- Yyy, sama nie wiem.
Właściwie na pewno zabić Lily!
- Czemu?!
- Bo ona nas wpakuje w jeszcze większe kłopoty!
- A no taaaak - nadal zewał
- Weź się obudź!
- No...no przecież nie śpię....
- Tak, jasne! - roześmiałam się
A a pro po jesteś marszałkiem, specem od wojen i taktyki skradania się wymyśl coś...
- Mgła?
-Nie! Nie mam zamiaru znów się w nią zamieniać! To dziwne...
Nagle Bloody gwałtownie usiadła na ziemi.
- Ekhem...! Bloodziu co robisz?! No leć!
Ah....cholera jest głodna!
- Nie może sobie czegoś upolować?
- Nie może bo ma mocne skaleczenia na łapie, w ogóle nie powinna lecieć...
- Mhm...czyli jesteśmy w polu z głodnym smokiem, tak?
-Tak.
- Yyy, Bloody nie je ludzi?
- Gdy jest głodna..., ona je wszystko co się rusza- roześmiałam się
- Aha.....
- Dobra jest wkurzona, zaraz zacznie ziać ogniem i łomotać skrzydłami nie wiem jak ty ale ja wolę ją na razie zostawić i iść pięta palce....
CD Will (troszkę dłużej??? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz