Carla od razu poszła do Nike i zaczęła się nią zajmować.Ja poszedłem do Apolla i przywitałem się z nim.Wziąłem szczotke i zacząłem go czyścić.Osiodłałem go i wsiadłem.Uwielbiałem jeździć konno a zwłaszcza na Apollo.Podjechałem do Carli zobaczyć co robi.Już prawie skończyła.
-Gotowa?-spytałem z uśmiechem.
-Już-powiedziała wsiadając na Nike.
-Dobra ty prowadź-powiedziałem.
-Tak?A co powiesz na wyścig?-powiedziała z szyderczym uśmieszkiem.
-Co...-niedokończyłem bo Carla już pognała z Nike.
-Ej!-krzyknąłem i zacząłem je doganiać.
CD Carla
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz