poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Od Carli-CD historii Willa


- Hoh! Jaka radość! - Roześmiałam się.
 - A co smutek ma być...?
 - Nie....dobra idziemy! Ale....
 - Ale co?!- powiedział stojąc przed drzwiami
- Eeee nic ..... - powiedziałam zamyślona i wyszłam
- No to chodź....
 - No idę, idę sorry ale nie łatwo iść z ogromnym kotem na smyczy i jeszcze gdy się go nie widzi....
 Gdy przeszliśmy przez miasto i weszliśmy do lasu zdjęłam z Meli pelerynę. Szła grzecznie gdy nagle na drogę wyskoczyła mała słodka wiewiórka a Mela sie jej wystraszyła i wskoczyła mi na ręce.
 Nie chciała zejść bo zachowywała się przecież jak wystraszony mały kociak...
 - Eh! Ile ty warzysz?! - marudziłam
 - Nie przesadzaj- mamrotał Will
 - Tak?! To proszę teraz ty ją nie siesz! - Dałam Willowi Mele i z uśmiechem poszłam dalej.
 - Masz ci los!
- Nie marudź tylko idź szybciej! - Poeiedziałam uśmiechnięta.
 CD Will


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz