Dziś nie mogłem skupić się na lekcjach, Rei miał zły humor i cały czas szeptał mi różne rzeczy w kocu na lekcji matmy nie wytrzymałem zerwałem się z ławki i zacząłem krzyczeć "Przestań" itp. Byłem już rozdrażniony P. Brygida zaprowadziła mnie pod pokój dyrektorki gdy odeszła wyszedłem na łąkę, nie będę chyba siedzieć u dyrektorki? Tak czy siak nudziłem się, jednak zaraz przede mną pojawił się Rei... Gdy ten demonek ma zły humor wyżywa się na mnie i chce mojego "cierpienia" a więc mam przerąbane. Rei szepcząc latał mi przed oczami co było irytujące, czułem się osaczony i pod denerwowany... Gdy usłyszałem dzwonek zacząłem biec do szkoły dzięki czemu może uwolnię się od niego... Wbiegłem na korytarz wpadając na kilka osób zamknąłem się w łazience, i czekałem na dzwonek na lekcje... Jednak po co się chować skoro Rei zawsze wie gdzie jestem? Po dzwonku wyszedłem z łazienki i poszedłem w stronę klasy a demon się ode mnie odczepił znalazł sobie nowy cel wyładowania emocji... Rocki
CD Rocki (zostańmy przy temacie Rei'a, ok?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz