Miałem już wyjść gdy nagle zobaczyłem Angel która biegła w moim kierunku krzycząc:
- Jeszcze jeden rysunek!
Nie spostrzegłem się, a ona znów na mnie wpadła...
- Em...ile jeszcze razy?
- Co?!
- Wpadniesz na mnie?
- Nie wiem...- starała się podnieść gdy nagle do pokoju weszła Evanlyn...
Angel szybko zerwała się
Ja leżałem na ziemi myśląc kiedy ta ''komedia się skończy'' ?!
Angel podeszła do mnie nie zadowolona
- No to won!
- Dobrze...
- Ale nie drzwiami!
- A czym, oknem?!
- Mhm.....
- Yyy....jak?!
-Nie wiem ale won!
Wyskoczyłem przez okno i poszedłem dalej
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz