niedziela, 7 kwietnia 2013

Od Carli - CD Rose

Wróciłam z nią do domu i zaczęłam się z nią bawić, nie przeszkadzało mi, iż jest większa, nawet fajniej się z nią bawiło.
Po rannej zabawie poszłam popływać w basenie, zobaczyłam rozpędzoną Melkę, która wskoczyła do wody i zaczęła się w niej bawić.
- A jednak umiesz pływać....
Po godzinie wyszłam z basenu i położyłam się na leżaku aby jak zawsze obeschnąć.
Nagle wskoczyła na mnie Mela i otrzepała się na mnie, po czym położyła się.
Muszę się przyzwyczaić do takiego ciężaru roześmiałam się.
Po 3 godzinach wylegiwaniu się na leżaku usłyszałam dzwonek do drzwi.
Poszłam zobaczyć kto przyszedł, przez okienko zobaczyłam Willa.
Przestraszyłam się co mam zrobić z Melą?!
Włożyłam ją do dużej szafy w salonie i pobiegłam otworzyć drzwi Will'owi.
- Hej.
- Heeej...- zamamrotałam pod nosem
- Przyszedłem nie w porę?
- Nie! Wchodź wchodź.....- uśmiechnęłam się, ale cały czas myślałam przerażona o Meli.
- Przyszedłem bo P.Brygida kazała mi podać ci lekcje, nie było cię dziś w szkole....
- A tak! Faktycznie! Usiadłam koło Willa i wyjęłam ksiązki.
Coś mi tłumaczył ale ja cały czas nerwowo zerkałam na szafę w której była Mela.
Nagle zaczęła piszczeć i miałczeć Will spojrzał podejrzliwie na szafę...
- To nie Mela tak piszczy? Właśnie dziś jej  nie widziałem, co się z nią stało?
- Nic! Eee... jest eee.....
- W szafie?
- Nie....no co ty.....?
Nagle drzwi się otworzyły i wyskoczyła z nich Mela.
Skoczyła na Willa, tym razem aż zrzuciła go z kanapy i zaczęła go lizać.
- Co to jest?!
- Chcesz wiedzieć....?
- Tak!
-Ale nikomu nie mów....
- Czemu?
- Bo nie!
- Dobra, dobra.....
- Więc...to jest Mela.
- Mela?! Żarty sobie robisz?! To był przecież taki mały kociak. . .
- Wiem...ale okazało się że to demon i tak nagle urosła. . .
- Mhm....- wstał i zdjął ją z siebie.
- Dobra muszę z nią wyjść na spacer na łąkę , ale jeszcze nie wiem jak ją tam przetransportować....
Masz jakiś pomysł ?
CD Will ? ? ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz