-Pff...Nie tchórze-powiedziałem i zanurkowałem.Carla zanurkowała za mną.I miała rację,pod wodą była jaskinia i świeciła się na biało.Skiero waliśmy się w tamtą stronę Gdy byliśmy już pod jaskinią wynurzyliśmy się.Przed nami rozciągała się wolna przestrzeń.
-Zawsze mnie zastanawiało jak pod wodą może być powietrze?-powiedziałem do niej.Już chciała mi odpowiedzieć gdy nagle zanurkowała.Szybko zrobiłem to samo.Pod wodą ujżałem wielkiego cosia...(xD)Miał macki,ale nie był ośmiornicą,i trzymał Carle.Szybko do nich podpłynąłem.Ale on mnie odepchnął,widziałem że Carli kończy się tlen,mnie z resztą też.Podpłynąłem do niego i zmieniłem się w energie.Pływałem wokół niego i go biłem aż padł.Zmieniłem się z powrotem w siebie,myślałem że już po wszystkim ale nagle sobie uświadomiłem że przecież on trzymał Carle!Zacząłem się gorączkowo oglądać.Nagle ją zauważyłem.Była nieprzytomna i szła nad dno.Szybko po nią podpłynąłem i wynurzyłem się.Carla nadal była nie przytomna.Zacząłem robić jej usta usta.
-No dalej wstawaj!-krzyczałem.Nagle zaczęła kaszleć i wypluła trochę wody.
-No widzisz ten debil uratował ci życie-zaśmiałem się.
CD Carla (No i masz długie)
niedziela, 31 marca 2013
Od Carli CD Willa
- Tak ślicznie! - roześmiałam się
-Miło!
- Nie miło! Znów mam glona na twarzy! - Wrzasnęłam śmiejąc się!
- Hehe, jesteś magnes na glony! - Roześmiał się
- Taaak, chyba na debili...- roześmiałam się
A apropo jak rzuciłeś mną o wodę widziałam tam jakąś pod wodną jaskinię...,chodź tam popłyniemy
- Nie jestem pewny...
- No co ty?! Tchórzysz?!
CD Will (Taaak, jasne! :3)
-Miło!
- Nie miło! Znów mam glona na twarzy! - Wrzasnęłam śmiejąc się!
- Hehe, jesteś magnes na glony! - Roześmiał się
- Taaak, chyba na debili...- roześmiałam się
A apropo jak rzuciłeś mną o wodę widziałam tam jakąś pod wodną jaskinię...,chodź tam popłyniemy
- Nie jestem pewny...
- No co ty?! Tchórzysz?!
CD Will (Taaak, jasne! :3)
Od Willa-CD historii Carli
-Ah tak!?-krzyknąłem sciągając glona z głowy.Wziąłem na ręce Carle i stanąłem na skale.
-Jak myślisz co zrobię?-spytałem ze swoim uśmieszkiem.
-Emm...Zaśpiewasz?-zaśmiała się.
-Skoro tak mówisz-powiedziałem i skoczyłem z nią do wody.
-Ładnie,nie!?-spytałem wynurzając się.
CD Carla(Najlepiej by było! :D)
-Jak myślisz co zrobię?-spytałem ze swoim uśmieszkiem.
-Emm...Zaśpiewasz?-zaśmiała się.
-Skoro tak mówisz-powiedziałem i skoczyłem z nią do wody.
-Ładnie,nie!?-spytałem wynurzając się.
CD Carla(Najlepiej by było! :D)
Od Carli CD Willa
-Zabiję!
- Jak?! - Roześmiał się
- Nie wiem! Ale zabiję!
Po kilku próbach morderstwa Willa, poddałam się...
-Nosz kurrrr..... co to jest?! Nie chcesz mi umrzeć?!
-No wiesz....raczej nie!- Roześmiał sie
- Wiem!Porażę się oślizgłym glonem z dna, rzuciłam w niego glonem i roześmiałam się w niebo głosy.
CD Will (A ja mam wiedzieć? xD)
- Jak?! - Roześmiał się
- Nie wiem! Ale zabiję!
Po kilku próbach morderstwa Willa, poddałam się...
-Nosz kurrrr..... co to jest?! Nie chcesz mi umrzeć?!
-No wiesz....raczej nie!- Roześmiał sie
- Wiem!Porażę się oślizgłym glonem z dna, rzuciłam w niego glonem i roześmiałam się w niebo głosy.
CD Will (A ja mam wiedzieć? xD)
Od Willa-CD historii Carli
Zacząłem się śmiać.
-Było super,nie!?-krzyknąłem uśmiechnięty.
-Taa..-powiedziała spokojnie i się na mnie rzuciła.Wpadliśmy pod wodę.Po paru sekundach się wynurzyliśmy.
-I tak cię zabije...-powiedziała łapiąc oddech.
-Tak,jasne-powiedziałem i ją ochlapałem.
-Osz ty...!-krzyknęła i znów się na mnie rzuciła.
CD Carla Nosz przepraszam nie mam pojęcia co ma się stać!
-Było super,nie!?-krzyknąłem uśmiechnięty.
-Taa..-powiedziała spokojnie i się na mnie rzuciła.Wpadliśmy pod wodę.Po paru sekundach się wynurzyliśmy.
-I tak cię zabije...-powiedziała łapiąc oddech.
-Tak,jasne-powiedziałem i ją ochlapałem.
-Osz ty...!-krzyknęła i znów się na mnie rzuciła.
CD Carla Nosz przepraszam nie mam pojęcia co ma się stać!
Od Angel CD Evanlyn
- Oj rybko! Spokojnie!
-Spokojnie?! Żarty sobie robisz?!
- Tak! - Roześmiałam się
- Zabiję cię!
- Po uno per favore jestem nie śmiertelna, po due per favore idę narka!
CD Evanlyn, albo nie jak chcesz :3
-Spokojnie?! Żarty sobie robisz?!
- Tak! - Roześmiałam się
- Zabiję cię!
- Po uno per favore jestem nie śmiertelna, po due per favore idę narka!
CD Evanlyn, albo nie jak chcesz :3
Od Carli CD Willa
- Co ty do jasnej cholery robisz?! - Krzyczałam lecąc
- Nie widać?!
- Widać! Ale tak bez zapowiedzi!
- Tak!- Roześmiał się
Patrzyłam z przerażeniem w dół, byliśmy coraz bliżej wody i nagle plusk !
Wpadliśmy do wody, wynurzyłam się cała mokra z jakimś glonem na twarzy...
CD Will (Błagam troszkę dłużej x_x )
- Nie widać?!
- Widać! Ale tak bez zapowiedzi!
- Tak!- Roześmiał się
Patrzyłam z przerażeniem w dół, byliśmy coraz bliżej wody i nagle plusk !
Wpadliśmy do wody, wynurzyłam się cała mokra z jakimś glonem na twarzy...
CD Will (Błagam troszkę dłużej x_x )
Od Willa-CD historii Carli
Stanąłem na klifie i spojżałem w dół.
-Hmm...Trochę wysoko-stwierdziłem-No cóż skoro jesteśm nieśmiertelni to..-powiedziałem złapałem za ręke Carle i rzuciłem się z klifu.Najpierw usłyszałem cichy krzyk zaskoczenia Carli,a potem...
CD Carla
-Hmm...Trochę wysoko-stwierdziłem-No cóż skoro jesteśm nieśmiertelni to..-powiedziałem złapałem za ręke Carle i rzuciłem się z klifu.Najpierw usłyszałem cichy krzyk zaskoczenia Carli,a potem...
CD Carla
Od Evanlyn-CD historii Angel
Leżałam tak w ramionach Ethana i klnęłam pod nosem.
-Przepraszam...-powiedziałam schodząc na ziemie.
-Spoko,słyszałem że różne rzeczy z nieba spadają ale ty?-zaśmiał się.
-Taa...To wszystko wina Angel-powiedziałam ze złośliwym uśmieszkiem.Najlepiej wszystko zrzucić na siostrę.
-Nie wiem jak ty ale ja wracam-powiedział.
-No ja też już idę-odpowiedziałam i skierowaliśmy sie do szkoły.Gdy już do niej doszliśmy Ethan poszedł do swojego pokoju.Poczekałam aż zniknie za rogiem i zerwałam się do biegu.Wbiegłam do pokoju Angel i wsanęłam:
-Angel!!!!Zabiję cię!!!!
CD Angel
-Przepraszam...-powiedziałam schodząc na ziemie.
-Spoko,słyszałem że różne rzeczy z nieba spadają ale ty?-zaśmiał się.
-Taa...To wszystko wina Angel-powiedziałam ze złośliwym uśmieszkiem.Najlepiej wszystko zrzucić na siostrę.
-Nie wiem jak ty ale ja wracam-powiedział.
-No ja też już idę-odpowiedziałam i skierowaliśmy sie do szkoły.Gdy już do niej doszliśmy Ethan poszedł do swojego pokoju.Poczekałam aż zniknie za rogiem i zerwałam się do biegu.Wbiegłam do pokoju Angel i wsanęłam:
-Angel!!!!Zabiję cię!!!!
CD Angel
Od Carli CD Willa
Szliśmy, dosłownie 2 min.
Po krótkim spacerze doszliśmy.
- No, dobra stań na klifie abym mogła cię zepchnąć z premedytacją- wyszczerzyłam się szyderczo.
- Ale przecież jestem nie śmiertelny! - roześmiał się
- A no tak! Oh nie! Nie mam cię jak zabić!
Ale wiem najwyżej po prostu cię zepchnę...- roześmiałam sie
Will stanął na brzegu klifu....
CD Will (Wybaczm xD Też nie mam natchnienia :3)
Po krótkim spacerze doszliśmy.
- No, dobra stań na klifie abym mogła cię zepchnąć z premedytacją- wyszczerzyłam się szyderczo.
- Ale przecież jestem nie śmiertelny! - roześmiał się
- A no tak! Oh nie! Nie mam cię jak zabić!
Ale wiem najwyżej po prostu cię zepchnę...- roześmiałam sie
Will stanął na brzegu klifu....
CD Will (Wybaczm xD Też nie mam natchnienia :3)
Od Willa-CD historii Carli
-W sumię też muszę to z siebie zmyć...Zaraz wracam!-krzyknąłem i wskoczyłem do jeziorka.Po chwili wynurzyłem się i wyszedłem.
-Dobra teraz możmy iść nad ten wodospad-krzyknąłem i podeszłem do Carli.
CD Carla sory że tak mało nie wiem co napisać xd
-Dobra teraz możmy iść nad ten wodospad-krzyknąłem i podeszłem do Carli.
CD Carla sory że tak mało nie wiem co napisać xd
Od Angel CD Evanlyn
No masz ci los! Ta ''sierota'' się puściła!
Próbowałam ją dosięgnąć, lecz nagle Hello ona umie latać!
Leciałam sobie koło niej...umiesz latać i jesteś nie śmiertelna
-A no tak! - ale będę sobie spadać powiedziała
Nagle usłyszałam Huk!
Spojrzałam Evanlyn spadła na Ethana
Zatrzymałam Anarię śmiałam się w niebo głosy.
Widziałam ich miny więc odleciałam...
CD Evanlyn z Ethanem :p
Próbowałam ją dosięgnąć, lecz nagle Hello ona umie latać!
Leciałam sobie koło niej...umiesz latać i jesteś nie śmiertelna
-A no tak! - ale będę sobie spadać powiedziała
Nagle usłyszałam Huk!
Spojrzałam Evanlyn spadła na Ethana
Zatrzymałam Anarię śmiałam się w niebo głosy.
Widziałam ich miny więc odleciałam...
CD Evanlyn z Ethanem :p
Od Carli CD Willa
-Nie świecę się! Nie świecę! - Zaczęłam biegać w kółko i krzyczeć.
Will patrzył na mnie jak na nienormalną...
- Yyy, chyba ta woda ci zaszkodziła- patrzył się przerażony z lekkim uśmiechem na twarzy.
- Wiem! Ale i tak cię zabiję! - Roześmiałam się
- Czemu?!
- Nom....pomyślmy....., bo teraz jestem cała w błocie!
- No..., no tak.....
- Widzisz....jak chcesz zginąć? Może utopie cię w jeziorze przy wodospadzie?
CD Will
Will patrzył na mnie jak na nienormalną...
- Yyy, chyba ta woda ci zaszkodziła- patrzył się przerażony z lekkim uśmiechem na twarzy.
- Wiem! Ale i tak cię zabiję! - Roześmiałam się
- Czemu?!
- Nom....pomyślmy....., bo teraz jestem cała w błocie!
- No..., no tak.....
- Widzisz....jak chcesz zginąć? Może utopie cię w jeziorze przy wodospadzie?
CD Will
Od Evanlyn-CD historii Angel
-Może ale ja mam lęk wysokości!-krzyknęłam i złapałam Angel w pasie.
-Oj,wytrzymasz!-krzyknęła.
-Nie wyrzymam!
Nagle Anaria wleciala w chmurę.Biały puch rozmył mi cały obraz.
-Angel ja chcę na ziemie!-krzyczałam.
-Zaraz!...-mówiła podekscytowana.Nagle ręka ześlizgnęła mi się z niej.Zaczęłam spadać w dół.
-Angel!!-krzyczałam.
CD Angel
-Oj,wytrzymasz!-krzyknęła.
-Nie wyrzymam!
Nagle Anaria wleciala w chmurę.Biały puch rozmył mi cały obraz.
-Angel ja chcę na ziemie!-krzyczałam.
-Zaraz!...-mówiła podekscytowana.Nagle ręka ześlizgnęła mi się z niej.Zaczęłam spadać w dół.
-Angel!!-krzyczałam.
CD Angel
Od Willa-CD historii Carli
-Oj tam,oj tam nie przesadzaj-odpowiedziałem i machnąłem ręką.
-Ale zobacz na plusy,teraz nie tylko ty się błyszczysz!-krzyknąłem i rzuciłem się po fiolke,chciałem ją jeszcze bardziej obsypać.Ale nie wyszło.Ona schowała fiolke do kieszeni i chciała zrobić unik ale trochę jej nie wyszedł noi wpadłem prosto na nią.Upadlismy na podłogę.
-Przepraszam!-krzyknąłem i szybko z niej wstałem.
-Hm?I niby tylko ja lubię te podłogi,tak?-spytała i się roześmiała.
-Dobraa...Choćmy już-powiedziałem i zacząłem iść w stronę drzwi.Carla poszła za mną.Gdy dotarliśmy do lasu złońce bardzo jasno świeciło.
-Super i teraz będziemy jeszcze bardziej widoczni-powiedziała i westchnęła.
-Ja wiem jak to zmyć-powiedziałem.Carla stanęła i spojrzała na mnie.
-Jak?!-krzyknęła.
-Choć za mną to ci pokarze-powidziałem i skręciłem w prawo.Ona pobiegła za mną.Po paru minutach krzyknąłem:
-Jesteśmy!
-Gdzie jesteśmy!?-powiedziała lekko zirytowana-Jest tu tylko jakieś drzewo i...-powiedziała i odwróciła się do mnie plecami.Nagle wziąłem ją na ręce.
-Co ty robisz!?-krzyknęła.
-Zobaczysz-powiedziałem i rzuciłem ją do małego jeziorka.
-Zabiję cię!-krzyknęła i wynurzyła się z jeziorka.
-Tak to dzięki komu już się nie świecisz?-spytałem i się roześmiałem.Carla spojrzała na siebie.Faktycznie już się nie świeciła.
CD Carla
-Ale zobacz na plusy,teraz nie tylko ty się błyszczysz!-krzyknąłem i rzuciłem się po fiolke,chciałem ją jeszcze bardziej obsypać.Ale nie wyszło.Ona schowała fiolke do kieszeni i chciała zrobić unik ale trochę jej nie wyszedł noi wpadłem prosto na nią.Upadlismy na podłogę.
-Przepraszam!-krzyknąłem i szybko z niej wstałem.
-Hm?I niby tylko ja lubię te podłogi,tak?-spytała i się roześmiała.
-Dobraa...Choćmy już-powiedziałem i zacząłem iść w stronę drzwi.Carla poszła za mną.Gdy dotarliśmy do lasu złońce bardzo jasno świeciło.
-Super i teraz będziemy jeszcze bardziej widoczni-powiedziała i westchnęła.
-Ja wiem jak to zmyć-powiedziałem.Carla stanęła i spojrzała na mnie.
-Jak?!-krzyknęła.
-Choć za mną to ci pokarze-powidziałem i skręciłem w prawo.Ona pobiegła za mną.Po paru minutach krzyknąłem:
-Jesteśmy!
-Gdzie jesteśmy!?-powiedziała lekko zirytowana-Jest tu tylko jakieś drzewo i...-powiedziała i odwróciła się do mnie plecami.Nagle wziąłem ją na ręce.
-Co ty robisz!?-krzyknęła.
-Zobaczysz-powiedziałem i rzuciłem ją do małego jeziorka.
-Zabiję cię!-krzyknęła i wynurzyła się z jeziorka.
-Tak to dzięki komu już się nie świecisz?-spytałem i się roześmiałem.Carla spojrzała na siebie.Faktycznie już się nie świeciła.
CD Carla
Od Angel CD Evanlyn
- Hehe, co znów boisz się jeździć na Anari?! - Zachichotałam
- Wiesz, ona jest nieprzewidywalna!
- Hehe, wyszczerzyłam się szyderczo i szepnęłam do ucha Anari, aby dała Evanlyn ''popalić''....
Ostro ścisnęłam Aarię łydkami i ruszyła!
Pędziła jak jeszcze nigdy, mina Evanlyn była bez cenna, aż jej zdjęcie strzeliłam.
Lecz nagle straciłam panowanie nad Anarią zaczęła biec jakoś krzywo, nagle spostrzegłam się, iż jesteśmy jakieś 10m nad ziemią.
- Hoho! Lecimy siostrzyczko! Lecimy! - krzyczałam roześmiana
- Aaa! Jak to lecimy?! Do cholery co to ma być?!!! - krzyczała przeraźliwie
- Oj jest za*ebiście! Nie przesadzaj!
CD Evanlyn?
- Wiesz, ona jest nieprzewidywalna!
- Hehe, wyszczerzyłam się szyderczo i szepnęłam do ucha Anari, aby dała Evanlyn ''popalić''....
Ostro ścisnęłam Aarię łydkami i ruszyła!
Pędziła jak jeszcze nigdy, mina Evanlyn była bez cenna, aż jej zdjęcie strzeliłam.
Lecz nagle straciłam panowanie nad Anarią zaczęła biec jakoś krzywo, nagle spostrzegłam się, iż jesteśmy jakieś 10m nad ziemią.
- Hoho! Lecimy siostrzyczko! Lecimy! - krzyczałam roześmiana
- Aaa! Jak to lecimy?! Do cholery co to ma być?!!! - krzyczała przeraźliwie
- Oj jest za*ebiście! Nie przesadzaj!
CD Evanlyn?
Od Carli CD Willa
- Czekaj, czekaj!
- Na co?
- Nom....nie pójdę do lasu taka świecąca...
- Przesadzasz, nie jest tak źle.....wyglądasz tylko jak...tęcza po świecącym deszczu- roześmiał się
- Ah tak?! Nie zapominaj, że mam jeszcze tą fiolkę przy sobie!
- No i co z tego ?
- Haha, zaraz zobaczysz- wzięłam buteleczkę i całą jej zawartość wysypałam na Willa
-Oszalałaś?!
- Hahaha, tak! Oszalałam! - Nie mogłam przestać się śmiać
Wiesz ty to jesteś normalny, otwierając nie znaną ci butelkę bez przeczytania etykietki
CD Will
- Na co?
- Nom....nie pójdę do lasu taka świecąca...
- Przesadzasz, nie jest tak źle.....wyglądasz tylko jak...tęcza po świecącym deszczu- roześmiał się
- Ah tak?! Nie zapominaj, że mam jeszcze tą fiolkę przy sobie!
- No i co z tego ?
- Haha, zaraz zobaczysz- wzięłam buteleczkę i całą jej zawartość wysypałam na Willa
-Oszalałaś?!
- Hahaha, tak! Oszalałam! - Nie mogłam przestać się śmiać
Wiesz ty to jesteś normalny, otwierając nie znaną ci butelkę bez przeczytania etykietki
CD Will
Od Evanlyn-CD historii Angel
-Oj siostrzyczko nie wnerwiaj się-powiedziałam słodko.Spojrzała na mnie wściekła.
-Dobra,jak chcesz pójde sama,ale jak coś mnie zabiję...To będzie twoja wina...-powiedziałam patrząc w niebo.Saimon cicho zachichotał.Angel teraz parzyła na Saimona,chyba bardzo żałowała że nie może go zabić.
-No dobra młoda,wskakuj-powiedziała w końcu.
-I wiesz w nocy możemy wybrać się na polowanie-odpowiedziałam wsiadając na Anarie-Chociaż tego nie nawidzę...
CD Angel
-Dobra,jak chcesz pójde sama,ale jak coś mnie zabiję...To będzie twoja wina...-powiedziałam patrząc w niebo.Saimon cicho zachichotał.Angel teraz parzyła na Saimona,chyba bardzo żałowała że nie może go zabić.
-No dobra młoda,wskakuj-powiedziała w końcu.
-I wiesz w nocy możemy wybrać się na polowanie-odpowiedziałam wsiadając na Anarie-Chociaż tego nie nawidzę...
CD Angel
Od Willa-CD historii Carli
Pomogłem wstać Carli.
-Ty chyba bardzo lubisz te podłogi...-powiedziałem szczerząc się.Carla spiorunowała mnie wzrokiem.
-Wiesz...-zacząłem-Nawet ładnie wyglądasz na błyszcząco.Carla znów na mnie tak popatrzała.
-Dobra,nieważne idziesz może...na spacer?-spytałem.
-Gdzie?
-No nie wiem...do Złocistego lasu?-spytałem nadal się szczerząc.
-No jasne-odpowiedziała uśmiechnięta.
CD Carla
-Ty chyba bardzo lubisz te podłogi...-powiedziałem szczerząc się.Carla spiorunowała mnie wzrokiem.
-Wiesz...-zacząłem-Nawet ładnie wyglądasz na błyszcząco.Carla znów na mnie tak popatrzała.
-Dobra,nieważne idziesz może...na spacer?-spytałem.
-Gdzie?
-No nie wiem...do Złocistego lasu?-spytałem nadal się szczerząc.
-No jasne-odpowiedziała uśmiechnięta.
CD Carla
Od Carli-CD historii Willa
Poszłam do pokoju myłam sie z jakieś 8 razy i nic!
Rzuciłam się załamana na łóżko.
Leżałam i marudząc, przecież mamy jeszcze lekcje a ja się nadal świecę.
Nagle wszed Will
- Cześć! -wrzasnął
Spadłam z łóżka, oszołomiona leżałam na ziemi.
- Oj! Sorka - powiedział z tym swoim uśmieszkiem
- Nie naprawdę jest dobrze! - Powiedziałam leżąc twarzą do ziemi.
- Pomóc ci wstać?
- Wiesz było by miło lecz nie nalegam...
CD Will
Rzuciłam się załamana na łóżko.
Leżałam i marudząc, przecież mamy jeszcze lekcje a ja się nadal świecę.
Nagle wszed Will
- Cześć! -wrzasnął
Spadłam z łóżka, oszołomiona leżałam na ziemi.
- Oj! Sorka - powiedział z tym swoim uśmieszkiem
- Nie naprawdę jest dobrze! - Powiedziałam leżąc twarzą do ziemi.
- Pomóc ci wstać?
- Wiesz było by miło lecz nie nalegam...
CD Will
Od Ethana-CD historii Hypatii
Gdy skończyła się lekcja poszedłem do ogrodu.Nie wiem czemu tak sobie.Usiadłem pod drzewem.Miałem swoją gitarę,musiałem ja nastroić więc zabrałem się do roboty.Nie umiałem jeszcze tak dobrze na niej grać ale się uczyłem.Gdy już ją nastroiłem zacząłem grać.Grałem tak przez dziesięć minut,później mi się to znudziło.Chyba pójde na polowanie-pomyślałem.Ale przypomniałem sobie że nie mogę chodzić,a co dopiero biegać!?
-Zabiję tego całego Kazimierza-powiedziałem już na głos-Nawet jeśli już nie żyje.Siedziałem tak w słońcu.
CD Hypatia albo nie,jak chcesz :P
-Zabiję tego całego Kazimierza-powiedziałem już na głos-Nawet jeśli już nie żyje.Siedziałem tak w słońcu.
CD Hypatia albo nie,jak chcesz :P
Od Willa-Cd historii Carli
-Aaa..Nic,nic-powiedziałem uśmiechając się.
-Może spotkamy się jeszcze później,co?-spytałem.
-Jasne-odpowiedziała i wyszła.Poszłem po P.Walentyne.Była zachwycona tą pracą!Opowiedziałem jej że pomgała mi Carla.Wstawiła jej plusa.Żadna to uciecha nie jeste no ale chociaż coś!
CD Carla
-Może spotkamy się jeszcze później,co?-spytałem.
-Jasne-odpowiedziała i wyszła.Poszłem po P.Walentyne.Była zachwycona tą pracą!Opowiedziałem jej że pomgała mi Carla.Wstawiła jej plusa.Żadna to uciecha nie jeste no ale chociaż coś!
CD Carla
sobota, 30 marca 2013
Od Carli CD Willa
- Taak. No to idź pokarz go pani Walentynie...
- A ty?
- Ja pójdę się obczyścić....
- Hehe, no tak!
- Huhu! Ale śmieszne! Co cię tak bawi?!
CD Will?
- A ty?
- Ja pójdę się obczyścić....
- Hehe, no tak!
- Huhu! Ale śmieszne! Co cię tak bawi?!
CD Will?
Od Willa-CD historii Carli
-Mnie to pasi-powiedziałem i zabrałem się do roboty.Pracowaliśmy w ciszy przez około trzydzieści minut.Ten projekt był lepszy od mojego pierwszego.Gdy skończylismy przyjżeliśmy się naszemu dziełu.Spojrzałem na Carle,nadal się świeciła.
-I co o tym myślisz?-spytała Carla.
-To jest...Zarąbiste!-powiedziałem.
-Też tak mi się wydaje-powiedziała dumnie.
CD Carla
-I co o tym myślisz?-spytała Carla.
-To jest...Zarąbiste!-powiedziałem.
-Też tak mi się wydaje-powiedziała dumnie.
CD Carla
Od Hypatii-CD historii Ethana
Spoko ja też siedzę na ławce.
-Czemu?
-Bo nienawidzę w-f więc wymyślam coś i nie ćwiczę a ostatnio nie miałam czasu więc musiałam biegać ale mi pomogłeś i się zmyłam.
Doszliśmy do sali, ja powiedziałam nauczycielowi że boli mnie kostka.
Ethan siedział na ławce i ja tak że, tylko trochę dalej. Miałam ze sobą szkicownik więc zaczęłam rysować, po czym Ethan przysunął się do mnie i powiedział że ładnie rysuje. Zamknęłam mu zeszyt przed nosem i odwróciłam się bez słowa... Zapadła martwa cisza. Tak do końca lekcji, nie tyle że się "sfochałam" ale..., no nie wiem. Doszłam do wniosku że Ethan da sobie radę sam więc pójdę do pokoju i spędzę trochę czasu sama.
(C.D Ethan)
-Czemu?
-Bo nienawidzę w-f więc wymyślam coś i nie ćwiczę a ostatnio nie miałam czasu więc musiałam biegać ale mi pomogłeś i się zmyłam.
Doszliśmy do sali, ja powiedziałam nauczycielowi że boli mnie kostka.
Ethan siedział na ławce i ja tak że, tylko trochę dalej. Miałam ze sobą szkicownik więc zaczęłam rysować, po czym Ethan przysunął się do mnie i powiedział że ładnie rysuje. Zamknęłam mu zeszyt przed nosem i odwróciłam się bez słowa... Zapadła martwa cisza. Tak do końca lekcji, nie tyle że się "sfochałam" ale..., no nie wiem. Doszłam do wniosku że Ethan da sobie radę sam więc pójdę do pokoju i spędzę trochę czasu sama.
(C.D Ethan)
Od Carli CD Willa
-Haha! Ale śmieszne!
-Prawda?
- Nie...
No ale....
To robimy te projekt?
-Taaak....
- No to ja dekoruje, a ty piszesz?
Co ty na to?
CD Will
-Prawda?
- Nie...
No ale....
To robimy te projekt?
-Taaak....
- No to ja dekoruje, a ty piszesz?
Co ty na to?
CD Will
Od Willa-CD historii Carli
-Możesz się zakochać-palnąłem.
-Słucham!?-krzyknęła.
-No..Tak możesz się zakochać-ciągnąłem.
-No ale...to chyba coś dobrego,nie?-odpowiedziała.
-Może ale jeśli ktoś potem ci złamie serce to nie-powiedziałem poważnie.Carla patrzyła się na mnie jak na idiote.
-Oj przestań!-krzyknąłem i się uśmiechnąłem.
-Słucham!?-krzyknęła.
-No..Tak możesz się zakochać-ciągnąłem.
-No ale...to chyba coś dobrego,nie?-odpowiedziała.
-Może ale jeśli ktoś potem ci złamie serce to nie-powiedziałem poważnie.Carla patrzyła się na mnie jak na idiote.
-Oj przestań!-krzyknąłem i się uśmiechnąłem.
Od Evanlyn-CD historii Angel
-Po pierwsze,on nie jest śmiertelnikiem,tylko duchem.A po drugię to ja mam tylko jednego przyjaciela śmiertelnika.W Irlandii-powiedziałam ucieszona.Angel spojrzała na mnie jakby chciała mnie zabić.
-Oj przestań po prostu źle oceniłaś sytuacje,rzuciłaś się na niego nawet nie wiedząc czym on jest-odpowiedziałam.
CD Angel
-Oj przestań po prostu źle oceniłaś sytuacje,rzuciłaś się na niego nawet nie wiedząc czym on jest-odpowiedziałam.
CD Angel
Od Carli CD Willa
- Nie naprawdę nic się nie stało- odparłam z zarkazmem
Wiesz już chyba nie może być gorzej....
-Czemu? -Roześmiał się
- Czemu!? Więc:
~ Spóźniłam się na zajęcia z Egzorcyzmu
~ Pewnie dostanę karę jak wrócę do domu.
~ Dostałam ochszan od Pani Walentyny.
~ Mam od siatkę.
~ No i dzięki tobie świece się jak...jak nawet nie wiem co się tak świeci...
Naprawdę to taki ''wspaniały dzień'' .
Ciekawe co się jeszcze może stać?!
CD Will
Wiesz już chyba nie może być gorzej....
-Czemu? -Roześmiał się
- Czemu!? Więc:
~ Spóźniłam się na zajęcia z Egzorcyzmu
~ Pewnie dostanę karę jak wrócę do domu.
~ Dostałam ochszan od Pani Walentyny.
~ Mam od siatkę.
~ No i dzięki tobie świece się jak...jak nawet nie wiem co się tak świeci...
Naprawdę to taki ''wspaniały dzień'' .
Ciekawe co się jeszcze może stać?!
CD Will
Od Willa-CD historii Carli
-Czekaj jak to było...Coś tam z magią,ale nie pamiętam co...-zastanowiłem się.
-Poczekaj-powiedziała i zaczęła czegoś szukać w plecaku.Wyjęła jakiś zeszyt i zaczęła go kartkować.
-O mam "Magiczna broń",trochę dziwny tytuł-powiedziała.
-Hmm...Co to za fiolka?-spytałem i otworzyłem fiolke,którą przyniosła z rzeczami P.Walentyna.Otworzyłem ją i BUM.Cały pokój zaczął się mienić.Zacząłem się śmiać.Spojrzałem na Carle.Cała się świeciła tęczą i patrzyła na mnie.
-Sory...-powiedziałem i zakręciłem fiolke.
CD Carla
-Poczekaj-powiedziała i zaczęła czegoś szukać w plecaku.Wyjęła jakiś zeszyt i zaczęła go kartkować.
-O mam "Magiczna broń",trochę dziwny tytuł-powiedziała.
-Hmm...Co to za fiolka?-spytałem i otworzyłem fiolke,którą przyniosła z rzeczami P.Walentyna.Otworzyłem ją i BUM.Cały pokój zaczął się mienić.Zacząłem się śmiać.Spojrzałem na Carle.Cała się świeciła tęczą i patrzyła na mnie.
-Sory...-powiedziałem i zakręciłem fiolke.
CD Carla
Od Ethana-CD historii Hypatii
-Głupie kule,teraz jest w-f a ja będę siedział na ławce-powiedziałem do Hypatii.
-Serio,aż tak uwielbiasz ten cały w-f?-spytała.
-A żebyś wiedziała-powiedziałem i westchnąłem.Co chwilę się potykałem bo jeszcze nie umiałem o tych kulach chodzić.Kolejny raz się poślizgnąłem.
-Nosz,cho*era!-krzyknąłem.Hypatia zaśmiała się krótko.
-Uspokój się-powiedziała uśmiechnięta.Spojżałęm na nią spodełba i nadal człapałem na w-f.
CD Hypatia
-Serio,aż tak uwielbiasz ten cały w-f?-spytała.
-A żebyś wiedziała-powiedziałem i westchnąłem.Co chwilę się potykałem bo jeszcze nie umiałem o tych kulach chodzić.Kolejny raz się poślizgnąłem.
-Nosz,cho*era!-krzyknąłem.Hypatia zaśmiała się krótko.
-Uspokój się-powiedziała uśmiechnięta.Spojżałęm na nią spodełba i nadal człapałem na w-f.
CD Hypatia
Od Carli CD Willa
-Emmm....o tak!
- O co chodzi?
- Yyy...no o nic.
- To czemu nic nie robisz? W końcu nie chcesz?
- Chcę...!
- No to co?!
- Emmm...a jaki temat jest tego projektu?
CD Will
- O co chodzi?
- Yyy...no o nic.
- To czemu nic nie robisz? W końcu nie chcesz?
- Chcę...!
- No to co?!
- Emmm...a jaki temat jest tego projektu?
CD Will
Od Hypatii-CD historii Ethana
Ethana zobaczyłam dopiero na Przyrodzie. Siedział za mną w ostatniej ławce zaczęliśmy rozmawiać, P. Walentyna jest w porządku więc nie zwracała nam uwagi. Angel odwróciłam się i wtrąciła do naszej rozmowy, pytała co stało się Ethanowi itd. jednak zanim zdążyliśmy odpowiedzieć zadzwonił dzwonek. Pomogłam mu wstać i wyszliśmy na korytarz...
(C.D Ethan xD) | |
Od Willa-CD historii Carli
-Aa..Tak przyszedłem dotrzymać ci towarzystwa...No i zrobić kolejny projekt-odpowiedziałem i westchnąłem.Do sali wparowała P.Walentyna.
-Proszę Willu-powiedziała i położyła na stole nożyczki,pisaki,karton itp.
-Dziękuje-odpowiedziałem grzecznie.Ona uśmiechnęła się i wyszła.
-Mogę ci pomóc?-usłyszałem głos Carli-Chyba zanudze się tu na śmierć.
-Przecież dopiero tu przyszłaś-zaśmiałem się.
-No!I już się nudzę-odpowiedziała.
-Jeśli chcesz...?To ja ci nie bronię-odpowiedziałem.
CD Carla
-Proszę Willu-powiedziała i położyła na stole nożyczki,pisaki,karton itp.
-Dziękuje-odpowiedziałem grzecznie.Ona uśmiechnęła się i wyszła.
-Mogę ci pomóc?-usłyszałem głos Carli-Chyba zanudze się tu na śmierć.
-Przecież dopiero tu przyszłaś-zaśmiałem się.
-No!I już się nudzę-odpowiedziała.
-Jeśli chcesz...?To ja ci nie bronię-odpowiedziałem.
CD Carla
Od Angel CD Evanlyn
- Hehe, ale śmieszne! - Odparłam jeszcze bardziej wściekła
-Prawda?
- Dobra ta sytuacja mnie dołuje, idę z tond!
Siemka!
-Ale nie zabierzesz mnie?
- Nie!
CD Evanlyn ?
-Prawda?
- Dobra ta sytuacja mnie dołuje, idę z tond!
Siemka!
-Ale nie zabierzesz mnie?
- Nie!
CD Evanlyn ?
Od Evanlyn-CD historii Angel
-Po pierwsze,on nie jest śmiertelnikiem,tylko duchem.A po drugię to ja mam tylko jednego przyjaciela śmiertelnika.W Irlandii-powiedziałam ucieszona.Angel spojrzała na mnie jakby chciała mnie zabić.
-Oj przestań po prostu źle oceniłaś sytuacje,rzuciłaś się na niego nawet nie wiedząc czym on jest-odpowiedziałam.
CD Angel
-Oj przestań po prostu źle oceniłaś sytuacje,rzuciłaś się na niego nawet nie wiedząc czym on jest-odpowiedziałam.
CD Angel
Historia Angel CD Evanlyn
- Rozumiem, ciekawe....
- Naprawdę ?- zapytała
- Nie! Mam dość! Mam ochotę wypić czyjąś krew! Ale oczywiście NIE!
Najpierw Will teraz On!
Czy masz jeszcze jakiś znajomych którzy udają śmiertelników?! - Zapytałam wkurzona
CD Evanlyn
- Naprawdę ?- zapytała
- Nie! Mam dość! Mam ochotę wypić czyjąś krew! Ale oczywiście NIE!
Najpierw Will teraz On!
Czy masz jeszcze jakiś znajomych którzy udają śmiertelników?! - Zapytałam wkurzona
CD Evanlyn
Od Evanlyn-CD historii Angel
Po tym jak przed paroma minutami Angel poszła sobie tak teraz wróciła.
-Po co wróciłaś,zapomniałaś czegoś?-spytałam jak zawsze uśmiechnięta.
-Nie tak jakoś...Po prostu kogoś spotkałam i jakoś tak wróciłam-odpowiedziała.
-Uuu...Ładnego kogoś?-spytałam i się roześmiałam-Pogłabyś mnie do niego zawieść?
-Jak tam chcesz-odpowiedziała obojętnie.
-Super!-krzyknęłam.Angel zawołała Anarie i szybko popędziłymy kłusem do tego kogoś.Gdy dotarliśmy ujżałam wielki pomnik.Na nim siedział pewien chłopak.Uśmiechnęłam się do niego.
-Cześć,Saimon!-krzyknęłam radośnie.
-O witaj Evanlyn-odpowiedział.
-Tak pewnie!Dlaczego od razu o tym nie pomyślałam!To kolejny kolega mojej siostry!-krzyknęła sarkastycznie Angel.Zaśmiałam się cicho.Zawsze miałam wszędzie jakichś znajomych.Nawet wśród ludzi.Po prostu miałam to w naturze uwielbiałam nowe przyjaźnie!
-Angel to jest Saimon,Saimon to jest Angel-przedstawiłam ich sobie.
-Widzisz mówiłem że się spotkamy-powiedział donośnie.
-Dlaczego on tak gada?-spytała Angel nie spuszczjąc z niego wzroku.
-On pochodzi z roku 1960,dlatego-odpowiedziałam grzecznie-zawsze mi w pracach domowych.
CD Angel
-Po co wróciłaś,zapomniałaś czegoś?-spytałam jak zawsze uśmiechnięta.
-Nie tak jakoś...Po prostu kogoś spotkałam i jakoś tak wróciłam-odpowiedziała.
-Uuu...Ładnego kogoś?-spytałam i się roześmiałam-Pogłabyś mnie do niego zawieść?
-Jak tam chcesz-odpowiedziała obojętnie.
-Super!-krzyknęłam.Angel zawołała Anarie i szybko popędziłymy kłusem do tego kogoś.Gdy dotarliśmy ujżałam wielki pomnik.Na nim siedział pewien chłopak.Uśmiechnęłam się do niego.
-Cześć,Saimon!-krzyknęłam radośnie.
-O witaj Evanlyn-odpowiedział.
-Tak pewnie!Dlaczego od razu o tym nie pomyślałam!To kolejny kolega mojej siostry!-krzyknęła sarkastycznie Angel.Zaśmiałam się cicho.Zawsze miałam wszędzie jakichś znajomych.Nawet wśród ludzi.Po prostu miałam to w naturze uwielbiałam nowe przyjaźnie!
-Angel to jest Saimon,Saimon to jest Angel-przedstawiłam ich sobie.
-Widzisz mówiłem że się spotkamy-powiedział donośnie.
-Dlaczego on tak gada?-spytała Angel nie spuszczjąc z niego wzroku.
-On pochodzi z roku 1960,dlatego-odpowiedziałam grzecznie-zawsze mi w pracach domowych.
CD Angel
Historia Carli CD Willa
Weszłam do gabinetu Pani Walentyny.
Ponieważ miałam z nią na pieńku, już widziałam jej szyderczy uśmieszek na twarzy.
Przełknęłam ślinę rozejrzałam się i powoli podeszłam do biurka.
-Emmm....Dzień dobry.- Powiedziałam przerażona
- No nie wiem czy dobry! - Krzyknęła.
- Yyy, ale po co się tak denerwować?
- Słucham?! - Ponownie krzyknęła
- Nie! Nic, nic!
No bo wie Pani...., nie którzy mieli zrobić projekt.....
- No i co?! Nie zrobiłaś?!
- Znaczy to też....ale jak by to....
- Mów!
- Ahhh....popsułam projekt Willa...
- Jak to popsułaś projekt Willa?!
- No wie pani, tak się rozwalił....
- No dobrze...usiądź?! - Zapytałam zdziwiona
- Nie! Will może a ty moja droga....
- Ahhh.....no tak, słucham co ja?
- Kto się wami zajmuje?
- Pani Linde, gotuje nam i trochę sprząta.
- Więc, muszę powiadomić panią Linde!
- Po co?!
- Aby dała ci jakąś karę!
-Mi, jeszcze czego?!
- Cicho!
- Dobrze ale.....
Niech pani zapyta co na obiad?
- Co proszę?! -Wrzasnęła
- To co pani słyszała, a teraz żegnam!
- Jeszcze się policzymy- Krzyknęła
Ale ja uciekłam...oczywiście złapała mnie przy wyjściu i wpakowała do ''Od siatki''.
Weszłam do małego pomieszczenia, usiadłam wnerwiona w ławce i zaczęłam zrzędzić pod nosem.
Po chwili zobaczyłam Willa.
- Yyy, co ty tu robisz?! Przecież ja dostałam kare, nie ty?
CD Will
Ponieważ miałam z nią na pieńku, już widziałam jej szyderczy uśmieszek na twarzy.
Przełknęłam ślinę rozejrzałam się i powoli podeszłam do biurka.
-Emmm....Dzień dobry.- Powiedziałam przerażona
- No nie wiem czy dobry! - Krzyknęła.
- Yyy, ale po co się tak denerwować?
- Słucham?! - Ponownie krzyknęła
- Nie! Nic, nic!
No bo wie Pani...., nie którzy mieli zrobić projekt.....
- No i co?! Nie zrobiłaś?!
- Znaczy to też....ale jak by to....
- Mów!
- Ahhh....popsułam projekt Willa...
- Jak to popsułaś projekt Willa?!
- No wie pani, tak się rozwalił....
- No dobrze...usiądź?! - Zapytałam zdziwiona
- Nie! Will może a ty moja droga....
- Ahhh.....no tak, słucham co ja?
- Kto się wami zajmuje?
- Pani Linde, gotuje nam i trochę sprząta.
- Więc, muszę powiadomić panią Linde!
- Po co?!
- Aby dała ci jakąś karę!
-Mi, jeszcze czego?!
- Cicho!
- Dobrze ale.....
Niech pani zapyta co na obiad?
- Co proszę?! -Wrzasnęła
- To co pani słyszała, a teraz żegnam!
- Jeszcze się policzymy- Krzyknęła
Ale ja uciekłam...oczywiście złapała mnie przy wyjściu i wpakowała do ''Od siatki''.
Weszłam do małego pomieszczenia, usiadłam wnerwiona w ławce i zaczęłam zrzędzić pod nosem.
Po chwili zobaczyłam Willa.
- Yyy, co ty tu robisz?! Przecież ja dostałam kare, nie ty?
CD Will
Od Willa-CD historii Carli
-Fajnie by było otworzyć oczy,co nie?-spytałem i się uśmiechnąłem.Podałem Carli ręke a ona wstała.
-Jeśli chcesz się spieszyć to patrz przed siebie-powiedziałem nadal się uśmiechając.
-Dobra to ja już pój...-powiedziała i już chciała pójść ale złapałem ją za ręke.
-Hej...Dokąd koleżanko,teraz pójdziesz ze mną do P.Walentyny i powiesz co się stało z moim projektem nie?-spytałem z szyderczym uśmiechem.
-No ale się śpiesze!-krzyknęła.
-Widzisz ja też się śpieszyłem-powiedziałem i wskazałem na leżący na podłodze projekt.Carla spojżała na mnie spode łba.Patrzyła tak na mnie przez chwilę a potem powiedziała:
-No dobra,dobra ale szybko!-krzyknęła i pociągnęła mnie za sobą do gabinetu P.Walentyny
CD Carla
-Jeśli chcesz się spieszyć to patrz przed siebie-powiedziałem nadal się uśmiechając.
-Dobra to ja już pój...-powiedziała i już chciała pójść ale złapałem ją za ręke.
-Hej...Dokąd koleżanko,teraz pójdziesz ze mną do P.Walentyny i powiesz co się stało z moim projektem nie?-spytałem z szyderczym uśmiechem.
-No ale się śpiesze!-krzyknęła.
-Widzisz ja też się śpieszyłem-powiedziałem i wskazałem na leżący na podłodze projekt.Carla spojżała na mnie spode łba.Patrzyła tak na mnie przez chwilę a potem powiedziała:
-No dobra,dobra ale szybko!-krzyknęła i pociągnęła mnie za sobą do gabinetu P.Walentyny
CD Carla
Historia Angel
Tak więc zrobiłam zawołałam Anarię, przybiegła mgnieniu oka jak to ona.
Wsiadłam na nią i ruszyłyśmy.
Galopowałyśmy przez łąkę, nagle Anaria gwałtownie zahamowała.
Nie wiedziałam o co jej chodzi, stukałam w nią łydkami ale nic.
Po jakimś czasie marnych prób ruszenia Anari zeszłam z niej.
Rozejrzałam się dookoła, ale nikogo nie było, wsiadłam więc z powrotem na Anarię i nagle ona ruszyła cwałem.
Nie przeszkadzało mi to, ale zaczęła kierować się do Lasu Zbłąkanych Dusz.
Tak więc jechałam na niej, właściwie ona mnie prowadziła, gdy wiehałyśmy do lasu dojechałyśmy do jakiegoś pomnika, Anaria stanęła dęba.
Zeskoczyłam z niej, stała osłupiała, z resztą ja też.
Na starym grobowcu siedział pewien ktoś (xD).
Przyglądałam mu się uważnie, pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy:
Może to człowiek! Tak dawno nie piłam krwi żadnego człowieka...
I postanowiłam go zaatakować.
Gdy się na niego rzuciłam on odepchnął mnie jedną ręką.
Upadłam.
- No do ch*lery! Znów to samo! Co to ma być, jakiś debilny żart?!- Zapytałam zażenowana
- Nie to nie żart....- odpowiedział mi człowiek siedzący na grobowcu.
- Wow! Ty gadasz, ale szok! A teraz, czemu nie powiadomiłeś mnie, iż jesteś demonem lub wampirem?!
- Nie pytałaś, młoda damo...
- Młoda damo?! Z którego wieku się urwałeś?
- Heh, zabawna jesteś...
- Na prawdę? Miło! - Odparłam wkurzona
Ehhh nie ważne idę!
- Mam na dzieję, że kiedyś się jeszcze zobaczymy...
- Ymmm... powątpiewam, żegnam ktosia!
- Żegnam panią!
Wsiadłam na Anarię i wróciłyśmy do szkoły.
Przez drogę rozmyślałam o dziwnym człowieku którego spotkałam....
CDN
Wsiadłam na nią i ruszyłyśmy.
Galopowałyśmy przez łąkę, nagle Anaria gwałtownie zahamowała.
Nie wiedziałam o co jej chodzi, stukałam w nią łydkami ale nic.
Po jakimś czasie marnych prób ruszenia Anari zeszłam z niej.
Rozejrzałam się dookoła, ale nikogo nie było, wsiadłam więc z powrotem na Anarię i nagle ona ruszyła cwałem.
Nie przeszkadzało mi to, ale zaczęła kierować się do Lasu Zbłąkanych Dusz.
Tak więc jechałam na niej, właściwie ona mnie prowadziła, gdy wiehałyśmy do lasu dojechałyśmy do jakiegoś pomnika, Anaria stanęła dęba.
Zeskoczyłam z niej, stała osłupiała, z resztą ja też.
Na starym grobowcu siedział pewien ktoś (xD).
Przyglądałam mu się uważnie, pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy:
Może to człowiek! Tak dawno nie piłam krwi żadnego człowieka...
I postanowiłam go zaatakować.
Gdy się na niego rzuciłam on odepchnął mnie jedną ręką.
Upadłam.
- No do ch*lery! Znów to samo! Co to ma być, jakiś debilny żart?!- Zapytałam zażenowana
- Nie to nie żart....- odpowiedział mi człowiek siedzący na grobowcu.
- Wow! Ty gadasz, ale szok! A teraz, czemu nie powiadomiłeś mnie, iż jesteś demonem lub wampirem?!
- Nie pytałaś, młoda damo...
- Młoda damo?! Z którego wieku się urwałeś?
- Heh, zabawna jesteś...
- Na prawdę? Miło! - Odparłam wkurzona
Ehhh nie ważne idę!
- Mam na dzieję, że kiedyś się jeszcze zobaczymy...
- Ymmm... powątpiewam, żegnam ktosia!
- Żegnam panią!
Wsiadłam na Anarię i wróciłyśmy do szkoły.
Przez drogę rozmyślałam o dziwnym człowieku którego spotkałam....
CDN
Od Ethana-CD historii Hypatii
Gdy wyszła znów padłem na łóżko.Ale po chwili wstałem i zacząłem się ubierać.Gdy już skończyłem spojrzałem na kule leżące niedaleko szafy.Powoli wstałem i ostrożnie poszedłem po nie.
-Super trzeci dzień w szkole a ja już chodzę o kulach-powiedziałem z ironią w głosie.Podeszłem do biórka i spojżałem na plan lekcji przyczepiony do małej wiczącej talbicy.
-Uuu...Przyroda,fajnie-powiedziałem.Jeszcze raz spojrzałem na zegar była szósta trzydzieści.
-Hmm...Lekcje zaczynają się siódma trzydzieści,więc mam czas na śniadanie-powiedziałem i się uśmiechnąłem.Wyszedłem na korytarz i zacząłem się rozglądać.Zobaczyłem Evanlyn i Rose,rozmawiające ze sobą,oraz Willa gadającego z Yukio.Wreszcie znalazłem wzrokiem Hypatie rozmawiającą z Angel.Nie będe jej przeszkadzać-pomyślałem.Sam poczłapałem na stołówke.Zająłem miejsce i odstawiłem na bok kule.Narazie całkiem nieźle idzie-pomyślałem.Już chciałem napić się kawy gdy usłyszałem głos Willa.
-Co ci się stało?-spytał.
-Tego się obawiałem-powiedziałem cicho.
-Nic po prostu...się poślizgnąłem-skłamałem.
-Tak a gdzie?-dodał.
-Gdzie?Ah tak!Gdzie...Em...W ogrodzie-odpowiedziałem szybko.
-Mhm...Dobra to ja idę,cześć!-krzyknął i odszedł.
-Ta...Cześć...-powiedziałem i napiłem się kawy.
CD Hypatia
-Super trzeci dzień w szkole a ja już chodzę o kulach-powiedziałem z ironią w głosie.Podeszłem do biórka i spojżałem na plan lekcji przyczepiony do małej wiczącej talbicy.
-Uuu...Przyroda,fajnie-powiedziałem.Jeszcze raz spojrzałem na zegar była szósta trzydzieści.
-Hmm...Lekcje zaczynają się siódma trzydzieści,więc mam czas na śniadanie-powiedziałem i się uśmiechnąłem.Wyszedłem na korytarz i zacząłem się rozglądać.Zobaczyłem Evanlyn i Rose,rozmawiające ze sobą,oraz Willa gadającego z Yukio.Wreszcie znalazłem wzrokiem Hypatie rozmawiającą z Angel.Nie będe jej przeszkadzać-pomyślałem.Sam poczłapałem na stołówke.Zająłem miejsce i odstawiłem na bok kule.Narazie całkiem nieźle idzie-pomyślałem.Już chciałem napić się kawy gdy usłyszałem głos Willa.
-Co ci się stało?-spytał.
-Tego się obawiałem-powiedziałem cicho.
-Nic po prostu...się poślizgnąłem-skłamałem.
-Tak a gdzie?-dodał.
-Gdzie?Ah tak!Gdzie...Em...W ogrodzie-odpowiedziałem szybko.
-Mhm...Dobra to ja idę,cześć!-krzyknął i odszedł.
-Ta...Cześć...-powiedziałem i napiłem się kawy.
CD Hypatia
Historia Angel CD Evanlyn
- No bo wiesz...., ostatnio całymi dniami cię nie widzę.
A tak ogólnie to nawet nie ma z kimś normalnym porozmawiać...
- Jak to nie ma?! Jest wiele uczniów.
- Niby taaak, ale:
Carla- ciągle się gdzieś śpieszy, albo robi coś niebezpiecznego
Rose i Hypatia- Są dziwne
A reszta.... nawet nie wiem gdzie teraz są...
I ogólnie nie ma ostatnio szwendających się dzieci lub ludzi w lesie i nie mam co zjeść.
- Oj przesadzasz...
- Nie przesadzam, z resztą pójdę już, pojeżdżę sobie na Anari
A tak ogólnie to nawet nie ma z kimś normalnym porozmawiać...
- Jak to nie ma?! Jest wiele uczniów.
- Niby taaak, ale:
Carla- ciągle się gdzieś śpieszy, albo robi coś niebezpiecznego
Rose i Hypatia- Są dziwne
A reszta.... nawet nie wiem gdzie teraz są...
I ogólnie nie ma ostatnio szwendających się dzieci lub ludzi w lesie i nie mam co zjeść.
- Oj przesadzasz...
- Nie przesadzam, z resztą pójdę już, pojeżdżę sobie na Anari
HistoriaCarli
Dziś jak to ja śpieszyłam się na zajęcia.
Biegłam do szkoły nagle BUM!
Wpadłam na kogoś...spojrzałam była to Evanlyn.
Sorki! Krzyknęłam i pobiegłam dalej.
Przed szkołą, znów na kogoś wpadłam, o sorki Rose!
No i znów zaczęłam biec, po czym ponownie na kogoś wpadłam.
Ah! Mam dość, sory, przeprosiłam Hypatie i biegłam dalej.
Pomyślałam, że jak znowu na kogoś wpadnę to...i znów na kogoś wpadłam!
Tym razem się nie podniosłam siedziałam załamana na ziemi, na środku korytarza.
To chyba jakiś łupi żart! - Wydarłam się.
Spojrzałam na osobę na którą wpadłam...o witam Will.
- Witam...mam prośbę możesz chodzić uważniej?! Cały projekt mi się rozwalił!
- Heh! Zabawne! Wiesz co ja mam powiedzieć?! Dziś kiedy akurat się śpieszę na wszystkich wpadam!
Jesteś 4 osobą na którą dziś wpadłam!
CD Will?
Biegłam do szkoły nagle BUM!
Wpadłam na kogoś...spojrzałam była to Evanlyn.
Sorki! Krzyknęłam i pobiegłam dalej.
Przed szkołą, znów na kogoś wpadłam, o sorki Rose!
No i znów zaczęłam biec, po czym ponownie na kogoś wpadłam.
Ah! Mam dość, sory, przeprosiłam Hypatie i biegłam dalej.
Pomyślałam, że jak znowu na kogoś wpadnę to...i znów na kogoś wpadłam!
Tym razem się nie podniosłam siedziałam załamana na ziemi, na środku korytarza.
To chyba jakiś łupi żart! - Wydarłam się.
Spojrzałam na osobę na którą wpadłam...o witam Will.
- Witam...mam prośbę możesz chodzić uważniej?! Cały projekt mi się rozwalił!
- Heh! Zabawne! Wiesz co ja mam powiedzieć?! Dziś kiedy akurat się śpieszę na wszystkich wpadam!
Jesteś 4 osobą na którą dziś wpadłam!
CD Will?
Od Evanlyn-CD historii Angel
-No byłam z Willem...-powiedziałam.
-Z Willem!?-prawie krzyknęła Angel.
-No tak,uczył mnie strzelać z łuku-powiedziałam niewinnie.Angel spojrzała na mnie podejrzliwie.
-A co,cię to tak ciekawi?-spytałam,również podejrzliwie.
-A co nie mogę wiedzieć co się dzieje z moją siostrą!?-krzyknęła wesoło.
-Ależ,skąd-powiedziałam i się uśmiechnęłam.
CD Angel
-Z Willem!?-prawie krzyknęła Angel.
-No tak,uczył mnie strzelać z łuku-powiedziałam niewinnie.Angel spojrzała na mnie podejrzliwie.
-A co,cię to tak ciekawi?-spytałam,również podejrzliwie.
-A co nie mogę wiedzieć co się dzieje z moją siostrą!?-krzyknęła wesoło.
-Ależ,skąd-powiedziałam i się uśmiechnęłam.
CD Angel
Od Hypatii-CD historii Ethana
Przepraszam że tak bez zapowiedzi. Od dziś przez jakiś czas będziesz "kaleką" będziesz chodził o kulach. Jak by co to ci pomogę. Jednak mam nadzieje że sobie poradzisz. Uprzedziłam nauczycielkę że sądzę ze nie będziesz na pierwszej lekcji, ale chyba dasz radę. Myślałam że śpisz... Ale, nie więc się zbieraj. To idę.
(C.D Ethan?)
(C.D Ethan?)
Od Ethana-CD historii Hypatii
-Jak chcesz-powiedziałem i uśmiechnąłem się do siebie.Położyłem się.Tak naprawdę podobało mi się to,że Hypatia sie mną "zajmowała".Leżałem tak i myślałem jeszcze przez parę minut,później zasnąłem.Obudziłem się rano.Spojrzałem na zegar,była szósta.
-Jeny co tak wcześnie?-powiedziałem do siebie.Rozejżałem się po pokoju i wstałem.Nagle sobie uświadomiłem że nadal nie jestem zdrowy i padłem na podłogę.
-Super...-powiedziałem do siebie.Powoli wstałem podpierając się o łóżko i znów się położyłem.Jak ja mam iść na lekcje!?-pomyślałem.Nagle do mojego pokoju wparowała Hypatia.
-Cześć!-krzyknęła.
CD Hypatia
-Jeny co tak wcześnie?-powiedziałem do siebie.Rozejżałem się po pokoju i wstałem.Nagle sobie uświadomiłem że nadal nie jestem zdrowy i padłem na podłogę.
-Super...-powiedziałem do siebie.Powoli wstałem podpierając się o łóżko i znów się położyłem.Jak ja mam iść na lekcje!?-pomyślałem.Nagle do mojego pokoju wparowała Hypatia.
-Cześć!-krzyknęła.
CD Hypatia
Od Hypatii-CD historii Ethana
Miałam wyrzuty sumienia że zabrałam go na cmentarz.
- Widzisz mogłam cię nie zabierać porzuciła bym cię w lesie a ty byś sam sobie wrócił.
- A jak bym się zgubił?
- To byś sobie posiedział, ale sądzę że w końcu znalazł byś drogę.:)
- Bardzo śmieszne.
-To nie miało byś śmieszne.
Dobra, ja idę przyjdę do ciebie jutro...
(C.D Ethan albo nie. xd)
- Widzisz mogłam cię nie zabierać porzuciła bym cię w lesie a ty byś sam sobie wrócił.
- A jak bym się zgubił?
- To byś sobie posiedział, ale sądzę że w końcu znalazł byś drogę.:)
- Bardzo śmieszne.
-To nie miało byś śmieszne.
Dobra, ja idę przyjdę do ciebie jutro...
(C.D Ethan albo nie. xd)
Historia Angel
Dziś po zajęciach starałam się unikać Evanlyn .
Gdy wracałam do pokoju, oczywiście na kogoś wpadłam..., Evanlyn.
- O jak miło! Powiesz mi teraz co robiłaś w moim pokoju?
- Yyy, no wiesz....no ja się śpieszę, muszę już iść!
- Czekaj, czekaj! Szkoła jest już zamknięta...., nie okłamiesz mnie lepiej mów.
- Więc...., mam mówić prosto z mostu?
- Tak!
- Przyszłam do ciebie,ale cię nie zastałam...., więc zaczęłam grzebać w twoich rzeczach.
- W moich rzeczach?! Czemu?!
- Nudziło mi się...- odparłam zadowolona
-Ehhhh.....
- A teraz ty mi powiedz gdzie byłaś?
- Nie twoja sprawa!
- Oj moja, moja! Mów.....
- Dobrze...dobrze....
CD Evanlyn (Ah, gdzie?! Gdzie?!)
Gdy wracałam do pokoju, oczywiście na kogoś wpadłam..., Evanlyn.
- O jak miło! Powiesz mi teraz co robiłaś w moim pokoju?
- Yyy, no wiesz....no ja się śpieszę, muszę już iść!
- Czekaj, czekaj! Szkoła jest już zamknięta...., nie okłamiesz mnie lepiej mów.
- Więc...., mam mówić prosto z mostu?
- Tak!
- Przyszłam do ciebie,ale cię nie zastałam...., więc zaczęłam grzebać w twoich rzeczach.
- W moich rzeczach?! Czemu?!
- Nudziło mi się...- odparłam zadowolona
-Ehhhh.....
- A teraz ty mi powiedz gdzie byłaś?
- Nie twoja sprawa!
- Oj moja, moja! Mów.....
- Dobrze...dobrze....
CD Evanlyn (Ah, gdzie?! Gdzie?!)
Od Ethana-CD historii Hypatii
W ustach nadal miałem smak krwi...blee...Kogoś krew jest spoko,ale własna?!Nagle moją uwagę zwróciły blizny Hypatii.Szybko schowała ręke za plecy.Widziałem że nie chcę się podzielić historią jak je zdobyła.
-Kiedy będe już w pełni zdrowy?-zmieniłem temat.Carla otrząsnęła się.
-Za tydzień,co najmniej-odpowiedziała.
-Widzisz jakie mam szczęście-powiedziałem do Hypatii.Ona uśmiechnęła się w odpowiedzi.
-Więc nawet chodzić sam niemogę!?,super...-powiedziałem.
-Wiesz ktoś będzie musiał ci pomagać-odpowiedziała Carla.
-Super...Więc w-f odpada?!-spytałem zdenerwowany.
-Jak najbardziej-odpowiedziała.
CD Hypatia
-Kiedy będe już w pełni zdrowy?-zmieniłem temat.Carla otrząsnęła się.
-Za tydzień,co najmniej-odpowiedziała.
-Widzisz jakie mam szczęście-powiedziałem do Hypatii.Ona uśmiechnęła się w odpowiedzi.
-Więc nawet chodzić sam niemogę!?,super...-powiedziałem.
-Wiesz ktoś będzie musiał ci pomagać-odpowiedziała Carla.
-Super...Więc w-f odpada?!-spytałem zdenerwowany.
-Jak najbardziej-odpowiedziała.
CD Hypatia
Od Hypatii-CD historii Rose
Poszłyśmy dróżką przez ogród, ja byłam cicho i Rose była cicho. Ale mi to nie przeszkadzało aż wręcz się cieszyłam z tej martwej ciszy. Cały czas pocierałam się po policzku, Rose spytała się "Czemu?" ja że z bólu. Już myślałam ze zacznie gadać co znaczy że skończy się ta miła cisza, ale nie. W końcu przypomniałam sobie że czas na lekcje nie mówiąc ani słowa odeszłam w stronę szkoły...
(C.D Rose lub brak C.D )
(C.D Rose lub brak C.D )
Od Hypatii-CD historii Ethana
Poszliśmy razem na cmentarz na który prowadziła droga przez "Las zabłąkanych dusz" Ethan szedł za mną i oglądał wszystko ze zdziwieniem, gdy doszliśmy było jeszcze gorzej Ethan biegał dotykał wszystkich grobów gdy go zatrzymałam i powiedziałam żeby był cicho zaczął śmiać mi się w twarz, w końcu gdy zachował powagę podeszłam do grobu Kazimierza zastałam go. Jego dusza wyłoniła się z pod ziemi i spokojnie spytał,czego tu szukam? Wypytywałam jak wyglądał jego życiorys, jak zmarł... Wydawał się miły jednak gdy Ethan do niego podszedł, palec wkładał mu w brzuch:
-Hypatia patrz on ma mój palec w brzuchu.
-Ethan, nie zostaw go!
Kazimierz nie zastanawiając się wszedł w ciało Ethana, poderwało go do góry miał drgawki a po chwili z ust zaczęła kapać mu krew... Gdy Kazimierz wyszedł z jego ciała Ethan usiadł nie pokazując twarzy, podeszłam do niego a on wstał wyciągnął żyletkę i na swoje ręce w dość szybkim tępię wyrył jakiś napis po obcym języku znów miał drgawki. Kazimierz uśmiechnął się i rozpłynął jak mgła.
Ethan "przebudził się" popatrzył na swoją rękę próbował ją dotknąć ale ból był nie znośny... Zdjęłam bandaż z ręki nie zakrywając jej i owinęłam rękę Ethana, popatrzył się na mnie a ja nie wiedziałam co robić. Nie wiedziała jak mam go przytargać do szkoły, pomogłam mu wstać i powoli doszliśmy do szkoły przemyciłam go do jego pokoju i poprosiłam Carle o pomoc łzami uzdrowiła go:
-No widzisz Ethan nawet jednej blizny.
-Hypatia... Twoja ręka, co ci się stało.
W tedy zrozumiałam że nie zakryłam ręki.
Na mojej ręce Ethan zobaczył wszystkie blizny...
(C.D Ethan :P)
-Hypatia patrz on ma mój palec w brzuchu.
-Ethan, nie zostaw go!
Kazimierz nie zastanawiając się wszedł w ciało Ethana, poderwało go do góry miał drgawki a po chwili z ust zaczęła kapać mu krew... Gdy Kazimierz wyszedł z jego ciała Ethan usiadł nie pokazując twarzy, podeszłam do niego a on wstał wyciągnął żyletkę i na swoje ręce w dość szybkim tępię wyrył jakiś napis po obcym języku znów miał drgawki. Kazimierz uśmiechnął się i rozpłynął jak mgła.
Ethan "przebudził się" popatrzył na swoją rękę próbował ją dotknąć ale ból był nie znośny... Zdjęłam bandaż z ręki nie zakrywając jej i owinęłam rękę Ethana, popatrzył się na mnie a ja nie wiedziałam co robić. Nie wiedziała jak mam go przytargać do szkoły, pomogłam mu wstać i powoli doszliśmy do szkoły przemyciłam go do jego pokoju i poprosiłam Carle o pomoc łzami uzdrowiła go:
-No widzisz Ethan nawet jednej blizny.
-Hypatia... Twoja ręka, co ci się stało.
W tedy zrozumiałam że nie zakryłam ręki.
Na mojej ręce Ethan zobaczył wszystkie blizny...
(C.D Ethan :P)
piątek, 29 marca 2013
Historia Rose
Siedziałam sobie na ławce w parku, rozmawiałam z roślinami.
Nagle wpadła Angel, zaczęła coś paplać abym odczarowała Hypatie i uciekła.
Spojrzałam na Hypatie z wielkim zażenowaniem...
Heh, i co ona ci zrobiła...?
No cóż..., odczaruje cię to proste zaklęcie.
Gdy odczarowałam Hypatię, nic nie pamiętała...
- Yyy, gdzie ja jestem?
- Witam, niechętnie.....Jestem Rose.
- Hej, jestem...
- Wiem!- Przerwałam jej.
Angel rzuciła na ciebie zaklęcie śmiechu, odczarowałam cię, nie musisz dziękować...
- Mhm....Dzięki
Ładne orchidee...
-Taa... dzięki też je lubie
-Nom. Wiesz może się przejdziemy?
- Yyy, no możemy się przejść....
- To to chodź!
CD Hypatia
Nagle wpadła Angel, zaczęła coś paplać abym odczarowała Hypatie i uciekła.
Spojrzałam na Hypatie z wielkim zażenowaniem...
Heh, i co ona ci zrobiła...?
No cóż..., odczaruje cię to proste zaklęcie.
Gdy odczarowałam Hypatię, nic nie pamiętała...
- Yyy, gdzie ja jestem?
- Witam, niechętnie.....Jestem Rose.
- Hej, jestem...
- Wiem!- Przerwałam jej.
Angel rzuciła na ciebie zaklęcie śmiechu, odczarowałam cię, nie musisz dziękować...
- Mhm....Dzięki
Ładne orchidee...
-Taa... dzięki też je lubie
-Nom. Wiesz może się przejdziemy?
- Yyy, no możemy się przejść....
- To to chodź!
CD Hypatia
Historia Angel
Dziś w nocy znów nie mogłam spać...
Tym razem poszłam do Evanlyn, lecz nie zastałam jej w pokoju.
Położyłam się na jej łóżku i zaczęłam grzebać jej w rzeczach.
Nie powiem znalazłam wiele ciekawych rzeczy, lecz lepiej dla mnie jeśli ich nie wymienię...
Czytałam, czytałam w pewnym momencie nawet nie wiem kiedy dokładnie zasnęłam.
Rano obudził mnie trzask drzwi i wrzask Evanlyn.
- What that?! Cicho bądź, inni próbują spać!- wrzasnęłam zaspana.
- Spać?! W moim łóżku?!
- Jak w twoim?
- No w moim...!
Wstałam otarłam zaspana oczy i zobaczyłam, że faktycznie jestem w jej pokoju.
- A no faktycznie....
-Faktycznie?! Co ty tu w ogóle robisz?!
- Ja..., ja nic..- zaczęłam się powtarzać.
- Yyy, jest 10, a ty sobie w moim pokoju drzemiesz...
- 10 ?! Do cholery! Zaspałam!
Zerwałam się z łóżka, pobiegłam do pokoju i wzięłam plecak.
Biegłam przez korytarz na wszystkich wpadając, gdy dobiegłam do sali gdzie odbywają się zajęcia dla Egzorcystów, wpadłam do ławki !
Nauczyciel, nie był zadowolony zaczął zrzędzić...., podczas nie słuchania zobaczyłam iż cała sala jest pusta...
- Emmm... czemu sala jest pusta, proszę Pana?
- A czemu po życiu jest śmierć?
- Yyy, okeej. Dzięki za odpowiedź!
-Proszę.
- Ahhh...., to był sarkazm...
Nie ważne no to ja pójdę...
- Nie! Czekaj weź to, masz tu spis zaklęć.
- Uuu, dobrze- wyszczerzyłam się szyderczo
- Ale te zaklęcia są niebezpieczne! Na razie lepiej z nich nie korzystaj...
- Taaak, to do widzenia!
Biegłam ile sił w nogach, myślałam na kim by to wypróbować?
Tak!- Pomyślałam.
Hypatia! Spróbuję ją rozśmieszyć...
Pobiegłam do jej pokoju siedziała i gadała do swoich kruków.
- Ekhem...!
- O witam...., czego szukasz?
- Nie nic, wyświadczysz mi przysługę?
-Nom....właściwie dobrze....
- Stań w tym kole...
-Ok...
Wypowiedziałam zaklęcie, aby rozśmieszyć Hypatię, zadziałało od razu, ale....
Zaczęła się śmieć i teraz tak cięgle, nie może się pochamować!
Mam jej dość! Ile można się szczerzyć, wysłałam ją do Rose, ponieważ ona zajmuje się magią...
CD Rose?
Tym razem poszłam do Evanlyn, lecz nie zastałam jej w pokoju.
Położyłam się na jej łóżku i zaczęłam grzebać jej w rzeczach.
Nie powiem znalazłam wiele ciekawych rzeczy, lecz lepiej dla mnie jeśli ich nie wymienię...
Czytałam, czytałam w pewnym momencie nawet nie wiem kiedy dokładnie zasnęłam.
Rano obudził mnie trzask drzwi i wrzask Evanlyn.
- What that?! Cicho bądź, inni próbują spać!- wrzasnęłam zaspana.
- Spać?! W moim łóżku?!
- Jak w twoim?
- No w moim...!
Wstałam otarłam zaspana oczy i zobaczyłam, że faktycznie jestem w jej pokoju.
- A no faktycznie....
-Faktycznie?! Co ty tu w ogóle robisz?!
- Ja..., ja nic..- zaczęłam się powtarzać.
- Yyy, jest 10, a ty sobie w moim pokoju drzemiesz...
- 10 ?! Do cholery! Zaspałam!
Zerwałam się z łóżka, pobiegłam do pokoju i wzięłam plecak.
Biegłam przez korytarz na wszystkich wpadając, gdy dobiegłam do sali gdzie odbywają się zajęcia dla Egzorcystów, wpadłam do ławki !
Nauczyciel, nie był zadowolony zaczął zrzędzić...., podczas nie słuchania zobaczyłam iż cała sala jest pusta...
- Emmm... czemu sala jest pusta, proszę Pana?
- A czemu po życiu jest śmierć?
- Yyy, okeej. Dzięki za odpowiedź!
-Proszę.
- Ahhh...., to był sarkazm...
Nie ważne no to ja pójdę...
- Nie! Czekaj weź to, masz tu spis zaklęć.
- Uuu, dobrze- wyszczerzyłam się szyderczo
- Ale te zaklęcia są niebezpieczne! Na razie lepiej z nich nie korzystaj...
- Taaak, to do widzenia!
Biegłam ile sił w nogach, myślałam na kim by to wypróbować?
Tak!- Pomyślałam.
Hypatia! Spróbuję ją rozśmieszyć...
Pobiegłam do jej pokoju siedziała i gadała do swoich kruków.
- Ekhem...!
- O witam...., czego szukasz?
- Nie nic, wyświadczysz mi przysługę?
-Nom....właściwie dobrze....
- Stań w tym kole...
-Ok...
Wypowiedziałam zaklęcie, aby rozśmieszyć Hypatię, zadziałało od razu, ale....
Zaczęła się śmieć i teraz tak cięgle, nie może się pochamować!
Mam jej dość! Ile można się szczerzyć, wysłałam ją do Rose, ponieważ ona zajmuje się magią...
CD Rose?
Od Ethana-CD historii Hypatii
-Nie chcę-odpowiedziałem.
-No ale musisz!-odpowiedziała.
-Chcę iść z tobą!-krzyknąłem.
-A dlaczego!?
-No bo...!-zaciąłem się-Bo...eee...Nie mogę zasnąć-skłamałem.Hypatia westchnęła głośno.
-Jeśli przyrzekniesz,że nie będziesz hałasować i się wtrącać-powiedziała spokojnie.
-Taaa...-powiedziałem i się wyszczerzyłem.
Od Hypatii-CD historii Ethana
Gdy zrobiło się ciemno założyłam moją czarną sukienkę itd. zabrałam Jing i Jang na cmentarz. Rozmawiałam z panią Iryną, gdy wspomniałam o "Kazimierzu Wielkim" powiedziała że nigdy mam nie wspominać jego imienia zdziwiłam się a zarazem nie wiedziałam o co chodzi...
Nagle P. Lucyfera powiedziała że Kazimierz to mąż Iryny, spytała się, czy nigdy nie zastanawiałam się jak tak młodo Iryna znalazła się w świecie umarłych? Okazało się że Kazimierz to człowiek który pragnął cierpienia innych gdy Iryna sprzeciwiła mu się w nocy Kazimierz ją skatował a rano zamordował. Uprzykrzał życie tak że dzieciom... Gdy jednak umarł z powodu podeszłego wieku, zaczął uciekać z cmentarza innym osobą w czasie ich snu kazał sprawiać sobie ból oraz krzywdzić innych... W końcu Lucyfera powiedziała że na cmentarzu nie jesteśmy same, odparłam że to nie możliwe jednak po chwili rozglądania się zauważyłam Ethana...
Powiedziałam że nierealne jest to że ktoś tu jest oraz że pójdę przez las na stary cmentarz gdzie złożono Kazimierza Wielkiego. Dwie dusze zabroniły mi wiedziałam że robię źle ale w tedy Iryna i Lucyfera zajmą się omawianiem czemu tam poszłam i żeby mi się nic nie stało...
Ja zakręciłam i doszłam dróżka do Ethana, stanęłam za nim i stuknęłam go po barku, on odwrócił się powoli było widać że ulżyło mu gdy zobaczył mnie.:
-Co ty tu robisz?! Spytałam szeptem i zdenerwowaniem.
-Em... poszedłem za tobą, bo...
-Śledzisz mnie?!
-Nie, nie...
-To czemu przyszedłeś?
-Ja tu zadaje pytania! Czemu dostałem buziaka?
-Co? Nie, nie odwracaj kota ogonem! Wiesz co by się stało gdyby Iryna I Lucyfera cię zobaczyły?
-Nie.
-Ja też nie... Mniejsza lepiej idź.
(C.D Ethan)
Od Evanlyn-CD historii Willa
Popatrzałam na niego z uwagą.Zrobiłam tak jak on i trafiłam trochę celniej,lecz i tak nie w środek.
-Długo już strzelasz?spytałam z zaciekawieniem.
-Szczerze?Od urodzenia-odpowiedział uśmiechając się.
-Serio?
-Wiesz...Moja mama miała na tym punkcie hopla-odpowiedział-No i nauczyła mnie-powiedział i znów wszystkie strzały utkwiły w środku tarcz.
-Ja,nie pamiętam tak dokładnie swojego dzieciństwa-odpowiedziałam i znów trafiłam w tarcze,lecz znów nie w sam środek.
-Nie pamiętasz?-spytał.
-No nie pamiętam-powtórzyła.
-Ah...
CD Will
Od Ethana-CD historii Hypatii
Stałem tak jeszcze patrząc jak Hypatia odchodzi.Otrząsnąłem się dzięki temu że podszedł do mnie Will.
-Widziałeś gdzieś może Angel?-spytał.Chciałem coś powiedzieć ale przerwał mi.
-Ah tam jest widzę ją,dzięki-powiedział i poszedł do niej.Stałem tak i patrzałem jak odchodzą.
-Porypana trochę ta szkoła-powiedziałem i się uśmiechnąłem.Nie miałem nic do roboty więc poszedłem do biblioteki.Wziąłem jakąś książkę nie patrząc jaką i usiadłem w fotelu.Dopiero teraz spostrzegłem tytuł:"Zabijanie dla początkujących".Hah początkujących,więc nie dla mnie-powiedziałem,wstałem i odniosłem książkę. Znów usiadłem na fotelu i o dziwo zasnąłem.Spałem tak chyba przez dziesięć minut,ale nagle światło przysłoniła mi P.Brygida.Patrzyła na mnie tym swoim wzrokiem i powiedziała że spać mogę w swoim pokoju.Oczywiście ją olałem,ale że nie dała by mi spokoju poszedłem na korytarz.Zaczęło mi się potwornie nudzić.I tak było już ciemno,więc może czas spać?Leniwie poszedłem do swojego pokoju.W nocy obudził mnie skrzyp otwieranych drzwi.Otworzyłem oczy i wstałem. Podszedłem do moich drzwi i lekko je uchyliłem.Zobaczyłem wychodzącą Hypatie.Gdzie ona idzie?-myślałem.Szybko się ubrałem i poszedłem za nią.Oczywiście ona nie wiedziała że za nią idę.
CD Hypatia
Od Hypatii-CD historii Ethana
Poprawiłam bandaż, przebrałam się i poszłam do biblioteki tam nadal siedziała P. Brygida. Weszłam jak nigdy nic, po czym kazała mi iść na w-f odpowiedziałam ze skończyliśmy wcześniej a ja się szybko przebrałam.
P. Brygida popatrzyła się na mnie tym swoim wzrokiem, ale udawałam że nie widzę. Nie znalazłam książki na temat Kazimierza Wielkiego nawet wzmianki o nim. Doszłam do wniosku że to bez sensu, postaram się pójść później na cmentarz może P. Lucyfera coś o nim wie i dlaczego jest jego grób, a nie ma jego błąkającej się duszy? Wyszłam z biblioteki, a na korytarzu zobaczyłam Ethana. Tysiąc myśli miałam w głowie jak mu podziękować i przeprosić...
Jednak gdy do niego podeszłam a on mówił że go niezłe załatwiłam bo musiał tłumaczyć się nauczycielowi... Nie wiele myśląc dałam mu buziaka w policzek, odwróciłam się i szłam do pokoju po drodze waliłam się po głowie mówiąc do siebie: "Co ja zrobiłam i jaka ja głupia jestem!"
Ze wstydu siedziałam w pokoju i nie wychodziłam. :/
(C.D Ethan...?)
Od Ethana-CD historii Hypatii
-A więc jednak,co?-spytałem i się usmiechnąłem.
-No wiesz...-zaczęła.
-No dobra to idę,później się spotkamy,co nie?-spytałem.
-Jasne-uśmiechnęła się.Podeszłem do P.Wasika i zacząłem go zagadywać.
-Proszę pana! Chyba skręciłem sobie kostke!,kiedy będziemy grać w siatkówke,albo w piłke nożną?!-mówiłem ciągle.Zauważyłem kątem oka że Hypatia już zwiała.
-Ah dziękuje już mi lepiej!-krzyknąłem i odbiegłem od niego.Pan Wasik stał jeszcze przez chwilę skołowany tą sytuacją,lecz potem się otrząsnął i po czterdziestu minutach zrobił przerwe.Usiadłem na ławce i wytarłem ręką pot z czoła.
-Ethan!-usłyszałem krzyk wuefisty.
-Tak?
-Wiesz gdzie jest Hypatia?-spytał.
-Eee...Jest... w toalecie!
-Czterdzieści minut?-spytał podejrzliwie.
-No bo ona...się przewróciła...i... jej krew poleciała!...i....-zacząłem się tłumaczyć.
CD Hypatia
Od Hypatii-CD hisotrii Ethana
-Ale, wiesz pani Brygida morduje wzrokiem... A P. Wasik nie. :)
-No w sumie tak...
-A co do Kazimierza Wielkiego, kojarzysz? Ostatnio w pewnej pokręconej sytuacji przeczytałam to Imię i nazwisko na grobie. Ale co dziwniejsze nie było tam jego duszy i nie mogłam z nim porozmawiać...
A więc szukam dodatkowych informacji.
Poszliśmy do biblioteki, jednak była tam P. Brygida wygoniła nas na w-f a akurat biegaliśmy!
Podczas biegu zsunął mi się bandaż mam nadzieje że nikt nie zauważył, podeszłam do Ethana zakrywając rękę i poprosiłam o zagadnie P. Wasika a ja się zmyje z lekcji...
(C.D Ethan :) )
Od Ethana-CD historii Hypatii
-Eh teraz to mówisz?Nie mogliśmy się na matmie zerwać?Lubię w-f-powiedziałem-No ale jak chcesz to spoko-powiedziałem i się uśmiechnąłem.
-A po co chcesz wiedzieć kto to był Kazimierz Wielki?-spytałem.
CD Hypatia
Od Hypatii-CD historii Ethana
Nie ukrywam że jestem Hypatia a nie "Hympatia, ale mów jak chcesz duża ilość ludzi zmienia moje imię.
A teraz idę do biblioteki dowiedzieć się kim był "Kazimierz Wielki" a tak że aby nie siedzieć w "przeludnieniu". Potem jeśli zdążę postaram się pójść na stary cmentarz. Zrywasz się z lekcji w-f ? :)
Od Ethana-CD historii Hypatii
Pobiegłem za nią.Jak ja uwielbiam tam robić-pomyślałem z irytacją.Złapałem ją za ręke i przyjągnąłem do siebie.Spojrzałem w jej oczy i powiedziałem:
-Zignoruj to.
Ona patrzyła tak na mnie przez chwilę.Potem skinęła głową,na jej twarzy pojawił się fałszywy uśmiech.Poszliśmy do innego stołu.Po paru minutach przynieśli nam naleśniki i herbate. Zjedliśmy w spokoju.Po jedzeniu przyszedł czas na przeze mnie znienawidzony przedmiot matme...Usiadłem obok Willa.Gdyby nie on po prostu zanudził bym się na śmierć...ciekawe jak?...Po godzinie zadzwonił dzwonek.Dogoniłem Hypatie i spytałem:
-Dokąd teraz idziesz?
CD Hypatia
Od Hypatii-CD historii Ethana
Poszliśmy więc razem na "śniadanio-obiad".
Akurat gdy weszliśmy na stołówkę, było tam multum osób. Usiedliśmy gdzieś na uboczu...
Do nas podeszły Angel, Carla i Evanlyn. Patrzyły się na nas chwilę a Evanlyn nie wytrzymała i wykrzyknęła "Czy jesteśmy razem?" Ja, i Ethan poczuliśmy się nie komfortowo. Powiedziałam "Nie" nie okazując złości i szłam w stronę mojego pokoju...
(C.D Ethan?)
Historia Willa
Jak zawsze wstałem z łóżka.Była siódma a pierwszą lekcje miałem o ósmej.Podszedłem do szafy i wyjąłem niebieskie dżinsy i białą koszule i na to czarną skórę (kurtka dla nie wiedzących xD).Wyszedłem z pokoju,zrobiłem ledwie parę kroków i wpadłem na Evanlyn.Niosła teczkę i wszystkie kartki się jej rozsypały.
-Sory...-powiedziałem i zacząłem podnosić kartki.
-Ładnie rysujesz-powiedziałem oglądając jeden rysunek.
-Hm,dzięki-odparła.
-Gdzie się wybierasz?-spytałem gdy już pozbieraliśmy wszystkie kartki.
-Byłam w ogrodzie,porysować-odpowiedziała.
-Hmm...Spoko,Ej? chciałabyć się nauczyć strzelać z łuku?-spytałem z nadzieją.
-Jasne!Zawsze chciałam się nauczyć!-krzyknęła-Ale najpierw choć ze mną odłożyć te kartki-powiedziała i pociągnęła mnie z ręke.Gdy już je odłożyła poszliśmy znów do mojego pokoju.Wyjąłem dwa łuki.Jeden dla niej i jeden dla mnie.Poszliśmy na pola,już wczoraj sobie znalazłem miejsce i powiesiłem cztery tarcze do strzelania,żebym mógł trenować.
-Wiesz a umiesz chociaż coś?-spytałem.
-Jasne!-powiedziała i przyjęła pozycje.Naciągnęła cięciwe i wypuściła strzałę.
-Nieźle,tylko popracuj trochę nad celem-powiedziałem i po kolei wypuściłem cztery strzały.Każda trafiła w środek tarczy.
CD Evanlyn
Od Ethana-CD historii Hypatii
-Wszystko w porządku?-spytałem.
-Em...Tak,tak jasne-powiedziała i się uśmiechnęła.Dopiero teraz spostrzegłem że jest w piżamie.
-Oj!Sory-krzyknąłem i zamknąłem drzwi.Stanąłem obok i oparłem się o ścianę. Po paru minutach wyszła.Miała na sobie czarne dżinsy,łososiową bluzkę i czarną bluzę.
-Sory...-powiedziałem i ziewnąłem.
-Nie,nic się nie stało...-powiedziała i się uśmiechnęła.
-Idziesz na spóźnione śniadanie?-spytałem.Ona kiwnęła głową.
CD Hympatia
Historia Hympatii
Dziś rano nie było mnie na pierwszej lekcji...
Miałam ochotę spać tak to bywa gdy przez całą noc siedzi się na cmentarzu i gada z duszami...
Jednak nie tylko ja spałam do późna. Rano na korytarzu zobaczyłam zaspanego Ethana miałam otwarty pokój, pierwsze co przeszło mi przez myśl to to żeby nie zobaczył mnie w piżamie. (xD)
Zerwałam się, po drodze do drzwi nawet się przewróciłam...
Ale zamknęłam! Po czym usłyszałam pukanie. Drzwi po woli zaczęły się otwierać a tu jego głowa ja leżałam na podłodze zaspana i w piżamie, Ethan nie wiedząc co powiedzieć spytał się czy wszystko w porządku.
Zrobiło mi się głupio...
(C.D Ethan?)
czwartek, 28 marca 2013
Od Willa-CD historii Angel
Westchnąłem głośno.
-Jasne-odpowiedziałem.
-Zaczęło się gdy byłem w innej szkole.Po prostu co chwilę mnie przenoszono w wszyscy się mnie bali.Postanowiłem uciec. No i uciekam tak już z dwa lata.Czasami mnie łapali i wsadzali do domów dziecka ale ja i tak i tak uciekałem.No i tak znalazłem się tutaj-odpowiedziałem i się uśmiechnąłem.
-Hem...Ciekawe niema co-odpowiedziała i również się uśmiechnęła.
-No dobra to chodźmy już-powiedziałem i ziewnąłem.
CD Angel?
Historia Angel- CD Will
-Hmmm....ni ja chyba też już wracam, chyba dzisiaj już nie upoluje człowieka...
-No to idziemy?
- Tak, możemy iść, ale tak ogólnie to w którym pokoju mieszkasz, wiesz jest ich tu tyle...., chyba ponad 150...
-Wow! No to rzeczywiście dużo, jak na szkołę...
-To prawda, to nie tylko szkoła to miejsce w którym istoty ''paranormalne'' mogą się czuć bezpiecznie...
A tak w ogóle, to z jakiej przyczyny do nas dołączyłeś? Jeśli mogę wiedzieć.....?
CD Will?
-No to idziemy?
- Tak, możemy iść, ale tak ogólnie to w którym pokoju mieszkasz, wiesz jest ich tu tyle...., chyba ponad 150...
-Wow! No to rzeczywiście dużo, jak na szkołę...
-To prawda, to nie tylko szkoła to miejsce w którym istoty ''paranormalne'' mogą się czuć bezpiecznie...
A tak w ogóle, to z jakiej przyczyny do nas dołączyłeś? Jeśli mogę wiedzieć.....?
CD Will?
Historia Willa
-Jest nieźle-powiedziałem obojętnie-tylko jedno mi nie pasuje...
-Co?-spytała zdziwiona.
-To że jestem tu jedynym chłopakiem-powiedziałem już uśmiechnięty.
-Heh,nie dziwie się-odpowiedziała.
-I mam takie pytanie,co ty robisz tu w środku nocy?-spytałem.
-A...Tak sobie wyszłam na polowanie...-odpowiedziała-A ty?
-Ja?Ja sobie tylko spaceruje-odpowiedziałem-Ale już tak z pięć godzin łażę...Chyba już wracam,a ty?-spytałem.
CD Angel?
Historia Carli
Siemanko wszystkim!
Dziś był dzień jak co dzień....
Nudziło mi się strasznie, miałam głupawkę....
Udałam się więc do Angel, gdy weszłam do jej pokoju nie było jej, ale zostały jej ''dzieła''.
Rysowała WSPANIALE!
Lecz rysunki były dziwne, niektóre były rysowane krwią....
Za rysunkami znalazłam mnóstwo żyletek, całych pokrwawionych....
Gdy oglądałam prace, usłyszałam kroki Angel, schowałam pare prac za plecami i uciekłam przez okno.
Angel chyba się nie spostrzegła, poleciałam do domu i tam w spokoju obejrzałam jej prace:
Praca nr 1 :

Praca nr 2 :

Praca nr 3:
Gdy miałam obejrzeć kolejną, nagle do jaskini wparowała wściekła Angel...
CD Angel
Dziś był dzień jak co dzień....
Nudziło mi się strasznie, miałam głupawkę....
Udałam się więc do Angel, gdy weszłam do jej pokoju nie było jej, ale zostały jej ''dzieła''.
Rysowała WSPANIALE!
Lecz rysunki były dziwne, niektóre były rysowane krwią....
Za rysunkami znalazłam mnóstwo żyletek, całych pokrwawionych....
Gdy oglądałam prace, usłyszałam kroki Angel, schowałam pare prac za plecami i uciekłam przez okno.
Angel chyba się nie spostrzegła, poleciałam do domu i tam w spokoju obejrzałam jej prace:
Praca nr 1 :
Praca nr 2 :
Praca nr 3:
CD Angel
Historia Angel
Dziś w nocy, nie mogłam spać...
Czułam potrzebę zabicia jakiegoś śmiertelnika.
Wstałam więc, przebrałam się i udałam się do lasu.
Szłam drogą, poświata księżyca padała mi na twarz, usłyszałam szelest, kroki człowieka.
Zamieniłam się w wampira, wskoczyłam na drzewo i po woli skacząc po drzewach dotarłam do źródła hałasu.
Był tam mężczyzna, lecz nie czułam jego zapachu, a ni bicia serca i pulsującej krwi...
Przyglądałam się mu parę minut, w końcu rzuciłam się na niego, nagle odrzucił mnie z wielką siłą uderzyłam w drzewo.
Oszołomiona, zmieniłam się w normalną postać, wstałam i podeszłam do tajemniczego ktosia (xD)
-Przepraszam....- odpowiedział nie znajomy
- Nie, nie! To moja wina...., ale ty nie jesteś zwykłym człowiekiem?
-Heh, jestem wampirem...
- Hmmm...., no tak to dla tego przewidziałeś mój atak i odrzuciłeś mnie z taką siłą...
- Nom.
- Ja jestem Angel, a ty?
- Ja jestem Will....
- Am...., to ty jesteś ten nowy?
-Tak...
- Mhm....no to witam! A jak co się tu pdoba?
CD Will ???
Czułam potrzebę zabicia jakiegoś śmiertelnika.
Wstałam więc, przebrałam się i udałam się do lasu.
Szłam drogą, poświata księżyca padała mi na twarz, usłyszałam szelest, kroki człowieka.
Zamieniłam się w wampira, wskoczyłam na drzewo i po woli skacząc po drzewach dotarłam do źródła hałasu.
Był tam mężczyzna, lecz nie czułam jego zapachu, a ni bicia serca i pulsującej krwi...
Przyglądałam się mu parę minut, w końcu rzuciłam się na niego, nagle odrzucił mnie z wielką siłą uderzyłam w drzewo.
Oszołomiona, zmieniłam się w normalną postać, wstałam i podeszłam do tajemniczego ktosia (xD)
-Przepraszam....- odpowiedział nie znajomy
- Nie, nie! To moja wina...., ale ty nie jesteś zwykłym człowiekiem?
-Heh, jestem wampirem...
- Hmmm...., no tak to dla tego przewidziałeś mój atak i odrzuciłeś mnie z taką siłą...
- Nom.
- Ja jestem Angel, a ty?
- Ja jestem Will....
- Am...., to ty jesteś ten nowy?
-Tak...
- Mhm....no to witam! A jak co się tu pdoba?
CD Will ???
Historia Hypati
Trójnia
Dziś wieczorem gdy zrobiło się ciemno przebrałam się i poszłam razem z Jing i Jang na cmentarz. Gdy rozmawiałam z P. Lucyferą i Iryną, zobaczyłam przy lesie coś podobnego do "latającego światła" przeprosiłam dwie zabłąkane dusze i poszłam w stronę lasu...
Dziwne światło zaczęło się oddalać w końcu przyszło mi biec co nie było łatwe w długiej sukni...
W końcu tajemnicza moc, zaprowadziła mnie na całkiem opuszczony cmentarz. Gdy światło zgasło i przestało mnie razić zobaczyłam że to Trójnia!
Tajemniczy pradawny artefakt o wielkiej mocy... Trójnia zaczęła się oddalać więc ruszyłam za nią, aż zniknęła za mgłą.
Usiadłam na chwilę, z powodu zmęczenia...
Jednak okazało się że usiadłam na zarośniętym grobie nie jakiego:
Kazimierza Wielkiego...
W tedy o tym nie wiedziałam, nagle sine i blade dłonie zaczęły wciągać mnie do pod ziemi, rąk było coraz więcej... W ciszy czekałam aż znajdę się w grobie...
Jednak trafiłam do jakiegoś tunelu... W ścianach były klatki ze śmiertelnikami. Słysząc jęki, krzyki i płacz szłam dalej w ciemnościach...
Nagle coś rzuciło się na mnie, była to małą dziewczynka zapłakana i zakrwawiona błagała o pomoc... Jednak odepchnęłam ją i nadal szłam. W końcu usłyszałam za sobą krzyk... Po czym ciężki bieg jakiegoś stworzenia, odwróciłam się spokojnie. A za sobą ujrzałam wielkiego potwora ryknął mi w twarz ale ja się nie bałam wyciągnęłam do niego rękę a on odwrócił się i uciekł...
W końcu doszłam do końca tunelu tam ukazała mi się Trójnia która zabrała mnie z powrotem do mojego pokoju...
Nigdy nie rozumiałam magii trójni... Ale całym tym wydarzeniem jestem wstrząśnięta a przed oczami mam twarz tej małej dziewczynki...
Hypatia
Dziś wieczorem gdy zrobiło się ciemno przebrałam się i poszłam razem z Jing i Jang na cmentarz. Gdy rozmawiałam z P. Lucyferą i Iryną, zobaczyłam przy lesie coś podobnego do "latającego światła" przeprosiłam dwie zabłąkane dusze i poszłam w stronę lasu...
Dziwne światło zaczęło się oddalać w końcu przyszło mi biec co nie było łatwe w długiej sukni...
W końcu tajemnicza moc, zaprowadziła mnie na całkiem opuszczony cmentarz. Gdy światło zgasło i przestało mnie razić zobaczyłam że to Trójnia!
Tajemniczy pradawny artefakt o wielkiej mocy... Trójnia zaczęła się oddalać więc ruszyłam za nią, aż zniknęła za mgłą.
Usiadłam na chwilę, z powodu zmęczenia...
Jednak okazało się że usiadłam na zarośniętym grobie nie jakiego:
Kazimierza Wielkiego...
W tedy o tym nie wiedziałam, nagle sine i blade dłonie zaczęły wciągać mnie do pod ziemi, rąk było coraz więcej... W ciszy czekałam aż znajdę się w grobie...
Jednak trafiłam do jakiegoś tunelu... W ścianach były klatki ze śmiertelnikami. Słysząc jęki, krzyki i płacz szłam dalej w ciemnościach...
Nagle coś rzuciło się na mnie, była to małą dziewczynka zapłakana i zakrwawiona błagała o pomoc... Jednak odepchnęłam ją i nadal szłam. W końcu usłyszałam za sobą krzyk... Po czym ciężki bieg jakiegoś stworzenia, odwróciłam się spokojnie. A za sobą ujrzałam wielkiego potwora ryknął mi w twarz ale ja się nie bałam wyciągnęłam do niego rękę a on odwrócił się i uciekł...
W końcu doszłam do końca tunelu tam ukazała mi się Trójnia która zabrała mnie z powrotem do mojego pokoju...
Nigdy nie rozumiałam magii trójni... Ale całym tym wydarzeniem jestem wstrząśnięta a przed oczami mam twarz tej małej dziewczynki...
Hypatia
Historia Rose
Witam wszystkich....
Dziś dołączyłam do szkoły...
Poznałam nową dziewczynę Evanlyn.
Była nad zwyczaj wesoła i miła....,aż mi się nie dobrze zrobiło jak widziałam jak się cieszy, iż dołączyłam.
Jej radość mnie przygnębiła, więc poszłam wraz z Guerrą przejść się po ogrodzie, było tam tyle kolorowych kwiatów. Jeszcze bardziej mnie przygnębiły, gdy miałam wychodzić przy wyjściu spotkałam piękny kwiat...
Czarną Orchidee, była taka smutna, rosła zdala od innych kwiatów, zerwałam ją i zabrałam do pokoju.
Słyszałam jej głos...był cichy, spokojny mówiła abym wrzuciła ją do wodospadu...
Tak więc zrobiłam, stanęłam na klifie i rzuciłam, orchidee na dole usłyszałam głośny plusk!
Woda zamieniła się w czarną, po czym powoli zmieniała się w czerwoną...
Zleciałam nad jezioro, nagle z niego wyłoniło się.....
CDN...
Historia Angel
Witam wszystkich w naszej szkole!
Jej historia jest jak na razie bardzo krótka.
Bowiem założyłam ją z moją siostrą, z ,myślą o stworzeniu bezpiecznego miejsca dla wilkołaków, wampirów i innych istot ''paranormalnych''.
Możecie uczyć się tutaj opanowywać swoje moce, oraz panować nad pragnieniem zabijania ludzi.
Zapraszamy!
Prowadź drugie życie, zobacz jak jest być istotom pozaziemską...
Wciel się w demona, wampira lub inne tajemnicze stworzenie...
Mam nadzieję, że razem stworzymy ogromną szkołę, a może nawet całe miasto, razem podbijemy świat ludzi, już nie będziemy musieli się ukrywać!
Dołącz do nas...!
środa, 27 marca 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)






