Włożyłem ręce do kieszeni spodni i poszedłem za nią.Pierwsze o czym pomyślałem jak powiedziała że ma gang to wyobraziłem ją sobie w czarnej kurtce na motorze.Nie wiem czemu no ale takie pierwsze skojarzenie.Szliśmy już dziesięć minut aż w końcu Carla się zatrymała.Spojżałem przed siebie.Był tam wielki opuszczony kościół.Był dość upiorny jak na niego.
-Więc to tu macie tę waszą siedzibe?-spytałem.
-Tak.No choć bo się spuźnie!-powiedziała i poszła dalej.
-Kto jest tutaj jakby...?Dowódcą?-spytałem zaciekawiony.
-Angel-powiedziała i się uśmiechnęła.
CD Carla
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz