sobota, 30 marca 2013

Historia Carli CD Willa

Weszłam do gabinetu Pani  Walentyny.
Ponieważ miałam z nią na pieńku, już widziałam jej szyderczy uśmieszek na twarzy.
Przełknęłam ślinę rozejrzałam się i powoli podeszłam do biurka.
-Emmm....Dzień dobry.- Powiedziałam przerażona
- No nie wiem czy dobry! - Krzyknęła.
- Yyy, ale po co się tak denerwować?
- Słucham?! - Ponownie krzyknęła
- Nie! Nic, nic!
No bo wie Pani...., nie którzy  mieli zrobić projekt.....
- No i co?! Nie zrobiłaś?!
- Znaczy to też....ale jak by to....
- Mów!
- Ahhh....popsułam projekt Willa...
- Jak to popsułaś  projekt Willa?!
- No wie pani, tak się rozwalił....
- No dobrze...usiądź?! - Zapytałam zdziwiona
- Nie! Will może a ty moja droga....
- Ahhh.....no tak, słucham co ja?
- Kto się wami zajmuje?
- Pani Linde, gotuje nam i trochę sprząta.
- Więc, muszę powiadomić panią Linde!
- Po co?!
- Aby dała ci jakąś karę!
-Mi, jeszcze czego?!
- Cicho!
- Dobrze ale.....
Niech pani zapyta co na obiad?
- Co proszę?! -Wrzasnęła
- To co pani słyszała, a teraz żegnam!
- Jeszcze się policzymy- Krzyknęła
Ale ja uciekłam...oczywiście złapała mnie przy wyjściu i wpakowała do ''Od siatki''.
Weszłam do małego pomieszczenia, usiadłam wnerwiona w ławce i zaczęłam zrzędzić  pod nosem.
Po chwili zobaczyłam Willa.
- Yyy, co ty tu robisz?! Przecież ja dostałam kare, nie ty?
CD Will

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz