- Kto?
- Człowiek!
- Eh...
- Mam prośbę, nie rzucaj we mnie ogryzkiem od jabłka...?
- To ty we mnie rzucałaś?
- Nie, ja ci tylko je odrzucałam- uśmiechnęłam się
- No...
- No co? Jest takie coś jak kosz na śmieci?
- No tak.
- No więc, właśnie.- powiedziałam po czym poszłam do domu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz