Zamyśliłem się,no bo jak można przenieść takiego kota!?
-Bloody jej nie uniesie?-spytałem.
-Nie,raczej nie ale nawet jeśli to pewnie Bloody ją by zrzuciła-odpowiedziała po namyśle.
-Mam pomysł pójde do siebie i zaraz wróce ok?Nigdzie nie idź!-krzyknąłem i poszedłem do domu.Zacząłem czegoś szukać w skrzyni i nagle jest!Wziąłem w ręce stary płaszcz i pobiegłem do Carli.Gdy do niej weszłem ujżałem ją siedzącą na kanapie i głaszczącą Melę.
-Tada!-krzyknąłem pokazując jej płaszcz.
-Co to ma być?Jakiś żart?-spytała podejrzliwie.
-Nie to jest peleryna niewidka zobacz!-powiedziałem i zarzuciłem płaszcz na Melę ona,po krótkiej chwili zniknęła.
-Klimaty jak z Harrego Pottera...-powiedziała Carla.
-No,ale teraz możesz ją przeprowadzić na łąke...Właśnie jaką łąke pójde z tobą!-krzyknąłem radośnie.
CD Carla
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz