- A no tak!
- Heh! Widzisz gdyby nie ja....
- Wiem , wiem ...- przerwałam mu.
- To dobrze - wyszczerzył się
- Tak, ale gdzie my pójdziemy?
- Ymmm...nie wiem...
-Mam dość! Znów mam pecha! Mówiłam ci że tak będzie!
- Taaa....
- Dupa z tym! Nigdzie nie idę. Zostaję tutaj!
- Tutaj?
- Tak! - uśmiechnęłam się, po czym położyłam się na trawie.
Nad nami latał czarny orzeł. Nie wiem czemu ale wpatrzyłam się w niego...zupełnie nie słuchałam Willa, orzeł jak by mnie zahipnotyzował. Czułam tylko zimne, spływające mi po twarzy krople deszczu.
Zimny podmuch wiatru, gładził mnie po twarzy. Nagle usłyszałam wrzask Willa, to było jak jakieś odcknięcie...
-Ty mnie w ogóle słuchasz?!
- Ja?! Ja?! Jak ale co?!
- Dzięki!
-Ale ten orzeł....
- Orzeł?! Jaki orzeł nie było tu żadnego orła....
- Jak nie było?! Latał mi przed oczami....!
- Dobrze się czujesz?
- Taak.....dobra mniejsza o to...to co tam mówiłeś ?
CD Will
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz