Wczoraj był mój pierwszy dzień w szkole... Troszkę się stresowałam ale
myślałam że nie ma po co. Gdy zaczęły się lekcje każdy albo gadał albo
spał... Prawie z resztą nikogo nie było, "każdy sobie tą szkołę olewa"-
myślałam.
Potem na przerwie starałam się kogoś poznać ale nikt nie był towarzyski. "No cóż coś tu nie halo... Ale smutasy..."
Zaczęłam biegać do wszystkich po kolei i w kilka sekund opowiadać kim
jestem, gdy każdy zaczął się na mnie dziwnie patrzeć miałam poczucie że
mimo wszystko jestem debilką. "Ale teraz przynajmniej każdy mnie zna"
Na kolejnej lekcji usiadłam z tyłu i miałam dziwne wrażenie że każdy się na mnie patrzy, a tak rzeczywiście było.
------ Na drugi dzień...
Zaprzyjaźniłam się z Kiiyuko, gdy szłyśmy przez korytarz Ki zapytała się mnie czy jestem wampirem od urodzenia...
-Więc co do tego czy wampirem jestem od urodzenia to...
CDN...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz