do reszty p*jebało! Idź się wyżyj na jakimś kamieniu!
- Ale z ciebie tchórz!           
- Zaraz zobaczymy! - wrzasnęłam i nie wytrzymałam, przywaliłam jej z całej siły w twarz aż upadła.
Patrzyła się na mnie leżąc z pode łba.
CD Abiegeil

Od Abigeil

 Dziś rano wstałam  ubrałam się jak zawsze.
W szkole szłam spokojnie do klasy z moim nowym projektem gdy nagle ktoś na mnie wpadł.
Wkurzyłam się i leżąc na podłodze zobaczyłam Rose.
- Co ty robisz, ślepoto?! - krzyknęłam
- Hohoho! Moja droga nie zapominasz się?!
- Nie!!! - wrzasnęłam
- Radze ci zamknąć twoją śliczną morde i WON mi z oczu zanim cię rozerwę!
- Ooo chcesz się bić ?
CD Rose?

Od Ethana-CD historii Hypatii

-Jak chcesz-powiedziała.Poszliśmy w stronę jej domu.Nale z krzaków wyskoczyły te głupie dzieci i skoczyły z nią w krzaki.
-Nosz kur*a!-ryknąłem i pobiegłem za nimi.Tym razem tych dzieci było z dziesięć razy więcej.One się mnożą,czy jak?Niosły Hypatie na rękach jak na platformie.Gdy ona próbowała się wyrwać to z pięćdziesiąt rączek łapało ją za nadgarstki i przyciągało do siebie.
-Nosz co to ma być!?-wrzasnęła Hypatia.Biegłem coraz szybciej by ich dogonić.
CD Hypatia(Nie...Nie dam ci dojśc do domu! :D)

Od Hypatii-CD historii Ethana

-Nie mam pojęcia, ale wiesz do ciebie nie "zarywał" ten chłopiec. Odpowiedziałam, A Ethan roześmiał się.
Szliśmy w stronę domów rozmawiając o różnych rzeczach. Aż, w końcu znaleźliśmy się pod domem Ethana.
-Dobra to teraz ja cię odprowadzę, a potem ty mnie i ja cb i...
-Ty mnie?
-Tak.
-Ale wiesz że to nie ma sensu?
-Ma! Bo potem rozejdziemy się w połowie drogi. Uśmiechnął się.
Cd Ethan ( Ooo, nie znałam cię od tej strony. xD A, ja nie mam co robić tylko zajmować się twoją wybujałą wyobraźnią. xD)

Od Ethana-CD historii Hypatii

-A ktoś ci kazał uciekać?-spytałem uśmiechnięty i pomogłem wstać Hypatii.
-Nie ale nie mam zamiaru z tymi dzieciakami wszędzie łazić-odpowiedziała wstając.Spojrzałem na nich i wsunąłem ręce do kieszeni.
-Więc wracamy-westchnąłem.Ona spojrzała na mnie pytająco.Uśmiechnąłem się i poszliśmy okrążając ogromnym łukiem te dzieciaki.
-A tak w ogóle czego one od nas chcą?-spytałem
CD Hypatia(No pewnie :D)

Od Hypatii-CD historii Ethana

Czułam się dziwnie w towarzystwie tych dzieci więc, po prostu z Ethanem przenieśliśmy się w inne miejsce nad jeziorem. Po ok. 30 min. zauważyłam że w naszą stronę idzie ta grupka chłopców nie mówiąc nic Ethanowi wstałam i weszłam na drzewo.
 -Co ty wyrabiasz? Zachciało się wspinaczek?
 -No pewnie odwróć się. Uśmiechnęłam się.
 -Ej, weź się posuń wchodzę.
 -Nie, moje drzewo.
Ethan nie wiele myśląc z rozbiegu chciał na nie wejść, tak wszedł że oboje spadliśmy.
-Dobra weź, nie będę chowała się przed dzieciakami. Wracamy?
 CD Ethan (No oczywiście. Chciałbyś, chciałbyś. Aż tak chcesz wywołać u mnie "zazdrość"? DD)

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Od Ethana-CD historii Hypatii

-W rowie?-zaśmiałem się.
-Tak a masz jakiś problem?!-powiedział dzieciak i podskoczył do mnie.Spojrzałem na Hypatie,która cały czas chihotała.
-Em...Koleś spoko,jak wygląda ten chłopak?-spytałem.
-Taki mały-odpowiedział.Walnąłem się ręką w głowe.
-No co ty nie powiesz?-spytałem sarkastycznie.
-No!Jenki jaki ty jesteś głupi!-krzyknął i po chwili zwrócił się do Hypatii-Jak ty możesz jeszcze się z nim spotykać.Hypatia wybuchła śmiechem.Spojżałem gniewnie na to dziecko.
-Młody...-zacząłem.Nagle ten dzieciak wziął do ręki jakiś proszek i zmienił się w większego człowieka.Podszedł do Hypatii i chyba zaczął ją podrywać.Patrzałem na nich dziwnie.Gorszą minę miała Hypatia patrząc się na tego dzieciaka.Wyszczerzyłem zęby w uśmiechu.
CD Hypatia(A co?,zazdrosna?xD)

Od Hypatii-CD historii Ethana

-Ethan..., może to UFO? (xD)
Ethan uśmiechną się.
-Chodź podejdziemy tam... Złapałam Ethana za rękę i pociągnęłam. Gdy doszliśmy stanęliśmy w "dymie" a nagle coś wskoczyło mi na plecy, przestraszyłam się gwałtownie odwróciłam i zobaczyłam małe dziecko które krzyczało mi do ucha z zamkniętymi oczami:
-Nie! Nie! Nie wepchniesz mnie do jeziora ja to zrobię!!! Ja wiem że to ty!- Na początku zasłonił mi rękoma oczy a drugi "ktoś" wpychał mnie do wody, w końcu się w niej znalazłam. Gdy "dym" opadł okazało się że dzieci bawiły się magicznym proszkiem do przemiany.
(Chłopiec 1) - A kim ty jesteś? Gdzie nasz kolega?! Chciałem go do jeziora wrzucić! A wy tu skąd?
- Przyszliśmy tu bo mój kolega Ethan zobaczył "piękną postać", nie wiecie kto to?
- A, to nasz kolega Ben zamienił się w nią proszkiem do przemiany i teraz chciałem go wrzucić do wody, ale nie wiem gdzie jest pewnie gdzieś w rowie leży. (xD)
CD Ethan (Taaa, weź mi tu nie wyskakuj z jakimiś istotami z mgły bo potem nie wiem co pisać xDDDD)

Od Ethana-CD historii Hypatii

-Więc...-zacząłem-Em...Co tam u ciebie?
-U mnie?Eee...No nic...A u ciebie...?
-Też nic...
Już chciałem zadać kolejne nudne pytanie gdy nagle przed nami coś wybuchło.Szybko wyjąłem z kieszeni ręce i osłoniłem sobie oczy przed blaskiem.Nagle wyłonił się z tamdąd jakaś dziewczyna.Była piękna.Miała około dwadzieścia lat.Nagle poczułem mrowienie w całym ciele.Nie panowałem nad nim.Czułem się jak zahipnotyzowany.Może nawet nim byłem?
CD Hypatia(Mam nadzieje że to jakoś rozwiniesz bo ja nie mam pomysłu)

Od Hypatii-CD historii Ethana

Wróciłam do domu, ogarnęłam się trochę. Nudziło mi się więc zaczęłam odrabiać lekcje, po jakimś czasie przyszedł Ethan. Szliśmy nad jezioro i trwała okropna, nie pewna, martwa cisza. Myślałam sobie jak ją przerwać. "Może coś opowiedzieć... Nie... Albo... też nie..." Mówiłam sobie w myślach.
 (C.D Ethan, wybacz ale nie wiedziałam co napisać, rozwiniesz? xd)

Od Willa-CD historii Hypatii

Ten kot ważył chyba z tonę!Niosłem ją pare minut,ale później położyłem i przyjżałem się jej.
-Czy ona znów nie urosła?-spytałem.
-O nie...-powiedziała Carla z wielkimi oczami-Rośnie za szybko
-Gdy wrócimy musi iść do Rose-powiedziałem-Ale teraz...Idziemy na łączke...
-Głowa cię boli?Zachowujesz się dziwnie-powiedziała Carla i spojrzała się na mnie badawczo.
-Oj bo ta głupia łąka przed nami tak na mnie wpływa!-krzyknąłem i pokazałem jej łąke zakochanych.
-To ty wybierałeś drogę!
-No i co!-zaśmiałem się.
CD Carla(tylko nie bij :c)

Od Ethana-CD historii Hyparii

-Czekaj!-krzyknąłem-Wyjdziesz później?-spytałem.
-Dobra,ale gdzie?-spytała.
-No...nie wiem ale na cmentarz już nie pójde!-powiedziałem.Hypatia cicho zachchotała.
-No to może nad jezioro,hm?-spytała.
-Dobra wpadne po ciebie o 07:00,cześć!-powiedziałem i odeszłem.
CD Hypatia

Od Carli-CD historii Willa


- Hoh! Jaka radość! - Roześmiałam się.
 - A co smutek ma być...?
 - Nie....dobra idziemy! Ale....
 - Ale co?!- powiedział stojąc przed drzwiami
- Eeee nic ..... - powiedziałam zamyślona i wyszłam
- No to chodź....
 - No idę, idę sorry ale nie łatwo iść z ogromnym kotem na smyczy i jeszcze gdy się go nie widzi....
 Gdy przeszliśmy przez miasto i weszliśmy do lasu zdjęłam z Meli pelerynę. Szła grzecznie gdy nagle na drogę wyskoczyła mała słodka wiewiórka a Mela sie jej wystraszyła i wskoczyła mi na ręce.
 Nie chciała zejść bo zachowywała się przecież jak wystraszony mały kociak...
 - Eh! Ile ty warzysz?! - marudziłam
 - Nie przesadzaj- mamrotał Will
 - Tak?! To proszę teraz ty ją nie siesz! - Dałam Willowi Mele i z uśmiechem poszłam dalej.
 - Masz ci los!
- Nie marudź tylko idź szybciej! - Poeiedziałam uśmiechnięta.
 CD Will


niedziela, 7 kwietnia 2013

Od Willa-CD historii Carli

Zamyśliłem się,no bo jak można przenieść takiego kota!?
-Bloody jej nie uniesie?-spytałem.
-Nie,raczej nie ale nawet jeśli to pewnie Bloody ją by zrzuciła-odpowiedziała po namyśle.
-Mam pomysł pójde do siebie i zaraz wróce ok?Nigdzie nie idź!-krzyknąłem i poszedłem do domu.Zacząłem czegoś szukać w skrzyni i nagle jest!Wziąłem w ręce stary płaszcz i pobiegłem do Carli.Gdy do niej weszłem ujżałem ją siedzącą na kanapie i głaszczącą Melę.
-Tada!-krzyknąłem pokazując jej płaszcz.
-Co to ma być?Jakiś żart?-spytała podejrzliwie.
-Nie to jest peleryna niewidka zobacz!-powiedziałem i zarzuciłem płaszcz na Melę ona,po krótkiej chwili zniknęła.
-Klimaty jak z Harrego Pottera...-powiedziała Carla.
-No,ale teraz możesz ją przeprowadzić na łąke...Właśnie jaką łąke pójde z tobą!-krzyknąłem radośnie.
CD Carla

Od Carli - CD Rose

Wróciłam z nią do domu i zaczęłam się z nią bawić, nie przeszkadzało mi, iż jest większa, nawet fajniej się z nią bawiło.
Po rannej zabawie poszłam popływać w basenie, zobaczyłam rozpędzoną Melkę, która wskoczyła do wody i zaczęła się w niej bawić.
- A jednak umiesz pływać....
Po godzinie wyszłam z basenu i położyłam się na leżaku aby jak zawsze obeschnąć.
Nagle wskoczyła na mnie Mela i otrzepała się na mnie, po czym położyła się.
Muszę się przyzwyczaić do takiego ciężaru roześmiałam się.
Po 3 godzinach wylegiwaniu się na leżaku usłyszałam dzwonek do drzwi.
Poszłam zobaczyć kto przyszedł, przez okienko zobaczyłam Willa.
Przestraszyłam się co mam zrobić z Melą?!
Włożyłam ją do dużej szafy w salonie i pobiegłam otworzyć drzwi Will'owi.
- Hej.
- Heeej...- zamamrotałam pod nosem
- Przyszedłem nie w porę?
- Nie! Wchodź wchodź.....- uśmiechnęłam się, ale cały czas myślałam przerażona o Meli.
- Przyszedłem bo P.Brygida kazała mi podać ci lekcje, nie było cię dziś w szkole....
- A tak! Faktycznie! Usiadłam koło Willa i wyjęłam ksiązki.
Coś mi tłumaczył ale ja cały czas nerwowo zerkałam na szafę w której była Mela.
Nagle zaczęła piszczeć i miałczeć Will spojrzał podejrzliwie na szafę...
- To nie Mela tak piszczy? Właśnie dziś jej  nie widziałem, co się z nią stało?
- Nic! Eee... jest eee.....
- W szafie?
- Nie....no co ty.....?
Nagle drzwi się otworzyły i wyskoczyła z nich Mela.
Skoczyła na Willa, tym razem aż zrzuciła go z kanapy i zaczęła go lizać.
- Co to jest?!
- Chcesz wiedzieć....?
- Tak!
-Ale nikomu nie mów....
- Czemu?
- Bo nie!
- Dobra, dobra.....
- Więc...to jest Mela.
- Mela?! Żarty sobie robisz?! To był przecież taki mały kociak. . .
- Wiem...ale okazało się że to demon i tak nagle urosła. . .
- Mhm....- wstał i zdjął ją z siebie.
- Dobra muszę z nią wyjść na spacer na łąkę , ale jeszcze nie wiem jak ją tam przetransportować....
Masz jakiś pomysł ?
CD Will ? ? ?

Od Rose- CD Carli

- Mówiłaś iż jest demonem w ciele kota?
- Tak.....
- No to ona była w ciele śnieżnej pantery...- powiedziała poważnie
- Jak to możliwe?! Przecież jak ją znalazłam nie miała cętek ani nic takiego...!
- No tak ale to demon. Demony są dziwne i nie przewidywalne.
- Ale ona może jeszcze urosnąć?!
- Owszem, bardzo szybko....
- No właśnie jakim cudem tak szybko urosła?!
- Takim iż to demon! Demony rosną szybciej, pomimo iż jej psychika nadal będzie jak małego kociaka.
- To chyba dobrze , nie?
- Właśnie tragicznie! Będzie chciała się bawić, a jest bardzo duża i może  komuś zrobić nie umyślnie krzywdę. Musisz jej pilnować, dobrze iż ma miłe usposobienie bo tak to, uuu było by kiepsko!
- Mhm....no to chyba dam radę.....
- A i wiesz iż w naszym osiedlu nie można trzymać dzikich kotów.?
- Ale ona jest miła i oswojona....
- Wiem, ale inni nie. Więc staraj się ją trzymać w tajemnicy przed innymi....
- Dobra..., dzięki to ja już pójdę....
CD Carla

CDN ...Carli

Dzisiaj w nocy nie mogłam zasnąć...
W końcu gdzieś koło godz 4:00  udało mi się zmrużyć oko, ale o godz 5:30 obudziłam się i czułam na sobie duży ciężar.
Otworzyłam zaspana oczy i zobaczyłam ogromne ''cielsko'' leżące na mnie.
Próbowałam z pod tego czegoś wyjść lecz było z byt ciężkie, leżałam więc czekając aż wstanie i może ze mnie zejdzie.
Po 2godz męczarni lśniąco białe stworzenie w czarne cętki wstało i po woli się wyciągnęło , po czym podeszło do mnie i zaczęło mnie lizać.
Patrzyłam na nie nie ruchomo gdy w oczy ''rzuciła'' mi się jego obroża, z plakietką.
Przeczytałam a tam było napisane imię Mela.
Nie dowierzałam gadałam do stworzenia że to nie możliwe iż jest (xD) Melą.
Zerwałam się z łóżka zaczęłam szukać Meli ale jej nie znalazłam.
Stwierdziłam że nie pójdę do szkoły bo mam ważniejsze sprawy.
Ubrałam się, przywiązałam sznurek do obroży zwierzęcia i pobiegłam z nim do  Rose.
Obudziłam ją bo przecież była 5:30 nie chętnie wpuściła mnie do środka.
- No czego chcesz o 5:30 ?! - mamrotała zaspana
- Chodzi o Mele! Znaczy teraz o jakiegoś ''potwora'' !
- Mela?! Potwór?! Siadaj i mi ją pokaż! - krzyknęła i zaczęła szukać czegoś w swoich książkach.
Znalazłam!
- Co ?
- Książkę! - zaczęła ją szybko przeglądać po czym zatrzymała się na jekiejś stronie włożyła zakładkę i kazała mi pokazać jej nijaką ''Mele '' .
Wiedziałam!
- Co?! Co?! Coś nie tak?! Co się z nią stało?!
CD Rose ? ? ?

Od Carli

Dziś rano jak zawsze wstałam zaspana.
Spojrzałam na kalendarz i okazało się, że jest niedziela.
Gdy robiłam śniadanie Meli, włożyłam jej do miseczki gotowaną rybę z warzywami, w końcu lubię ją rozpieszczać .
Położyłam miskę na blacie i zawołałam Mele lecz ona nie przyszła.
Stwierdziłam że w takim razie położę jej miskę na miejsce i zje kiedy będzie chciała.
Wzięłam więc miskę i nagle szok! Miska zupełnie puściutka. Rozejrzałam się ale Mela nie mogła tego zjeść bo przecież jej tu nie było...
Zdziwiona przygotowywałam jej jedzenie od nowa. Tym razem wkładałam jej do miski kawałki kurczaka.
Włożyłam jeden, po czym drugi i tak dalej...po jakimś czasie spostrzegłam iż miska na dal jest pusta.
- Nosz! Co się dzieje?! - krzyknęłam sama do siebie, nagle zobaczyłam że coś sporego porusza się pod kanapą, widziałam tylko kontur stworzenia i błyszczące oczy.
Podeszłam więc po woli do kanapy, przyklękłam przy niej i nagle coś mnie przewróciło.
Leżałam na plecach, a na mnie siedziała Mela...tylko znacznie większa.
Miała już rozmiary normalnego dorosłego kota,a miała tylko 1 mies.
Siedziała na mnie i mnie lizała. Zdjęłam ją z siebie i wzięłam na ręce, po czym postawiłam na stole.
Dałam jej od nowa karmę, ale ona jadła i jadła bez opamiętania.
Gdy opróżniła mi całą lodówkę z mięsa, w reszcie się najadła.
Patrzyłam na nią z szeroko otwartymi oczami i nie mogłam uwierzyć ile ona zjadła.
Pomyślałam, że może w tym wieku koty tak szybko rosną, ale coś...
Nie przejęłam się tym zbytnio  i po wróciłam do codziennych zajęć.
CDN. . .

sobota, 6 kwietnia 2013

Od Angel - CD Ari'ego

-Hah! Chciał byś.....
- Bardzo.
- Niestety przez wieloletnie doświadczenie jest to nie możliwe. - wyszczerzyłam się i wsiadłam na konia.
Pojechałam przed siebie i wyjechałam na ujeżdżalnie.
Stwierdziłam iż nie będę dziś męczyć Alentiny więc po prostu poskaczemy.
Oczywiście jak to ona najpierw zaczęła się buntować ale potem się rozjeździła i zaczęłyśmy skakać.
Pod koniec jazdy, byłam dumna z Alentiny ponieważ nie było ani jednej zrzutki.
Zeszłam z niej, rozsiodłałam ją i zaczęłam iść po woli spacerem do domu.

Od Ari'ego - CD Angel


-Przyszedłem tu, bo mam nogi. Uśmiechnąłem się.
-Wow masz nogi!
-Wiem inni nie mają. Zaczęliśmy się śmiać.
Dobra koniec, idź "patatajaj" sobie na koniu i to będzie takie: Icha! Icha i konik bryknie i cię rzuci.
Angel CD (to ty napisz dłużej a ja to skrócę :3 i już umarłem co znaczy że mnie nie możesz zabić drugi raz.)



Od Angel - CD Ari'ego

- Nie dałeś mi odpowiedzieć!- roześmiałam się
- Miałaś szansę...
- Taaa, przychodzę tu bo....bo mam tu konia.
- Masz konia?!
- Tak. To takie dziwne?
A tak na serio czemu tu przyszedłeś ?
CD Will (Idź umieraj! )

Od Ari'ego - CD Angel


-To ja zadaje pytania! Czemu ty tu przychodzisz?! Hmm...?
-Bo...
-Ha! Nie odpowiedziałaś, widzisz?
CD Angel (mam cię dość idę umrzeć jak przeżyje wrócę)

Od Angel - CD Ari'ego

-Taaaa...A a pro po co ty tu robisz?
Umiesz w ogóle jeździć ?
Bo nie wyglądasz na ''pasjonata'' koni ...
CD Ari ? (Huehue! Zadźgam ci ręce  żywcem! ...No nie wiesz najpierw umrą, a potem   je zadźgam xD )

Od Ari'ego - CD Angel


-Kurde Angel, zdziczałaś! Za mało spędzasz czasu z normalnymi ludźmi, w tym przypadku ze mną. Wyszczerzyłem się
-Chciałbyś... Roześmiała się.
- No, oczywiście. Znów się wyszczerzyłem.
CD Angel (wybacz mi proszę! ale nie wiem o czym pisać xd i proszę nie dźgaj mnie ołówkiem nie morduj moich rąk bo będę mieć blizny)

Od Angel- CD Ari'ego

Weszłam zaspana na lekcję, usiadłam w ławce wyjęłam szkicownik i zaczęłam rysować.
Ty tematem był mój duch nawiedzający małe dziecko.
Rysowałam w ciszy, oczywiście nie słuchając nauczycielki.
Nagle ujrzałam cień nauczycielki spojrzałam w górę a ona stała przede mną.
Zabrała mi szkicownik i krzyczała że zaraz zobaczymy co ja tam ryzuję.
Oczywiście ja rzuciłam się na nią i wyrwałam jej szkicownik po czym upadłam na podłogę.
- Dziecko, co ty wrabiasz?!
- Niech pani trzyma łapy przy sobie!- Warknęłam trzymając mocno szkicownik i patrząc wściekła na panią.
Wróciłam i usiadłam w ławce po czym zaczęłam od nowa rysować, pani nie odzywała się już do mnie.
Po lekcji  poszłam do stadniny, przywitać się z Alentiną.
Położyłam szkicownik obok jej boksu i zaczęłam ją czyścić.
Po chwili zobaczyłam Ari'ego  próbującego  zobaczyć moje rysunki.
Podobnie jak z nauczycielką rzuciłam się na niego i wyrwałam mu szkicownik.
- Hoh! Spokojnie..!
- Dobrze. Ale łapy precz on szkicownika...
- Dobra dobra.....
CD Ari ( Dobra nie wyrzucę cię z okna....zadźgam cię ołówkiem xD )

Od Ariego - CD Angel


-Uroki rodzeństwa, dał bym dużo aby mieć kogoś na którym mógłbym polegać. Ale, życie nigdy nie jest idealne.
Od razu zmieniłem temat...
-Dobra chodź na lekcje.
Poszedłem bez słowa w stronę sali.
CD Angel (tylko spróbuj a będę cię nawiedzał xd)

Od Angel - CD Ari'ego

- Taaaak - ziewnęłam
Tylko ty nie mogłeś spać, a ja dostałam ochrzan od mojej młodszej siostry.
- Od kogo?
- Evanlyn.....ehhh irytuje mnie ale cóż.
CD Ari ? (Teraz po tak krótkim opowiadaniu mam ochotę wyrzucić cię z okna ^^ )

Od Ari'ego - CD Angel


-Nie tylko ty jesteś nie wyspana, ale wiesz nie mogę obwiniać cię o to że nie dałaś mi spać! Ja chce spać a ty bezczelnie mi się śnisz!
-Wybacz ale moje drugie ja nawiedza cię w nocy i we śnie. Roześmiała się i ja też.
CD Angel (wybacz krócej się nie dało za długo wiem... xd)



Od Angel- CD Ari'ego

- Aaa tak....tylko wiesz nie mogłeś poczekać do jutra?
- Nie.
- Mhm....wybacz nie zaproszę cię do środka bo Evanlyn mnie zamorduje.
- Ta rozumiem.
- Miłoooo- ziewałam
Wybacz ale pozwolisz iż odejdę  spać ?
- Tak, tak....
- Dzięki. - zamknęłam okno i rzuciłam się na łóżko. Ku mojemu zdziwieniu nie mogłam już zasnąć...walałam się po całym łóżku.
Gdy wstało słońce, zerwałam się z łóżka i starałam się wyjść zanim Evanlyn mnie dorwie lecz nie udało mi się...
- Co ty wczoraj robiłaś?!
- Yyy nic.
- Gadać ci się zachciało o 4:00 ?!
- Nie!
- Mam cię dość! Jestem przez ciebie nie wyspana!
- Pochlebiasz mi - odparłam i wyszłam do szkoły.
W szkole przysypiałam na lekcji, w końcu spadłam z krzesła. Nagle taka po butka!
Zerwałam się i ponownie zasnęłam w ławce.
Obudził mnie dzwonek, wyszłam zaspana na korytarz i usiadłam śpiąca pod ścianą.
- Dzień dobry!- podszedł do mnie Arigatou
- Nie wiem czy taki dobry....jeśli chodziło ci wczoraj o to abym dziś spała na każdej lekcji to brawissimo!
CD Arigatou

Od Hypatii


Dziś rano obudziłam się o 10:30 i chciałam zrobić śniadanie. Podeszłam do lodówki, a tam pustka. Ubrałam się i poszłam do sklepu, tam napotkałam Ethana. 

-Cześć. Powiedziałam z lekkim uśmiechem.
-O cześć! Też pustka w kuchni?
-Taaa... Takie życie, o widzę że już możesz chodzić.
-Nareszcie, nie jestem już kaleką.
-Miło, znam to uczucie... No ale cóż, ja już idę.
(C.D Ethan?)

Od Ari'ego

Po skończonych lekcjach i przebraniu się. Siedziałem przed komputerem i nudziłem się. Chciałem pójść spać ale nie mogłem o 4:00 w nocy poszedłem na piechotę do Angel, zapukałem w jej okno a ona zaspana otworzyła je:

-Haloo?
-Cześć, to ja. Wyszczerzyłem się.
Angel przebudziła się.
-Co ty tu robisz?!
-Wiesz, nie miałem okazji aby ci podziękować.
-Za co?
-Że wzięłaś winę na siebie. Uśmiechnąłem się.
CD Angel (mam po prostu iść czy zrzucisz mnie z okna? xd)



Uwaga!

Uwaga dziś i jutro mnie nie będzie więc proszę nie wysyłać do mnie opowiadań lub dokończeń!
                                                          Evanlyn

Od Angel - CD Ari'ego

-Wiedziałam że wpakujesz mnie w kłopoty...- gadałam pod nosem
- Ależ nie musisz dziękować. - wyszczerzył się
Dyrektorka odwróciła się do nas i warknęła
- Kto oblał mnie herbatą?!
Arigatou wskazał na mnie.
- Arigatou! Widziałam iż ty trzymałeś kubek z herbatą .
- Wiem ale...to nie ja..- zaczął się tłumaczyć
- To ja...- odparłam z uśmiechem
- Ty?! - Zapytała zdziwiona
- Ty? ...- zapytał również zdziwiony
- Tak ja!  Gdy by pani wiedziała swoją minę - roześmiałam się
- Ciebie to śmieszy?! - zapytała zbulwersowana
- Szczerze? I to bardzo! - nie mogłam powstrzymać śmiechu
Jak znam życie obniży mi pani ocenę z zachowanie ale to było tego warte.
- Brawo! Zgadłaś! Ciesz się iż ty i twoja siostrzyczka jesteście przewodniczącymi bo inaczej bym cie wywaliła!
Arigatou stał i patrzył bez słowa.
- Ale mnie pani nie wywali! Życzę miłego dnia i mam nadzieję że ta pani ''wieśniacka'' bluzka się nie dopierze.
- Jak możesz?!
- No wie pani. Nie podoba mi się a tak to kupi pani sobie nową...mniej przezroczystą...- roześmiałam się
No dobrze to ja idę. - uśmiechnęłam się i wyszłam.

Od Ari'ego CD Angel



O nie, tak się nie bawimy. Uśmiechnąłem się, a Angel popatrzyła się na mnie dziwnie.

Zabrałem śniadanie Willa i Okumaro i rozsmarowałem na twarzy Angel, po czym na stołówkę weszła Dyrektorka... Gdy szliśmy do gabinetu zabrałem ze stołu jeszcze hamburgera i włożyłem Angel do spodni. Szybko wziąłem ręce do przodu i udawałem że to nie ja Angel zdziwiona i uśmiechnięta chciała we mnie rzucić herbatą ale trafiła w Dyrektorkę, baba się odwróciła a ja niewiele myśląc resztkę z kubka wylałem je na twarz i wyszeptałem do Angel że teraz nasza kara będzie równa...
CD Angel (tylko wiesz nic sobie nie myśl)

Od Angel - CD Arigatou

Wygrzebałam się z jeziora. Powiem nawet iż nie byłam wściekła stwierdziłam że szkoda nerwów. Widocznie biedaczek miał problemy psychiczne i potrzebował się na czymś wyżyć.
Następnego dnia.....
Poszłam na stołówkę po śniadanie.
Przy stoliku zobaczyłam Arigatou Willa i Okumaro.
Wzięłam na tacę mrożoną kawę i ciastko z  kemem.
Podeszłam do nich i stanęłam nad Arigatou.
- Jak tam ranek mija? - zapytałam uśmiechnięta?
- Dobrze....- popatrzył na mnie zdziwiony.
- Mhm....a wiesz po tym wczorajszym.....
- Tak ? - wyszczerzył się
- Też mam coś na ''przeprosiny'' - uśmiechnęłam się.
Wzięłam mrożoną kawę i  wylałam na Arigatou z uśmiechem.
- Co ty do cholery robisz?! - Wstał i krzyknął
- Nic. - odparłam i wpakowałam mu ciastko z kremem na twarz .
Życzę Panom  miłego dzionka. - Skinęłam głową i z uśmiechem odeszłam. 

Od Arigatou


> Na kolejny dzień...
> Przyszedłem do szkoły zaspany, Angel była na mnie tak wściekła... Ale cóż, obmyśliłem sobie plan...
> Podszedłem do Angel i "szczerze" ją przeprosiłem Angel nie wierzyła. Potem po szczerej rozmowie spytałem się czy po lekcjach nie poszła by ze mną nad jezioro. Zarumieniła się uśmiechnęła i zgodziła. Po skończonych lekcjach czekałem na nią przed szkołą, doszliśmy do jeziora. Usiedliśmy na brzegu gadałem z nią o różnych rzezach byłem aż nad to miły... Jeszcze raz ją za wszystko przeprosiłem krzyżując palce. Pocałowałem ja w policzek po czy ona się za niego złapała i zarumieniła. Po 5 min. powiedziałem w myślach: "Teraz jest dobry moment..." Wziąłem Angel na ręce i wrzuciłem do jeziora.
> -Cofam przeprosiny! Nie były prawdziwe!
> -A...
> -A, ten buziak? Też nie, to było ustawione! A więc wybacz ale cię zostawiam.
> Mieszkam tylko kawałek od jeziora w stronę szkoły. Zostawiłem Angel i wróciłem.
> CD Angel

Od Angel- CD Arigatou

- Jprdl.....z jakimi ja niedorozwojami muszę żyć na tym świecie....?! - mamrotałam pod nosem
- Słucham? - odparł z tym swoim uśmieszkiem
- Dobra, dobra! Niech ci będzie! Formularz jest dla mnie ważniejszy...
- No to przepraszaj.
- Prze...pra.....- wymamrotałam pod nosem
- Słucham, nie dosłyszałem?!
- Prze....pra.....szam- znów wyszeptałam
- Możesz głośniej?
- Przepraszam! Starczy?!
- W zupełności. Tylko trochę milsza byś mogła być...
- Jestem miła dla osób normalnych. Dobra dość! Bierz to, wypełniaj i oddawaj.
- Dobrze, dobrze...- wziął kalendarzyk i wypełnił .
- Skończyłeś?! - Spytałam podirytowana
- Tak.
Wyrwałam mu notes i odeszłam w ciszy.
Po drodze do P.Walentyny zobaczyłam, iż po bazgrał coś a  nic nie wypełnił. 
Rzuciłam notesem o ziemię i poszłam dalej.
Oczywiście ''Ja i moje szczęście'' , wpadłam na P. Walentynę no i się zaczęło...
- Witam! To masz już tą notatkę ?
- Nie...
- Jak to nie?! Miałaś cały dzień!
- Wiem...- starałam się być miła.
- Jak to wiesz?! Nie ma w tobie za grosz odpowiedzialności! Jesteś jak reszta uczniów! Myślałam iż jesteś mądrzejsza, zawiodłam się!
- Świetnie! Mam gdzieś panią i pani notatki! Na co to komu do cholery?!
- Jak ty się odzywasz?!
- Tak jak powinnam już dawno zacząć! Żegnam panią!
Poszłam wściekła do domu i rzuciłam się na łóżko, po czym zasnęłam.

Od Arogatou - CD Angel


-Wybacz ale ma "śliczna mordka" się nie zamknie. Uśmiechnąłem się.
Twa agresja nie jest normalna, wiesz jak by co to może mogę ci jakoś pomóc?

Angel zrobiła się czerwona i poszła do domu. Ja tak że. Na drugi dzień na przerwie poszedłem do ogrodu, oparłem się o drzewo założyłem kaptur i przysnęło mi się. Obudził mnie fakt, że ktoś gwałtownie i w nerwach zdjął mi kaptur, zasłaniając rażące słońce ręką zobaczyłem Angel.

-Wypełnisz to w końcu? Powiedziała w nerwach.
-Jak przeprosisz za agresje i będziesz ogarnięta, to tak. Uśmiechnąłem się.
-Ja?! Nie będę cię przepraszać!
Założyłem bez słowa kaptur i znów chciałem spać. Angel znów zdjęła mi go.
-Kurr... Laska! Postawiłem ci warunek spełnisz go to, to wypełnię!
Naprawdę nie będę się przed tobą płaszczyć...
Wstałem i wlazłem na drzewo.
CD Angel

Od Angel - CD Arigatou

- Hoho! - krzyknęłam i podeszłam do Arigatou

- O wróciła ''wielmożna Pani'' ?!

- Słuchaj niedorozwoju!  Prosiła bym abyś zamknął swą śliczną mordę i nie wrzeszczał jak jakiś idiota na cały korytarz!

- Idiota?! Rozbawiasz mnie!

- Miło! Jeśli możesz to w ogóle nie przyznawaj się iż z tobą rozmawiałam!

- Bo co, obciachu na robię ?!

- Nie! Bo pomyślą iż zadaję się z istotami o niższym rozumowaniu intelektualnym!

Więc żegnam ''Pana'' ! - wrzasnęłam i poszłam do domu. 

Od Arigotou CD Angel

Od Arigotou CD Angel

-Zatrzymaj się! Co ci się stało?! Na co się wkurzasz? Może byś mi odpowiedziała, a nie idziesz dalej! -Krzyknąłem.
No co, idziesz dalej?! Strach cię obleciał że nie możesz przede mną stanąć i odpowiedzieć?! Huśtawki nastrojów? Wiesz, to się leczy.-Powiedziałem Uśmiechając się.
Ona nie zatrzymując się poszła dalej. Wydarłem się na cały korytarz: Co?! Wielka pani przewodnicząca się znalazła! Humorki masz i myślisz że wszyscy będą się przed tobą płaszczyć?! Grubo się mylisz!

Co ty sobie myślisz? Masz o sobie za duże mniemanie i sądzisz ze każdy będzie cie słuchał? Następnym razem trochę grzeczniej.
Rzuciłem notes na podłogę, włożyłem ręce w kieszenie bluzy i w spokoju poszedłem przez korytarz. Ona cały czas nie odwracała się krzyknąłem jeszcze: Prawda boli?! Gdy z biblioteki wyszła ta stara baba od matmy. I spytała się: "co to za krzyki?" Odp. "twój największy koszmar" poszedłem dalej.
CD Angel (Może troszkę grzeczniej?)

Od Angel- CD Arigatou

- Taaa....cześć. Nie przyszłam pogadać mam zadanie od tej cholernej P.Walentyny !
- Mhm...a jakie?
- Mam przeprowadzić wywiad z ''nowym uczniem'' , w tym wypadku  z tobą! Nie chcę mi się zadawać ci pytań, masz tu notatkę odpowiedz na pytania i pod koniec lekcji mi ją oddaj.
- Muszę to robić ?
- Tak! Jestem dziś wystarczająco wkurzona więc lepiej dla ciebie i dla mnie jeśli to zrobisz i po prostu mi ją oddasz! - warknęłam i poszłam dalej.
CD Ariatou

Od Arigatou.

Dziś mijał mi pierwszy dzień w szkole. Na przerwie szedłem korytarzem aby wszystko pooglądać, jednak nie mogłem zrobić tego w spokoju. W 15 min. poznałem imiona wszystkich, oraz cechy nauczycieli. Najpierw podbiegła do mnie Evanlyn zadawała multum pytań nawet ich nie spamiętałem, potem spotkałem Rocki która swoim wyglądem i podejściem przerażała mnie. Następnie Willa oraz Okumaro pogadałem z nimi chwilę i dowiedziałem się ze nie tylko ja jestem "nowy". Na lekcji siedziałem w spokoju nudząc się bez celu odwróciłem się i zobaczyłem Angel wcześnie z nią gadałem, nie wywarła na mnie żadnego wrażenia dziewczyna jak każda inna. Wcześniej widziałem ją na przerwach jednak oprócz tego że nie jest brzydka niczym więcej mnie nie zachwyciła, ale czymś mnie "przyciągnęła". Na przerwie usiadłem pod salą i ku mojemu zdziwieniu Angel usiadła koło mnie popatrzyłem się na nią dziwnym wzrokiem:
-Cześć..?
CD Angel

Nowy Uczeń - Arigatou !

http://data.whicdn.com/images/33885882/anime-boy-cool-hoodie-manga-Favim.com-410734_large.jpg

piątek, 5 kwietnia 2013

Nowy Uczeń - Okumaro!

http://i.pinger.pl/pgr217/a2dfaff40010789550a639c3/aon.jpg

Nowa uczennia - Abigeil!

http://i2.pinger.pl/pgr477/374d1c770000d79f4f292fae/suzumiya-headband+anime.jpg

Od Carli - CD Willa

- Hmmm..mówiłeś coś MISZCZU ? - roześmiałam się
- Tak!
- Hoh! Widzisz widocznie zbyt wolno. - uśmiechnęłam się i  przyśpieszyłam Nike
- Czy ty się ścigasz?
- Nie! Wiesz ja sobie tylko z tobą rewalizuję kto dojedzie pierwszy! - uśmiechnęłam się.
- Rozumiem! - pogonił Apolla i mnie wyprzedził
- Ah tak! Nie dam ci się! - krzyknęłam uśmiechnięta i pogoniłam Nike.
Nasz ''wyścig'' wyglądał tak, że raz ja byłam pierwsza raz on.
Gdy byliśmy już przy jeziorze stanęłam gwałtownie na brzegu, a rozpędzony Will wjechał do jeziora i razem z Apollo zachlapał mnie i Nike.
CD Will

Od Willa-CD historii Carli

Carla od razu poszła do Nike i zaczęła się nią zajmować.Ja poszedłem do Apolla i przywitałem się z nim.Wziąłem szczotke i zacząłem go czyścić.Osiodłałem go i wsiadłem.Uwielbiałem jeździć konno a zwłaszcza na Apollo.Podjechałem do Carli zobaczyć co robi.Już prawie skończyła.
-Gotowa?-spytałem z uśmiechem.
-Już-powiedziała wsiadając na Nike.
-Dobra ty prowadź-powiedziałem.
-Tak?A co powiesz na wyścig?-powiedziała z szyderczym uśmieszkiem.
-Co...-niedokończyłem bo Carla już pognała z Nike.
-Ej!-krzyknąłem i zacząłem je doganiać.
CD Carla