Gdy Ethan dobiegł, dzieci rozbiegły się z krzykiem.
-Widzisz? Boją się ciebie.
-I tak ma być. - Uśmiechnął sie pomagając mi wstać.
-Kurr... Dziś mam taki porąbany dzień a resztę tego dziwnego dnia spędziłam użerając się z dziwnymi mnożącymi się dziećmi...
CD Ethan (Wybacz że tak krótko ale nie miałam weny co do "mnożących się dzieci". xD O nie jak to nie dasz dojść mi do domu?! To ty napuściłeś na mnie te dzieci! xDD)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz