-Wszystko w porządku?-spytałem.
-Em...Tak,tak jasne-powiedziała i się uśmiechnęła.Dopiero teraz spostrzegłem że jest w piżamie.
-Oj!Sory-krzyknąłem i zamknąłem drzwi.Stanąłem obok i oparłem się o ścianę. Po paru minutach wyszła.Miała na sobie czarne dżinsy,łososiową bluzkę i czarną bluzę.
-Sory...-powiedziałem i ziewnąłem.
-Nie,nic się nie stało...-powiedziała i się uśmiechnęła.
-Idziesz na spóźnione śniadanie?-spytałem.Ona kiwnęła głową.
CD Hympatia
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz