- Aaa tak....tylko wiesz nie mogłeś poczekać do jutra?
- Nie.
- Mhm....wybacz nie zaproszę cię do środka bo Evanlyn mnie zamorduje.
- Ta rozumiem.
- Miłoooo- ziewałam
Wybacz ale pozwolisz iż odejdę spać ?
- Tak, tak....
- Dzięki. - zamknęłam okno i rzuciłam się na łóżko. Ku mojemu zdziwieniu nie mogłam już zasnąć...walałam się po całym łóżku.
Gdy wstało słońce, zerwałam się z łóżka i starałam się wyjść zanim Evanlyn mnie dorwie lecz nie udało mi się...
- Co ty wczoraj robiłaś?!
- Yyy nic.
- Gadać ci się zachciało o 4:00 ?!
- Nie!
- Mam cię dość! Jestem przez ciebie nie wyspana!
- Pochlebiasz mi - odparłam i wyszłam do szkoły.
W szkole przysypiałam na lekcji, w końcu spadłam z krzesła. Nagle taka po butka!
Zerwałam się i ponownie zasnęłam w ławce.
Obudził mnie dzwonek, wyszłam zaspana na korytarz i usiadłam śpiąca pod ścianą.
- Dzień dobry!- podszedł do mnie Arigatou
- Nie wiem czy taki dobry....jeśli chodziło ci wczoraj o to abym dziś spała na każdej lekcji to brawissimo!
CD Arigatou
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz