Leżąc na ziemi błagałam w myślach aby nie był to Yukio ale zobaczyłam latające po korytarzu rysunki...
Podniosłam się z ziemi i chciałam odejść bez słowa ale on stanął mi na drodze, nie chciałam się odzywać starałam się go ominąć.
- Czekaj...
- Hm...?
-Wczoraj....?
- Nie mam ochoty o tym gadać....!- powiedziałam i odepchnęłam go po czym poszłam dalej...
- Z nią raczej nie porozmawiam ....
CD Yukio?????
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz